Prace przy stacji uzdatniania wody w Skórce rozpoczną się, ale inwestycja pochłonie o 52 tys. złotych więcej niż zakładano. Oferty proponowane w przetargach oscylowały od prawie dwóch milionów do niespełna trzech. Tymczasem w budżecie zarezerwowanych było 1 milion 850 tys. złotych (z tego ponad połowę stanowi dofinansowanie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich). W związku z trudnościami w znalezieniu wykonawcy, który podejmie się tego zadnia za ustaloną przez gminę kwotę, burmistrz Krajenki zaproponował radnym zwiększenie budżetu inwestycji o wspomniane 52 tys. złotych, czyli wyrównanie do najniższej oferty przedstawionej w ostatnim przetargu. Stefan Kitela jednocześnie zaznaczył, że firma, która ją złożyła, to sprawdzony przedsiębiorca z doświadczeniem, działający w branży od wielu lat. Po wysłuchaniu argumentów włodarza radni uchwałę o zmianach budżetowych, a tym samym zwiększeniu puli zadania, przegłosowali na październikowej sesji Rady Miejskiej Krajenki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wykonawcy cenią się, a ustawa o zamówieniach publicznych mówi jasno, że wygrywa nie najlepszy, a najtańszy fachowiec. I to nie wina burmistrza, że potem remonty się ciągną. I tak jest super. Cieszmy się, że mamy dotacje i wszystko po kawałku się remontuje.
I zmienić szefa firmy, która wygrała? Noooo super myślenie, brawo. To spowoduje kolejne opóźnienia i wzrost kosztów. Włącz myślenie.
zmienić szefa?
Szacowanie kosztorysów jest oki. Ale co masz zrobić, jak przychodzi szef i mówi Ci utnij na tym, utnij na tym i co masz z tym zrobić. Później wygląda jak wygląda.
Pytanie powinno brzmieć. Nie komu zabrali, a kto z ramienia urzedu szacuje koszturysy na wykonanie prac nie majac o tym pojecia? Tak było kilka lat temu z boiskiem w Złotowie. Radni uchwalili kwote, która miała zaledwie starczyć na połowę inwestycji.Resztę chyba miał dołożyć wykonawca ze swoich oszczędności. I tak samo jest w Krajence. Firmy zatrudniaja ludzi płaca podatki, ZUsy, paliwo do sprzętu coraz to jest droższe, a przedsiębiorca niech dopłaci ze swojego, bo my więcej nie damy. Ale podatki to umieją szacować by do budżetu wpływały na czas i w odpowiedniej ilości co by starczyło na pensję.
komu zabrali?
Wykonawcy cenią się, a ustawa o zamówieniach publicznych mówi jasno, że wygrywa nie najlepszy, a najtańszy fachowiec. I to nie wina burmistrza, że potem remonty się ciągną. I tak jest super. Cieszmy się, że mamy dotacje i wszystko po kawałku się remontuje.
I zmienić szefa firmy, która wygrała? Noooo super myślenie, brawo. To spowoduje kolejne opóźnienia i wzrost kosztów. Włącz myślenie.
zmienić szefa?