Reklama

Nie zamykamy świetlicy

21/01/2015 08:57
Wójt zapewnia, że świetlica będzie dalej funkcjonować, zmieni się jedynie opiekun

Od niedawna świetlica w Scholastykowie nie jest udostępniana miejscowej młodzieży. W lokalnym środowisku bardzo szybko rozeszła się informacja o tym, jakoby obiekt przez dłuższy czas miał być zamknięty. Mieszkańcy już dzwonili do nas, narzekając, że dzieciaki włóczą się po wsi i pytają, czy sala już będzie nieczynna. Nic dziwnego, skoro w świetlicy każdego popołudnia przez trzy godziny spędzało czas średnio około 25 dzieci. Do dyspozycji maluchów i młodzieży był m.in. stół do tenisa stołowego i do bilarda. Świetlica była otwarta od wtorku do soboty – poniedziałek przeznaczony był na sprzątanie budynku. Trzeba przyznać, że był to jeden z najlepiej funkcjonujących w gminie budynków tego typu. Wójt potwierdza, że obecnie świetlica jest zamknięta, ale deklaruje, że to tylko przejściowa sytuacja, wynikająca z tego, że musi się zmienić opiekun dzieci.

Papier to nie wszystko

Wcześniej przez wiele lat czas spędzał w świetlicy z dziećmi Bogdan Pasternacki. Formalnie nie mógł być opiekunem, gdy w poprzedniej kadencji został radnym, stąd zastępowała go małżonka. Żadne z nich nie ma jednak wykształcenia pedagogicznego, a to niezbędne, gdy działalność świetlicy finansowana jest ze środków pochodzących z Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. – Mówi o tym ustawa – podkreśla wójt, przyznając, że toczą się już rozmowy z osobą, która ma niebawem objąć obowiązki opiekuna świetlicy. Do czasu zakończenia rozmów wójt nie chce mówić, o kogo chodzi, choć potwierdza, że jest to mieszkanka Scholastykowa. Deklaruje też, że jeszcze w styczniu rozmowy dobiegną końca i obiekt ponownie będzie oddany do dyspozycji najmłodszych mieszkańców. – Świetlica ma funkcjonować dokładnie na tych samych zasadach jak dotychczas – mówi Przemysław Kurdzieko. Pasternackim, zwłaszcza panu Bogdanowi, nie jest łatwo pożegnać się z wieloletnim zajęciem.


Bogdan Pasternacki

 – Skoro takie są wymogi... Siłą rzeczy człowiek jest związany z tymi dziećmi. Trzeba umieć do nich dotrzeć, mieć do nich podejście – mówi, podkreślając, że sam papier potwierdzający wykształcenie nie gwarantuje powodzenia w tym zajęciu. – Zanim przed laty zacząłem sprawować tutaj opiekę, próbowały to robić niektóre panie. Nie dały rady. Po dwóch tygodniach rezygnowały.

Piotr Steffen

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości