Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda w porządku. Ludzie poruszają się wyznaczonymi ścieżkami. Z rzadka dostrzec można pieszych wkraczających na ścieżkę rowerową bądź parę rowerzystów, nieznacznie przekraczających umowną linię. O tym, którą stroną chodnika należy się poruszać, informują specjalne znaki. A jak to wygląda w praktyce? O zdanie zapytaliśmy uczestników ruchu, zadeklarowanych stałych bywalców promenady:
Stworzenie osobnej ścieżki dla rowerów mocno ograniczyło trudności w poruszaniu się. Dziś jakby nikt nie wchodzi sobie w drogę. Oczywiście nie jest idealnie, ale tak to zazwyczaj wygląda
Reklama
– przyznaje 60–letnia miłośniczka spacerów.
Trzeba było czasu, nim ludzie zaczęli respektować nowe zasady. Teraz widać znaczną poprawę. Szkoda, że na ścieżce mieści się tylko jeden rower
– wtóruje rowerzysta. Użytkownicy promenady zgodnie przyznają, że najważniejsze, by linie dzielące drogę były regularnie malowane. Gdy są zatarte jest gorzej niż gdyby podziału w ogóle nie było. Pomimo zmniejszenia problemu nieporozumienia nadal się zdarzają. Na pytanie o własne pomysły poprawy bezpieczeństwa na promenadzie nikt nie udzielił odpowiedzi. Zatem może idealnie nie jest, ale promenada i tak zmieniła się na lepsze – jest bezpieczniej.
Mateusz Konizer, Dagmara Zięba
[[snd=73]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzieci to nie roboty, że możesz je zaprogramować i już. Nawet najlepiej wychowane dziecko, które ledwo nauczyło się chodzić jak zobaczy motylka, żabkę czy inną cudną istotę, na moment może zapomnieć o "wtłoczonych" mu przez najmądrzejszych rodziców zasadach i wpaść pod taki rower, ponieważ nie było żadnej bariery, która by temu zapobiegła. No ale oczywiście każde dziecko jest uzdolnione ponadprzeciętnie i w wieku 1,5-2 lata potrafi odróżnić lewą od prawej. Otóż zejdzcie na ziemię drogie matki dziesik i brajanków, bo wasze dzieci są zwyczajne. A dla rozpędzonego rowerzysty nie ma znaczenia czy dzieciak jest geniuszem ( i potrafi wyłożyć teorię strun po chińsku z wyraźnym akcentem wschodnio-mandaryńskim), czy też zwyczajnym ciekawym otoczenia, żywym dzieciakiem, które nie trzymane na łańcuchu nagle zapragnęło rozwikłać zagadkę cóż to za ciekawy glut leży po drugiej stronie ścieżki.
Moim zdaniem droga rowerowa powinna być zrobiona nawet za tym małym żywopłotem tak że między asfaltem a draga dla rowerów oddzielał by ten mały żywopłot tak by było bezpieczniej dla wszystkich uczestników Złotowskiej Promenady
Dyskusja na temat bezpieczeństwa ruchu na promenadzie będzie toczyć się nieustannie, dopóki nie zostanie ona dostosowana przebudowana) do charakterystki rodzjajowej i ilościowej ruchu. Pan Wełniak chwali się z wybudowania promenady, jednak jest to kolejny małomiasteczkowy bubel!. Czy na etapie przygotowania projektu i wykonywania projektu ktoś się zastanawiał nad natężeniem ruchu pieszych i rowertzystów z uwzględnieniem prognozy na kolejne lata? Czy Inwestor zadbał o przygotowanie terenu (wykup działek) w tzw. "wąskich gardłach (lokalnych zwężeń pasa terenu przeznaczonego na inwestycje"? Moim zdaniem nie. Podejście do tematu było bardzo spontaniczne i nieprofesjonalne. już kiedyś pisałem, iż zgodnie z przepisami dwukierunkowa droga dla rowerów powinna posiadać szerokość conajmniej 2 m. W Polsce co prawda brakuje przepisów regulujących położenie drogi rowerowej względem innych ciągów komunikacyjnych, lecz w większych miastach tworzone są tzw. "standardy techniczne dla dróg rowerowych", w których przepisy czerpie się w większości z Holandii. Tereaz to chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie niezależnej drogi rowerowej po zewnętrznej stronie promenady, która bylaby przeznaczona dla pieszych (w tym również zgodnie z prawem, rolkarzy, "hulajnogarzy" :) itp.). Rowerzysta to konkretnie określony przepisami PORD uzytkowanik ruchu. Nie wiem jak to wyjdzie na całej długości, czy się zmieści pomiędzy terenami prywatnymi od strony miasta, no ale to własnie problem tego, że ta kwestia nie została przemyślana przy budowie istniejącego obiektu (np. w niektórych miejscach możnaby było umieścić go bliżej jeziora). Na istniejących slupach można by dołożyć oprawy skierowane na drogę rowerową. Droga roerowa byłaby oddalona od krawędzi promenady o ok. 1 - 1,5 m (należy oczywiście pamiętać o zachowaniu wymaganej skrajni poziomej dla drogi rowerowej). Najbardzie problematyczny jest odcinek promendady na kładce. P{roponuję wybudować drugą, krótszą przez rzekę w pobliżu ul. Partyzantów. No i sprawa przejścia przez las. Z uwagi na ukształtowanie wysokościowe terenu droga rowerowa powinna biec niezależnie (nierownolegle) do istniejącej promenady. To wszystko co napisałem wymaga szczegółowej analizy przez pracowników UM z udziałem projektantów branży drogowej specjalizujących się w projektowaniu dróg rowerowych. Bez tej inwestycji problem będzie się nasilał i zawsze będzie aktualny.
NAD TOBĄ CHYBA TEŻ NIE ZAPANOWALI , SKORO TAKI KOMENTARZ PRZESTROGO DODAŁAŚ.
rodzice nie potrafią zapanować nad swoimi małymi dziećmi na promenadzie.a jak dzieci podrosną to w ogóle zacznąć rządzic rodzicami i nad nimi sie znęcac. Weżcie sobie to rodzice pod uwagę."co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie"
ci co korzystają z Opieki społecznej to oni rodzą chore dzieci i żądają jakiś odgrodzeń,placów zabaw i paczek z jedzeniem od MOPS-u codziennie.. na szczęście MOPS-y maja być całkowicie zlikwidowane.
Popieram, promenada nie jest torem wyścigowym dla rowerów, jest to miejsce odpoczynku i relaksu. Powinien być tam całkowity zakaz jazdy rowerem.
Proste pieszego można potrącić rowerem i dlatego należy na niego uważać a nie odwrotnie
A kiedy w końcu znikną rowery ze zlotowskich chodników? Kiedy stróże prawa zaczną egzekwować wyraźne w tym zakresie przepisy ?
Zrobić ścieżkę rowerową wokół jeziora Zaleskiego! Gdzie Ci rowerzyści/kolarze mają do jasnej ciasnej jezdzić kiedy nie ma dla nich szlaków!!!?
Moim zdaniem na PROMENADZIE POWINIEN BYĆ CAŁKOWITY ZAKAZ DLA ROWERÓW to powinien być wypoczynek dla dzieci młodzieży i starszych ludzi ;) MAJĄ JEZIORO NIECH JEŻDŻĄ W KOŁO JEZIORA ;) Taka prawda Przez NICH rowerzystów to nie PROMENADA tylko tor rajdowy bo jeżdżą jak WARIATY
Lubimy jeździć Promenadą z moim synem rowerem. Bardzo mnie uspokoiły oznakowania I wytyczona ścieżka - ale, nie jest to łatwe - syn jest autystyczny I stara się stosować do "wtłaczanych" mu zasad (oznakowania bardzo mi w tym pomogły) - wolno jeżdzić tylko po ścieżce rowerowej. On się stosuje, natomiast piesi bardzo mu utrudniają stosowanie tych zasad. Autyści mają to do siebie, że jak coś jest zasadą to TRZEBA to stosować, a ja mam kłopot z wytłumaczeniem mu dlaczego inni te zasady łamią ... I czują się dobrze ... Jeszcze nikogo nie potrącił, ale gdzyby coś takiego się stało to często jest tak, że jeśli jest "inny" to pewnie czegoś nie zrozumiał.... a jest zupełnie inaczej... Ścieżka super, znaki super ale przestrzeganie zasad ...NAJWAŻNIEJSZE.
właśnie o to mi chodziło :) zdrowe podejście
Promenada ma takie przesłanie, że ma służyć rekreacji i nie jest wyłącznie torem rowerowym! Wiec to rowerzyści, jak zacznie większe zagrożenie dla pieszych" MUSZĄ się dostosować do pieszych, biegających dzieci. Jeździć ostrożnie.
OCZYWIŚCIE IDĄC Z DZIECKIEM ,INFORMUJEMY DZIECKO PO KTÓREJ STRONIE POWINNO SIĘ PORUSZAĆ ,I JE PILNUJEMY ,ALE DZIECI JAK WIADOMO SĄ ENERGICZNE I WYSTARCZY MOMENT ,ALE NIE ZAMIERZAM Z DZIECKIEM CHODZIĆ NA SMYCZY .KAZDY KTO PORUSZA SIE NA PROMENADZIE POWINIEN ZACHOWAĆ OSTROŻNOŚĆ ,ZARÓWNO PIESZY JAK I ROWERZYSTA :)
Popieram
a jak dziecko zostanie potrącone i w będzie w śpiączce to podziękuj sam sobie, że go nie upilnowałeś i to będzie wyłącznie twoja wina. place zabaw są żeby dzieci się wyszumiały, a nie promenada
jak ktoś potrafi wychowa c dziecko to wytłumaczy że stanie się krzywda jeśli będzie szło lewą stroną
Idę na spacer z dziećmi na promenadę, bo ma być tam bezpiecznie dla dzieci a dzieci mają się pozbyć energii. Nie będę tam z nimi chodził na smyczy! Mało tego - specjalnie z nimi tak chodzę by mogły się wyszumieć! Wiec jako rowerzysta oczekuję od Ciebie nieco tolerancji a jak Ci nie odpowiada to możesz sobie rowerkiem skoczyć do Zalesia!
To chyba wybrane komentarze, bo ja mam nieco bardziej kontrowersyjne opinie.
Dobrze,że ta linia "demarkacyjna" jest! Ułatwia to rowerzystom i pieszym.Jako rowerzysta , na widok dzieci zwalniam, ewentualnie przyhamuję i nie robię z tego rabanu ! To tylko dzieci, pełni energii , bez zachowań złośliwych.
Za takie gadanie to ciebie powinni na łańcuchu trzymać. Aż się wierzyć nie chce, że tacy idioci istnieją. Nie wytłumaczysz dwuletniemu dziecku tego, że nie może nadepnąć nawet na linię bo może zginąć od potrącenia jakimś pedałem. Niestety spacer z dzieckiem promenadą jest raczej męczący niż relaksujący bo za wąsko i te rowery. Jazda rowerem też nie jest przyjemna jeśli mimo lini jakieś dzieci ci się pakują pod koła. Dlatego trzeba dobudować ścieszkę rowerową i ją odgrodzić. Pacany, weź najgrzeczniejsze i najspokojniejsze kilkuletnie dziecko bez adhd jakie znasz, daj mu dla pewności awiomarin i przejdź się spacerkiem w niedzielę po promenadzie to pogadamy...
PANIE PACAN, CHYBA PAN MA NIERÓWNO POD KOPUŁKĄ CHYBA PAN Z PIS-U:)
Zygi,zgadzam się,rodzice nie potrafią zapanować nad swoimi dziecmi.
Pacany,dzieci są zagrożeniem dla rowerzystów?Czyś ty już całkiem zgłupiał? Coś ci się chyba po...ło.
Prawie każdy trzyma sie prawej strony i jest dobrze,lepiej niz przed rokiem.Zagrożeniem dla rowerzystów są luzem biegajace dzieci.Nie trzymaja dzieci za raczkę jak książe William ale polskie dzieci na promenadzie i na miescie zygzakiem biegają jak na wsi na podwórku. Kiedys premier Wielkiej Brytanii powiedziała,że Polaków nalezy ogrodzić łańcuchem jak stado baranów. Miała rację bo własnie dużo jest takich baranów,którzy nie szanują innych bo myślą,że wszystko tylko jest dla ich dzieci.A place zabaw swiecą pustkami....
Panie Zygi czasami ciężko jest rodzicowi zapanowac nad dzieckiem a dziecko tez czlowiek i musi sie wybiegac. Sciezka rowerowa powinna byc oddzielona pasem zieleni wtedy byloby bezpiecznie. Teraz sciezka dla pieszych jest zmniejszona i tez nie dokonca jest komfortowo, idac z mezem i synkiem nie mozemy isc razem tylko jedna osoba musi isc z tyłu bo malo miejsca.
Jak dla mnie wszystko ok poza kilkoma bezmózgowcami, którzy traktują ścieżkę rowerową przy promenadzie jak tor wyścigowy i "dojeżdżają" jakiś niedokończony dystans chcąc chyba utrzymać średnią prędkość.Po promenadzie chodzi mnóstwo rodzin z malutkimi dziećmi i w takiej sytuacji o nieszczęscie nie trudno.Widziałem kilka takich właśnie sytuacji,które cudem nie skończyły się poważnym wypadkiem. Apeluję do kolarzy:PROMENADA TO NIE TOR WYŚCIGOWY!!!
Może i rowerzyści zaczęli się stosować, ale piesi mają wyrąbane na to. Ludzie z małymi dziećmi nie panujący nad swoimi pociechami zawsze mają szereg pretensji, że za szybko, że przecież to cieci. Ku.... wszystko pięknie ładnie, ale jak się z dziećmi wychodzi, to trzeba nad nimi panować, jak na chodniku przy ulicy, a nie niech się bawią beztrosko. Ktoś kto tą promenadę projektował, to nie pomyślał, że powinna być przynajmniej od strony miasta z 2 metry szersza. Miejsce jest, tylko teraz to trzeba by lampy przestawiać i krzaki. Dziwne, że nagle takie zainteresowanie. W mieście niczego innego ciekawszego nie ma.
Dzieci to nie roboty, że możesz je zaprogramować i już. Nawet najlepiej wychowane dziecko, które ledwo nauczyło się chodzić jak zobaczy motylka, żabkę czy inną cudną istotę, na moment może zapomnieć o "wtłoczonych" mu przez najmądrzejszych rodziców zasadach i wpaść pod taki rower, ponieważ nie było żadnej bariery, która by temu zapobiegła. No ale oczywiście każde dziecko jest uzdolnione ponadprzeciętnie i w wieku 1,5-2 lata potrafi odróżnić lewą od prawej. Otóż zejdzcie na ziemię drogie matki dziesik i brajanków, bo wasze dzieci są zwyczajne. A dla rozpędzonego rowerzysty nie ma znaczenia czy dzieciak jest geniuszem ( i potrafi wyłożyć teorię strun po chińsku z wyraźnym akcentem wschodnio-mandaryńskim), czy też zwyczajnym ciekawym otoczenia, żywym dzieciakiem, które nie trzymane na łańcuchu nagle zapragnęło rozwikłać zagadkę cóż to za ciekawy glut leży po drugiej stronie ścieżki.
Moim zdaniem droga rowerowa powinna być zrobiona nawet za tym małym żywopłotem tak że między asfaltem a draga dla rowerów oddzielał by ten mały żywopłot tak by było bezpieczniej dla wszystkich uczestników Złotowskiej Promenady
Dyskusja na temat bezpieczeństwa ruchu na promenadzie będzie toczyć się nieustannie, dopóki nie zostanie ona dostosowana przebudowana) do charakterystki rodzjajowej i ilościowej ruchu. Pan Wełniak chwali się z wybudowania promenady, jednak jest to kolejny małomiasteczkowy bubel!. Czy na etapie przygotowania projektu i wykonywania projektu ktoś się zastanawiał nad natężeniem ruchu pieszych i rowertzystów z uwzględnieniem prognozy na kolejne lata? Czy Inwestor zadbał o przygotowanie terenu (wykup działek) w tzw. "wąskich gardłach (lokalnych zwężeń pasa terenu przeznaczonego na inwestycje"? Moim zdaniem nie. Podejście do tematu było bardzo spontaniczne i nieprofesjonalne. już kiedyś pisałem, iż zgodnie z przepisami dwukierunkowa droga dla rowerów powinna posiadać szerokość conajmniej 2 m. W Polsce co prawda brakuje przepisów regulujących położenie drogi rowerowej względem innych ciągów komunikacyjnych, lecz w większych miastach tworzone są tzw. "standardy techniczne dla dróg rowerowych", w których przepisy czerpie się w większości z Holandii. Tereaz to chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie niezależnej drogi rowerowej po zewnętrznej stronie promenady, która bylaby przeznaczona dla pieszych (w tym również zgodnie z prawem, rolkarzy, "hulajnogarzy" :) itp.). Rowerzysta to konkretnie określony przepisami PORD uzytkowanik ruchu. Nie wiem jak to wyjdzie na całej długości, czy się zmieści pomiędzy terenami prywatnymi od strony miasta, no ale to własnie problem tego, że ta kwestia nie została przemyślana przy budowie istniejącego obiektu (np. w niektórych miejscach możnaby było umieścić go bliżej jeziora). Na istniejących slupach można by dołożyć oprawy skierowane na drogę rowerową. Droga roerowa byłaby oddalona od krawędzi promenady o ok. 1 - 1,5 m (należy oczywiście pamiętać o zachowaniu wymaganej skrajni poziomej dla drogi rowerowej). Najbardzie problematyczny jest odcinek promendady na kładce. P{roponuję wybudować drugą, krótszą przez rzekę w pobliżu ul. Partyzantów. No i sprawa przejścia przez las. Z uwagi na ukształtowanie wysokościowe terenu droga rowerowa powinna biec niezależnie (nierownolegle) do istniejącej promenady. To wszystko co napisałem wymaga szczegółowej analizy przez pracowników UM z udziałem projektantów branży drogowej specjalizujących się w projektowaniu dróg rowerowych. Bez tej inwestycji problem będzie się nasilał i zawsze będzie aktualny.