Reklama

Niebezpieczna wizytówka miasta?

20/07/2017 07:00
Takie określenie złotowskiej promenady można było niespełna rok temu wyczytać w lokalnych mediach. Czy od powstania ścieżki rowerowej coś się zmieniło?

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda w porządku. Ludzie poruszają się wyznaczonymi ścieżkami. Z rzadka dostrzec można pieszych wkraczających na ścieżkę rowerową bądź parę rowerzystów, nieznacznie przekraczających umowną linię. O tym, którą stroną chodnika należy się poruszać, informują specjalne znaki. A jak to wygląda w praktyce? O zdanie zapytaliśmy uczestników ruchu, zadeklarowanych stałych bywalców promenady:

Stworzenie osobnej ścieżki dla rowerów mocno ograniczyło trudności w poruszaniu się. Dziś jakby nikt nie wchodzi sobie w drogę. Oczywiście nie jest idealnie, ale tak to zazwyczaj wygląda

Reklama

– przyznaje 60–letnia miłośniczka spacerów.

Trzeba było czasu, nim ludzie zaczęli respektować nowe zasady. Teraz widać znaczną poprawę. Szkoda, że na ścieżce mieści się tylko jeden rower

– wtóruje rowerzysta. Użytkownicy promenady zgodnie przyznają, że najważniejsze, by linie dzielące drogę były regularnie malowane. Gdy są zatarte jest gorzej niż gdyby podziału w ogóle nie było. Pomimo zmniejszenia problemu nieporozumienia nadal się zdarzają. Na pytanie o własne pomysły poprawy bezpieczeństwa na promenadzie nikt nie udzielił odpowiedzi. Zatem może idealnie nie jest, ale promenada i tak zmieniła się na lepsze – jest bezpieczniej.

Reklama

Mateusz Konizer, Dagmara Zięba

[[snd=73]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jw - niezalogowany 2017-07-22 21:05:55

    Dzieci to nie roboty, że możesz je zaprogramować i już. Nawet najlepiej wychowane dziecko, które ledwo nauczyło się chodzić jak zobaczy motylka, żabkę czy inną cudną istotę, na moment może zapomnieć o "wtłoczonych" mu przez najmądrzejszych rodziców zasadach i wpaść pod taki rower, ponieważ nie było żadnej bariery, która by temu zapobiegła. No ale oczywiście każde dziecko jest uzdolnione ponadprzeciętnie i w wieku 1,5-2 lata potrafi odróżnić lewą od prawej. Otóż zejdzcie na ziemię drogie matki dziesik i brajanków, bo wasze dzieci są zwyczajne. A dla rozpędzonego rowerzysty nie ma znaczenia czy dzieciak jest geniuszem ( i potrafi wyłożyć teorię strun po chińsku z wyraźnym akcentem wschodnio-mandaryńskim), czy też zwyczajnym ciekawym otoczenia, żywym dzieciakiem, które nie trzymane na łańcuchu nagle zapragnęło rozwikłać zagadkę cóż to za ciekawy glut leży po drugiej stronie ścieżki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Aaa - niezalogowany 2017-07-21 14:41:27

    Moim zdaniem droga rowerowa powinna być zrobiona nawet za tym małym żywopłotem tak że między asfaltem a draga dla rowerów oddzielał by ten mały żywopłot tak by było bezpieczniej dla wszystkich uczestników Złotowskiej Promenady

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jatoja - niezalogowany 2017-07-21 12:02:14

    Dyskusja na temat bezpieczeństwa ruchu na promenadzie będzie toczyć się nieustannie, dopóki nie zostanie ona dostosowana przebudowana) do charakterystki rodzjajowej i ilościowej ruchu. Pan Wełniak chwali się z wybudowania promenady, jednak jest to kolejny małomiasteczkowy bubel!. Czy na etapie przygotowania projektu i wykonywania projektu ktoś się zastanawiał nad natężeniem ruchu pieszych i rowertzystów z uwzględnieniem prognozy na kolejne lata? Czy Inwestor zadbał o przygotowanie terenu (wykup działek) w tzw. "wąskich gardłach (lokalnych zwężeń pasa terenu przeznaczonego na inwestycje"? Moim zdaniem nie. Podejście do tematu było bardzo spontaniczne i nieprofesjonalne. już kiedyś pisałem, iż zgodnie z przepisami dwukierunkowa droga dla rowerów powinna posiadać szerokość conajmniej 2 m. W Polsce co prawda brakuje przepisów regulujących położenie drogi rowerowej względem innych ciągów komunikacyjnych, lecz w większych miastach tworzone są tzw. "standardy techniczne dla dróg rowerowych", w których przepisy czerpie się w większości z Holandii. Tereaz to chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie niezależnej drogi rowerowej po zewnętrznej stronie promenady, która bylaby przeznaczona dla pieszych (w tym również zgodnie z prawem, rolkarzy, "hulajnogarzy" :) itp.). Rowerzysta to konkretnie określony przepisami PORD uzytkowanik ruchu. Nie wiem jak to wyjdzie na całej długości, czy się zmieści pomiędzy terenami prywatnymi od strony miasta, no ale to własnie problem tego, że ta kwestia nie została przemyślana przy budowie istniejącego obiektu (np. w niektórych miejscach możnaby było umieścić go bliżej jeziora). Na istniejących slupach można by dołożyć oprawy skierowane na drogę rowerową. Droga roerowa byłaby oddalona od krawędzi promenady o ok. 1 - 1,5 m (należy oczywiście pamiętać o zachowaniu wymaganej skrajni poziomej dla drogi rowerowej). Najbardzie problematyczny jest odcinek promendady na kładce. P{roponuję wybudować drugą, krótszą przez rzekę w pobliżu ul. Partyzantów. No i sprawa przejścia przez las. Z uwagi na ukształtowanie wysokościowe terenu droga rowerowa powinna biec niezależnie (nierownolegle) do istniejącej promenady. To wszystko co napisałem wymaga szczegółowej analizy przez pracowników UM z udziałem projektantów branży drogowej specjalizujących się w projektowaniu dróg rowerowych. Bez tej inwestycji problem będzie się nasilał i zawsze będzie aktualny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości