Mieszkańcy narzekają, wójt składa wniosek - dyrektor deklaruje, że problem będzie załatwiony
Wzdłuż niektórych dróg w powiecie niebezpieczeństwo stwarzają wysokie pobocza. Tak jest też przy drodze Kujan-Zakrzewo, o czym wójt niejednokrotnie słyszał od mieszkańców na tegorocznych zebraniach sołeckich. Sam jako kierowca przyznaje zresztą, że niektóre miejsca przy tym trakcie są bardzo niebezpieczne. Niekiedy różnice między asfaltem a poboczem sięgają kilkunastu centymetrów. Nie tylko jest to niebezpieczne dla użytkowników dróg, ale sprawia też, że bardziej podatne na pęknięcia są krawędzie drogi. Dlatego z urzędu gminy wystosowano w kwietniu pismo w tej sprawie do Powiatowego Zarządu Dróg. – Pismo powstało na wniosek mieszkańców, którzy zgłaszali ten problem – podkreśla Henryk Dobrosielski.
Dadzą radę
Cytuje, że w dokumencie zwrócono się z prośbą o obustronne obniżenie pobocza oraz uzupełnienie kruszywem wymytego przez wody opadowe piasku tuż przy krawędzi jezdni. Wójt podkreśla, że nie jest to pierwsza sytuacja, kiedy samorząd wystosowuje w tej sprawie pismo do PZD, podobna treść miała trafić do zarządcy drogi w ubiegłym roku. Dyrektor Mirosław Jaskólski zapewnia, że już w ubiegłym roku PZD wykonał przy drodze Zakrzewo-Kujan część prac i podobnie będzie w tym roku z następnymi odcinkami pobocza. Samorządy gminne i powiatowe niejednokrotnie współpracują przy inwestycjach czy bieżących remontach. Czy także w tym przypadku gmina Zakrzewo wesprze PZD w takich pracach? – Uważam, że nie ma takiej potrzeby. Sądzę, że w tym zakresie powiat sam da sobie radę – ocenia Henryk Dobrosielski.
Piotr Steffen
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze