Chodzi o drogi, przekazane gminie przez powiat. Trasa od Stawnicy do Zabajki pochłonęła zapas masy asfaltowej do remontów. Most w Wąsoszu jest w tragicznym stanie, a odcinek w Kleszczynie wymaga solidnych nakładów
Temat ten omawiano podczas wspólnej komisji Rady Gminy Złotów. Poprzedziły go jednak debaty o kilku innych, także ważnych kwestiach.

Pierwsza to przystąpienie gminy Złotów do ZIT, czyli obszaru Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Paweł Michalski, zastępca wójta, odpowiadał na pytania radnych. Ci chcieli wiedzieć przede wszystkim, co samorząd może na tym zyskać. Okazało się, że przystąpienie do ZIT może otworzyć drogę do pozyskiwania dodatkowych funduszy, np. na drogi czy ścieżki rowerowe. Zastępca wójta dodał, że uczestnictwo w obszarze nie powinno dla gminy generować większych kosztów. Możliwe, że wystarczy jedynie zaangażowanie się w przygotowanie tzw. strategii obszarowej. Radni mieli wątpliwości, czy gmina nie jest zbyt oddalona od Piły, która wskazywana jest jako centrum obszaru, a przez to, czy nie będzie traktowana po macoszemu jeżeli chodzi o podział pieniędzy. Paweł Michalski dodał, że te mają być rozdysponowywane w oparciu o ilość mieszkańców w danej gminie. To przekonało radnych.
Rozmawiano też o komputerach, które mają trafić do dzieci ze środowisk popegeerowskich. W gminie Złotów będzie to 509 laptopów o łącznej wartości ponad 1,3 mln zł. Pojedynczy sprzęt nie będzie mógł być droższy niż 2.500 zł z ubezpieczeniem. Zakup ma być finansowany z budżetu krajowego.
Jeżeli chodzi o budżet gminy, debatowano nad wsparciem Fundacji Złotowianka. Zwróciła się ona o wsparcie wyjazdu na Mistrzostwa w FrameRunning do Kopenhagi w lipcu tego roku. Wśród zawodników z szansą na medal jest mieszkaniec gminy Złotów. Radni, po przedyskutowaniu sprawy, stwierdzili, że mogą przekazać na ten cel 5.000 zł. Ma to być wsparcie części wyjazdu np. kosztów dojazdu.
W obradach komisji wspólnej Rady Gminy Złotów brał też udział Tomasz Guhs, radny powiatowy z terenu gminy Złotów. Poruszył on temat dróg, które mają być w powiecie naprawiane z dofinansowaniem z tzw. Polskiego Ładu. Wyraził niepokój, że choć będzie remontowany odcinek Kleszczyna – Skic, to jednak na dalsze modernizacje trzeba poczekać. Jego zdaniem odcinek pomiędzy Buntowem - wsią a Buntowem - byłym PGR stał się już skrajnie niebezpieczny. Składa się na to dziurawa nawierzchnia, która jest „łatana” co dwa tygodnie. Do tego fatalne pobocze, które sprawia, że by minąć się z autem z naprzeciwka, trzeba się zatrzymać. T. Guhs dodał, że przyszedł rozmawiać z radnymi z gminy Złotów, by wspólnie się wspierać i naciskać władze powiatu na remonty w tej części gminy. Dodał, że była o nich mowa jeszcze poprzedniej kadencji rady powiatu.
Radni uzupełnili temat, mówiąc, że przydałby się solidny przegląd drzew przy drogach i wycinka tych, które szczególnie zagrażają ich użytkownikom. Ostatnie wichury i przewracające się drzewa udowodniły, że spora ich część jest w środku spróchniała.
Pojawił się też temat dróg, które gmina otrzymała „w spadku” od powiatu. To sprawiło, że nakłady na drogownictwo będą musiały znacznie wzrosnąć. Piotr Lach, wójt gminy Złotów, przedstawiał, że naprawa drogi ze Stawnicy do Zabajki pochłonęła znaczną część masy bitumicznej, zgromadzonej do napraw bieżących. Dodał, że most w Wąsoszkach jest w dramatycznym stanie. Nie najlepiej wygląda też sytuacja na drodze w Kleszczenie, za szkołą, gdzie trzeba będzie z czasem pomyśleć o utwardzeniu. Jan Bulawa, radny z Kleszczyny, uzupełnił, że jeszcze w poprzedniej kadencji rady powiatu wnioskował o remonty na trzech mostkach w tej wsi. Stwierdził, że jedyną reakcją było postawienie ograniczenia prędkości do 30 km/h przed jednym z nich. - To jest nieciekawy prezent dla gminy. Jako mieszkańcy Kleszczyny liczymy się z tym, że jeżeli chodzi o remonty na drogach gminnych, to ten odcinek może być brany pod uwagę jako jeden z ostatnich – mówił. Wójt stwierdził, że fakt, iż zarówno droga jak i grunt pod nią w Kleszczynie są już gminne, otwiera pole do rozważenia przygotowania utwardzenia na odcinku Sławianowo – Kaczochy – Kleszczyna. Najpierw miałaby powstać dokumentacja, która pozwoliłaby wnioskować o dofinansowanie na ten cel.
Sławomir Czyżyk dodał, że kiepsko wygląda też odcinek, który pozostał w zarządzie Powiatowego Zarządu Dróg, tj. Rudna do skrzyżowania na Kujan. - Tam już nie ma drogi – mówił przewodniczący Rady Gminy Złotów, dodając, że taki stan nawierzchni powoduje, że np. dojeżdżający do pracy płacą krocie za naprawę aut.
Sz. Chwaliszewski

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!