Czwartkową sesję rozpoczął miły akcent, zaczęło się bowiem od gratulacji i podziękowań. Jako pierwszego po odbiór wyróżnienia zaproszono Ignacego Łososia, który po wielu latach kadencji przed kilkoma tygodniami pożegnał się z funkcją prezesa Zarządu Miejsko–Gminnego ZOSP RP w Łobżenicy. Następni wyróżnieni to Anna i Mateusz Pluta, których pracę doceniono podczas tegorocznego święta sadowników w Pobórce. Gratulacje odbierali też Kazimierz Sobczyk oraz Radosław Dróbka, działacze KS Pogoń Łobżenica. Powodem był zeszłotygodniowy awans miejscowej drużyny do czwartej ligi, w którym lokalne władze upatrują dużą szansę na promocję gminy, choć nie ukrywają, że będzie się to też wiązało z kosztami.
W dalszej części obrad burmistrz mówił o rozstrzygnięciach przetargów i przygotowaniach pod kątem inwestycji. Z tych informacji wynikało, że nabywcy nadal nie znalazła dawna świetlica wiejska w Liszkowie. Pojawił się więc pomysł, by budynek zgruzować i wystawić na sprzedaż samą działkę. Nie sprzedała się też gminna działka na ul. Złotowskiej w Łobżenicy.
Zainteresowaniem za to cieszy się obiekt pod wynajem przy ul. Sikorskiego, gdzie do niedawna funkcjonowało rożno. Zainteresowani są trzej oferenci. Według wstępnej koncepcji miałby tam być uruchomiony sklep motoryzacyjny albo pizzeria.
Magistrat musiał uzupełnić dokumentację na drogę do Kruszek (by ubiegać się na dofinansowanie tego remontu). Gotowa jest za to dokumentacja na drogę w Izdebkach i dokończenie promenady wokół rozlewiska Łobżonki. Według założeń przetargi mają być rozstrzygane jeszcze w lipcu.

Katarzyna Korycka Walasiak prosiła by traktować ją poważnie, nie odwlekając podjętego tematu w czasie
Nie ma umorzeń, dług się zmniejsza
Procedurę zatwierdzenia sprawozdania finansowego i wykonania budżetu za miniony rok rozpoczęło wystąpienie Edwarda Starszaka. Przewodniczący Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego RM w Łobżenicy wskazywał, że w ciągu minionych 12 miesięcy plan dochodów i wydatków, który oscylował na poziomie 31–32 mln złotych, zmieniał się aż 30 razy. 8 razy te zmiany zatwierdzała rada, 22 razy burmistrz. Jako najbardziej znaczące wpływy do budżetu uznano te trafiające z tytułu subwencji centralnych, dotacji do inwestycji, rozliczeń PIT i CIT. Nieco gorzej sytuacja wygląda z podatkami miejscowymi, głównie tymi od nieruchomości i środków transportu. Choć połowę należnych gminie pieniędzy – około 500 tys. zł – udało się ściągnąć, pozostało jeszcze spore pole do działania dla referatu finansowego urzędu.
Umorzenia to kwota 13,5 tys. złotych, pięć razy mniej niż to bywało w poprzednich latach
– mówił E. Starszak. Wśród najdroższych w 2015 roku inwestycji wymienił m.in. dokończenie przebudowy stadionu miejskiego im. A. Graja, remont ulicy Złotowskiej (zadanie realizowane z powiatem pilskim), budowę drogi w Fanianowie oraz budowę 12 kilometrów wodociągów. Podkreślił również, że w ramach Funduszu Sołeckiego ponad 300 tys. złotych trafiło na wsie. Edward Starszak wskazał także, że rok budżetowy 2015 zakończył się nadwyżką, która trafiła na spłatę zadłużenia. To zredukowano do 14,1 mln złotych. Te informacje przekonały radnych, którzy jednogłośnie zagłosowali za przyjęciem sprawozdań i udzieleniem absolutorium burmistrzowi.

Burmistrz wyjaśniał, że o sprawie instruktorki GCK dowiedział się zaledwie na dzień przed sesją. Zaproponował dialog
Dyskusja rozgorzała, gdy swe interpelacje zaczęli zgłaszać radni. Bronisława Mazurek nawiązała do tematu powstałej w mieście dwa dni przed sesją listy poparcia, podpisanej przez blisko sto osób, by Katarzyna Korycka–Walasiak zyskała stałe zatrudnienie w formie umowy o pracę (a nie umowy zlecenie) w Gminnym Centrum Kultury. Niepewnym stało się bowiem, czy w ogóle będzie pracować tam nadal. Radna przekonywała, że instruktorka zajęć muzycznych i dyrygentka chóru Moderato to fachowiec w swojej dziedzinie, doceniany przez podopiecznych i powinno znaleźć się rozwiązanie, by taką osobę zatrzymać. Zasugerowała m.in. przesunięcie środków w budżecie z innych zadań, jeśli problemem są pieniądze. Burmistrz Łosoś wskazał, że temat zatrudnienia to autonomiczna decyzja dyrektora GCK. Dodał również, że gdy Alicja Wenda objęła w styczniu to stanowisko spotkała się z trudną sytuacją finansową jednostki, stąd najpewniej trudno w tej chwili o konkretne deklaracje dotyczące zatrudnienia, tym bardziej, że trwa wakacyjna przerwa od zajęć. Nieco poirytował go fakt powstania takiej listy poparcia, zanim zaczął się jakikolwiek dialog w sprawie. Sprzeciwił się też przesunięciom w budżecie.
Jeśli będą środki, pani Kasia będzie zatrudniona. Jednak to nie jest tak, że można je sobie dowolnie przesuwać jak tylko się chce, proszę mi wskazać, gdzie jest taka możliwość
– mówił do radnej Mazurek.

Apel o zatrudnienie K. Koryckiej Walasiak w imieniu mieszkańców przedstawiała radna Bronisława Mazurek
Katarzynie Koryckiej–Walasiak nie spodobało się, że burmistrz negatywnie odniósł się do listy poparcia.
Mówienie, że ludzie podpiszą wszystko, co się im podsunie, jest uwłaczające dla mieszkańców. To tak jakby ich zdanie w ogóle się nie liczyło
Reklama
– mówiła. Wskazała także na swoje wykształcenie, profesjonalizm i doświadczenie oraz to, że dyrektor Alicja Wenda nie odwiedziła ani jednych z jej zajęć, choć w styczniu składała takie deklaracje.
Szkoda, że nie liczy się mój potencjał. To nieprawda, że decyzja w tej sprawie zapadnie w październiku, ona już zapadała. Żal mi seniorów, bo choć nie zawsze śpiewaliśmy perfekcyjnie, to w tych ludziach jest mnóstwo pasji
– mówiła instruktorka. Dodała, że szkoda jej kółka gitarowego, w którym często pierwsze muzyczne szlify przez sześć lat zdobyło sporo młodych ludzi.
Muszę to wszystko przyjąć z pokorą
– dodała.
Niefortunnie to zabrzmiało
– jeszcze raz do petycji odniósł się P. Łosoś, który stwierdził, że na dzisiaj trudno o konkretne decyzje, bo trzeba przedyskutować wszystkie możliwe rozwiązania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
dzięki takim osoba jak Pani Katarzyna Koryckiej–Walasiak nasze dzieci mogą doświadczać tematyki muzycznej i rozwijać ukryte talenty . Choć mój syn chodził zaledwie pół roku na zajęcia ale chce wrócić od września .Jako mieszkaniec i tato dzieci pytam Radnych i Pana Burmistrza nad czym Państwo się debatujecie ?! Szkoda wam etatu - pieniędzy na rozwój dzieci naszych . - jest to przykre
dzięki takim osoba jak Pani Katarzyna Koryckiej–Walasiak nasze dzieci mogą doświadczać tematyki muzycznej i rozwijać ukryte talenty . Choć mój syn chodził zaledwie pół roku na zajęcia ale chce wrócić od września .Jako mieszkaniec i tato dzieci pytam Radnych i Pana Burmistrza nad czym Państwo się debatujecie ?! Szkoda wam etatu - pieniędzy na rozwój dzieci naszych . - jest to przykre