Temat dróg, pojawiający się na każdej sesji, zdominował obrady 23 lutego. Choć nie raz można było usłyszeć, że drogi to jest to, co łączy gminę i powiat, to tym razem doszło do pewnej rozbieżności zdań pomiędzy radnymi i wójtem z gminy a radnym powiatowym Julianem Brewką. Jego wystąpienie nie spotkało się z dobrym przyjęciem, ale wywołało dyskusję dotyczącą dróg gminnych i powiatowych.
Mieszkający w Dzierzążenku Julian Brewka zwrócił uwagę na zły stan dróg w swojej miejscowości oraz w Międzybłociu, szczególnie na nowych osiedlach, które według niego mogłyby być wizytówką gminy.
Gmina musi zabezpieczyć możliwość dojazdów do domu. Na dzień dzisiejszy w niektórych przypadkach to jest to bardzo mocno utrudnione
– żalił się podczas sesji.
To jest potencjał gminy Złotów, który nie jest wykorzystywany. Powstają tam zakłady, do których zimą jest problem dojechać. Latem jest porażka z pyleniem. Zima, wiosna, lato – te drogi nie nadają się do życia i użytku. Szanowni państwo, myślę, że czas zweryfikować potrzeby gminy Złotów i zadbać o to
– apelował do radnych. Zaznaczył też, że uważa, iż jest to większy priorytet niż np. kanalizacja, a rozwiązaniem nie jest utwardzanie żużlem.
Osobiście interesuję się tym tematem. Zbieram informacje o zachorowaniach na astmę osób mieszkających przy drogach pokrytych szlaką
– przestrzegał przed szkodliwością tej metody. Zastrzeżenia co do szlaki, która osiada potem na warzywach, owocach, trawnikach i domach miał także Marcin Borzych, radny z Buntowa. Mieszka z rodziną przy takiej drodze i u jednego z jego dzieci już zdiagnozowano astmę, a drugie jest w trakcie badań.
Jak przychodzi lato i jest susza to jest po prostu tragedia
– mówił, zauważając, że takie drogi są prawie w każdej miejscowości w gminie. Wobec tego zaapelował, aby zaprzestać sypania żużlu na odcinkach dróg biegnących wśród zabudowań mieszkalnych. Z kolei radny Jacek Januszewski przypomniał, że już nie raz rozmawiano o problemie utwardzania dróg i rozwiązaniem może być emulsjonowanie, które według niego sprawdziło się na pilotażowych odcinkach.
W tę stronę będziemy jak najbardziej napierać. Pan wójt pewnie czuje nasz oddech na plecach, bo my z Jankiem [Hammacherem – red.] tu na bieżąco liczymy, ile już w budżecie nam się pojawiło oszczędności
– zapewnił i zaapelował do radnych powiatowych: Chcę bardzo poprosić, żeby powiat też myślał o nas. Nie możecie o nas zapominać i zostawiać z tyłu. Też istniejemy.

Na sesji pojawili się także uczniowie I LO ze Złotowa prowadzący kampanię „Drugie życie” na rzecz transplantacji
Wypowiedź radnego powiatowego na temat gminnych dróg nie została najlepiej przyjęta i w odpowiedzi Julian Brewka usłyszał szereg pretensji skierowanych w stronę powiatu. Rozpoczął zastępca wójta Ryszard Wiński, który zapytał, czy na sesji powiatu poruszono problem poboczy dróg powiatowych, w tym drogi do Skica. Odpowiedź była negatywna. Potem głos zabrał Piotr Lach, który wprawdzie zaczął od pogratulowania radnemu Brewce zdobycia tytułu doktora nauk rolniczych, ale potem przeszedł do rzeczy mniej przyjemnych. Wypomniał m.in. opieszałość powiatowego wydziału geodezji.
Prawda jest taka, że w tej chwili zleciliśmy wykonanie map, które powinny być w zasobie, więc ponosimy koszty nie do końca leżące po naszej stronie. Było to konieczne, aby przyspieszyć realizację własnych zadań.
Z kolei przechodząc do dróg wójt zapewnił, że gmina robi co może, ale budżet jest ograniczony, z czego radny powiatowy najlepiej powinien sobie zdawać sprawę, pamiętając o tym, że gmina nie raz dokłada do zadań należących do powiatu. Jeśli zaś chodzi o szlakę to może przestać ją rozwozić, ale nie jest w stanie zamiast tego od razu położyć asfaltu. Wójt nie omieszkał także wytknąć fatalnego stanu drogi powiatowej z Nowego Dworu do Starego Dzierzążna, z której także korzystają przedsiębiorcy.
Zanim podejmie się tak radykalny apel należałoby przeanalizować również działania drugiej strony samorządowej, która ma podobne problemy
– podsumował. Pozostali radni dołożyli do tego swoje pretensje odnośnie dróg powiatowych, wspominając m.in. o drodze z Radawnicy do Starej Wiśniewki czy z Kleszczyny do Kaczoch. Jan Bulawa przekazał także głos rolników, którzy skarżą się, że firmy skupujące mleko nie chcą go od nich odbierać ze względu na zły stan dróg dojazdowych.
Budują się na własną odpowiedzialność? – W dalszej części dyskusji wójt zwrócił uwagę na priorytety, jakimi powinna się kierować gmina wobec szerokiego zakresu potrzeb drogowych. Jego zdaniem...
Dróg przybędzie – Podczas sesji przyjęto szereg uchwał dotyczących nabycia bądź zamiany nieruchomości. Miały one związek właśnie z drogami, co tłumaczył wójt...
Sprawa polityczna – Jedną spośród przyjętych na sesji uchwał było także wyrażenie sprzeciwu wobec zapowiadanych zmian prawa samorządowego Polsce. Jest to inicjatywa...
W dalszej części dyskusji wójt zwrócił uwagę na priorytety, jakimi powinna się kierować gmina wobec szerokiego zakresu potrzeb drogowych. Jego zdaniem w cierpliwość powinni się uzbroić ci, którzy świadomie budują się z dala od zwartej zabudowy z istniejącą infrastrukturą. Brak odpowiedniego planu zagospodarowania przestrzennego uniemożliwia gminie przeciwdziałanie rozproszonej zabudowie.
Przecież nikt tych ludzi nie wysyłał tam na siłę. To nie jest miejsce wskazane, to jest miejsce świadomie wybrane, z takimi a nie innymi obciążeniami. Gmina oczywiście ma obowiązek w tym zakresie, ale nie jest powiedziane, kiedy to mamy zrobić
– tak odniósł się do oczekiwań mieszkańców niektórych nowo powstających domów i osiedli.
Trzeci raz powtórzył pan dzisiaj, że ci, którzy budują się gdzieś tam, budują się na własną odpowiedzialność i nie mają się dziwić, że nie będą czegoś mieli. No z całym szacunkiem, gmina za to odpowiada, gmina pobiera podatki i tutaj pana opinia w tej kwestii, że ci w zwartej zabudowie będą mieli łatwiej, a ci w rozproszonej gorzej, nie jest do końca fair. Jesteśmy wszyscy mieszkańcami gminy
Reklama
– tak na argumenty wójta odpowiadał Julian Brewka.
Podczas sesji przyjęto szereg uchwał dotyczących nabycia bądź zamiany nieruchomości. Miały one związek właśnie z drogami, co tłumaczył wójt.
To jest w zasadzie kwestia porządkowania pewnych rzeczy
– mówił, mając na myśli przede wszystkim właśnie nowe osiedla i drogi powstające w wyniku podziału działek. Często są one za wąskie albo tak zawile prowadzone, że dochodzi np. do takich sytuacji, że trzeba się męczyć z zakrętami pod kątem prostym albo powstają wnęki, które nie wiadomo jak odśnieżać. Wiąże się to ze strony gminy albo z koniecznością przejmowania całych dróg, albo wykupywania części gruntów.
Moim zdaniem, jeżeli są to drogi, które nie stanowią jakiegoś utrudnienia w przypadku odśnieżania, to jestem za tym, żeby za w miarę rozsądne pieniądze takie drogi przejmować, żebyśmy mieli swobodę dysponowania nimi, żebyśmy mogli bez narażania się na jakieś problemy odśnieżać, postawić lampy, żeby gmina mogła dla wszystkich mieszkańców w jednakowy sposób pełnić swoje funkcje
– tłumaczył Piotr Lach. Przy okazji, jeszcze przed wystąpieniem Juliana Brewki zwrócił uwagę na zły stan drogi w Dzierzążenku koło starego młyna.

Radny Gajewski jako jedyny nie zagłosował za petycją wyrażającą sprzeciw wobec rządowych planów zmian w samorządowym prawie wyborczym
Jedną spośród przyjętych na sesji uchwał było także wyrażenie sprzeciwu wobec zapowiadanych zmian prawa samorządowego Polsce. Jest to inicjatywa Związku Gmin Wiejskich RP, odnosząca się między innymi do zapowiadanych zmian w ordynacji wyborczej oraz kadencyjności samorządowców. Obiekcje co do uchwały zgłaszał jedynie radny Gajewski.
Nie znam szczegółów, nie wiem, przeciwko komu mam stanąć. Tak samo mogę przeciwko UFO zagłosować, bo to jest sprawa niewyjaśniona do końca. To tylko lęki przed czymś
– wyjaśniał swoje stanowisko. Inni radni tłumaczyli z kolei, że trzeba zabrać w tej sprawie głos, upominając się o udział w konsultacjach nad takimi zmianami.
Nauczeni poprzednimi sytuacjami chcemy dać znać, że chcemy uczestniczyć w konsultacjach. Chcemy, żeby głos samorządowców był słyszalny. Żeby nikt potem nie powiedział, że mogliście coś w tym kierunku zrobić, a nie słyszeliśmy waszych głosów
– wyjaśniał Ryszard Wiński.
Wszyscy dokładnie wiemy, o co chodzi, jak się ostatnio załatwia sprawy w naszym kraju
– dodawał Sławomir Czyżyk. Ostatecznie jednak Jan Gajewski wstrzymał się od głosowania za przyjęciem uchwały. Za to, że nie wdał się w dyskusję polityczną dziękował mu wójt. Burzliwej dyskusji jednak nie uniknięto, choć rozgorzała dopiero po zamknięciu sesji.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
droga dla niewielu za dużą kasę taka prawda wiele rodzin i o wiele więcej domów w Złotowie czekało pod kilkanaście lat żeby mieć w końcu asfalt a tam to końcówka Złotowa
droga dla niewielu za dużą kasę taka prawda wiele rodzin i o wiele więcej domów w Złotowie czekało pod kilkanaście lat żeby mieć w końcu asfalt a tam to końcówka Złotowa
droga dla niewielu za dużą kasę taka prawda wiele rodzin i o wiele więcej domów w Złotowie czekało pod kilkanaście lat żeby mieć w końcu asfalt a tam to końcówka Złotowa
droga dla niewielu za dużą kasę taka prawda wiele rodzin i o wiele więcej domów w Złotowie czekało pod kilkanaście lat żeby mieć w końcu asfalt a tam to końcówka Złotowa
A właśnie, że ma, panie zdrowomyślący. I to bardzo wiele. Unia po ostatnich wydarzeniach może się wkurzyć i obciąć dotacje, wtedy się pisiorom oczy otworzą. Ale powiedzą, że to wina Tuska. A ciemna masa uwierzy.
Polityki drogowej w powiecie i województwie nie ma żadnej. Powiat to większość budżetu na etaty wydaje,spokojnie mogłyby to robić Gminy. Z pewnością taniej. Ostatni "spektakl" drogowy w Błękwicie i Krajence droga do Łobżenicy to obraz budownictwa drogowego Starosty z PSL i Marszałka z PO. Potrzeba nowych wyborów i nowych ludzi,którym się jeszcze chce coś zrobić dla ludzi.
A co ma Malta do naszych dróg powiatowych ,poważny problem potrzebny kontakt z lekarzem lub farmaceutą.
Do pewnego czasu nasze powiatówki były ok ,ale wystarczyło ostatnie 2-3 lata zaniedbań i jest po prostu żle .
Wiecznie mają wytłumaczenia ,a ludzie się męczą przez te drogi.Az ktoś w końcu zrobi porządek .Lata kasa szła do jednej miejscowości gdzie były Wójt szefowal ,wszyscy mieli nadzieję , że coś się zmieni po zmianie Wójta i czekajcie Ludziska !!!!
Szlaka to był ulubiony materiał drogowy poprzednika przez wiele lat!
Po ostatniej kompromitacji paranoików rządowych na Malcie wydaje się już byc pewne, że fundusze strukturalne zostana obcięte do minimum i wszystko co zostało zaplanowane lata wczesniej juz nie zostanie zrealizowane.
droga dla niewielu za dużą kasę taka prawda wiele rodzin i o wiele więcej domów w Złotowie czekało pod kilkanaście lat żeby mieć w końcu asfalt a tam to końcówka Złotowa
droga dla niewielu za dużą kasę taka prawda wiele rodzin i o wiele więcej domów w Złotowie czekało pod kilkanaście lat żeby mieć w końcu asfalt a tam to końcówka Złotowa
droga dla niewielu za dużą kasę taka prawda wiele rodzin i o wiele więcej domów w Złotowie czekało pod kilkanaście lat żeby mieć w końcu asfalt a tam to końcówka Złotowa