Reklama

Nieobecni w urzędzie

16/04/2015 08:18
- Cztery urzędniczki przebywają na urlopach macierzyńskich, jedna osoba, ze względu na stan zdrowia, ma długotrwałe zwolnienie lekarskie - mówi burmistrz Stefan Kitela. W UGiM przeprowadzono reorganizację, dodatkowo zmniejszając zatrudnienie

Nie ma nas wielu

Na liście pracowników krajeńskiego magistratu zapisanych jest trzydzieści jeden osób. Wśród nich są dwie sprzątaczki, pracownik gospodarczy oraz strażnik miejski. - Wielu wydaje się, że w urzędzie jest nas nie wiadomo ilu. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że Ustawa o Samorządzie Gminnym i inne ustawy jasno precyzują, jakie stanowiska muszą być w danej gminie powołane z mocy tej właśnie ustawy i mocy prawa – mówi burmistrz Stefan Kitela. Włodarz wskazuje także, że do poszczególnych wyznaczonych z góry zadań najczęściej nie są powoływane pojedyncze etaty, tak jak ma to miejsce w dużych ośrodkach, np. wojewódzkich. W Krajence stanowiska się łączy. - Przykładem może być chociażby wiceburmistrz Aleksandra Sawicka, która nie tylko jest moją zastępczynią - kieruje również referatem Gospodarki Komunalnej, Zamówień Publicznych i Ochrony Środowiska. Nie oznacza to, że pobiera dwie pensje. Jej etat podzielony jest proporcjonalnie pomiędzy obie funkcje – stwierdza S. Kitela.

Bez ludzi, bez naboru

Podobną prawidłowość postanowiono w UGiM w Krajence zastosować szerzej, w ramach przeprowadzonej niedawno reorganizacji struktur urzędu. - Kadra, którą dysponujemy, jest bardzo dobra i doświadczona. Wiele osób w ciągu ostatnich czterech lat zdobyło dodatkowe uprawnienia, pokończyło kursy i studia podyplomowe. To pozwoliło na dość duże zmiany w poszczególnych referatach. Wiązała się też z tym redukcja zatrudnienia i nowy podział obowiązków. Celem była racjonalizacja kosztów funkcjonowania administracji i wzrost jakości obsługi – mówi burmistrz Krajenki.



Jednak wśród zredukowanej kadry są również osoby, których w pracy nie ma. Nie pozwala im na to na przykład stan zdrowia. - Obecnie cztery urzędniczki przebywają na urlopach związanych z macierzyństwem. Wrócą do nas pewnie za rok, najdalej za dwa lata. Jedna osoba, będąca w wieku przedemerytalnym choruje i korzysta ze zwolnień – mówi burmistrz Stefan Kitela. W ich miejsce nie są póki co poszukiwani zastępcy. - Dzięki współpracy z Powiatowym Urzędem Pracy w Złotowie do prostych prac biurowych pozyskujemy na przykład stażystów. Obecnie są to dwie osoby. Jedna z nich zyskała po stażu zatrudnienie na trzy miesiące, druga odbywa trzymiesięczny staż. Dzięki temu uzupełnieniu starsi urzędnicy mogą bardziej skupić się na dodatkowych obowiązkach, przejmowanych od swoich koleżanek i kolegów, którzy przebywają na zwolnieniach – mówi burmistrz Stefan Kitela. Dodaje też, że w najbliższym czasie w UGiM nie jest planowany żaden dodatkowy nabór na którekolwiek ze stanowisk.

Sz. Chwaliszewski

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości