Reklama

Niewłaściwy materiał czy nieuczciwa konkurencja?

05/04/2016 13:05
Po tym, jak w gminie rozwieziono kruszywo w celu wiosennego równania dróg, rozdzwoniły się anonimowe telefony. Prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej komentuje krytyczne głosy

Okazuje się, że dzwoniono nie tylko do nas. Prezes ZGK Bartosz Sadowski przyznaje, że o otrzymywaniu anonimowych telefonów mówili mu zarówno przewodniczący Rady Gminy Lipka Krzysztof Olczak jak i sekretarz gminy Anna Orzechowska. Dzwoniono też do sołtysów. Sadowski przyznaje, że w tym roku na drogi trafi materiał, jakiego dotychczas w gminie nie stosowano, ale nie powinno być to od razu przyczyną oskarżeń. Zdaniem prezesa ZGK takie głosy są kompletnie nieuzasadnione. W jego ocenie należy poczekać, jak sprawdzi się materiał, później można wystawiać oceny.

Nie chcę podejrzewać, ale...

Telefoniczne zarzuty mówiły o tym, że materiał to w większości zwykła ziemia, która kompletnie nie ma zastosowania przy takim remontowaniu dróg gruntowych.

Reklama

To jest materiał z podkładów kolejowych

– Sadowski odpowiada na te opinie, zdradzając pochodzenie kruszywa. Jak mówi, jego cena jest zbliżona do kosztów materiałów, jakie pozyskiwano w takich celach w poprzednich latach.

To nie jest ziemia. To żwir

– przekonuje o właściwościach drobniejszej struktury zgromadzonego materiału. Sadowski nie rozumie, jak można w taki sposób wyolbrzymiać problem, tym bardziej, że osoby, które dzwoniły, albo w ogóle się nie przedstawiały, albo podawały nazwiska, których w gminie Lipka nie ma. Zdaniem prezesa zakładu może to świadczyć o nieczystych intencjach dzwoniących.

Reklama

Nie chcę nikogo podejrzewać, ale myślę, że to jakiś przejaw nieuczciwej konkurencji. Ktoś nie może sobie darować, że nie wozi materiału, że robi to ktoś inny

– przypuszcza.

Dwie pule, dwóch dostawców

W tym roku materiały na drogi wożą dwie firmy. Ten, o który zrobiło się zamieszanie, wozi podmiot z Więcborka. Zakupy te finansowane są przez zakład komunalny. Nieco mniejszą ilość innego kruszywa wozi lokalny przedsiębiorca Ryszard Serówka. Jak wyjaśnia Sadowski, te transporty są finansowane z funduszy sołeckich niektórych wsi. Łączną wartość pozyskanego od obu dostawców kruszywa Sadowski szacuje na około 50 tys. zł. Jak podkreśla, zarówno z jedną jak i drugą firmą ZGK już współpracował. Prezes przyznaje, że przy szukaniu kontrahentów nie robiono przetargu czy zapytań ofertowych. Argumentuje, że w przypadku spółki, jaką jest ZGK, nie ma takiego wymogu.

Reklama

Część zakupionych w tym roku materiałów posłuży jedynie do łatania ubytków w drogach, ale w niektórych przypadkach prace będą się odbywać na nieco większych odcinkach. Robót i tak jest mniej niż w poprzednich latach, bo do teraz procentują wykonywane wtedy prace (były lata, że na drogi trafiało około 800 ton kruszywa).

Myślę, że do końca kwietnia z grubsza będziemy mieli temat opanowany

– Sadowski odpowiada na pytanie o to, do kiedy potrwają prace wiosennego równania gminnych dróg.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    maker - niezalogowany 2016-04-05 13:58:16

    żwir -- pochodzenie spod pokładów kolejowych???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości