– Fantazja mieszkańców nie zna granic – mówi wójt. – Dziwi mnie, że ludzie nie korzystają z prostych i legalnych rozwiązań, tylko ryzykują
W ubiegłym tygodniu Zakrzewo obiegła wieść o porzuconej i zakopanej na terenie gminy padlinie.
– Ktoś, na chwilę obecną nie wiadomo kto – mówi Tadeusz Dywel, inspektor ds. zarządzania kryzysowego, obronności i działalności gospodarczej Urzędu Gminy Zakrzewo – podrzucił „nam” cztery lub pięć sztuk cielaków. Z powodu zaawansowanego rozkładu zwierząt trudno było w pierwszej chwili określić ich dokładną ilość.
– Zwierzęta były tak porzucone celowo, były przykryte obornikiem, schowane… – dodaje urzędnik – nie miały żadnych kolczyków, żadnego dowodu na to, że były zarejestrowane.
– Myślę – mówi Dywel – że mogło to być zatrucie, na co wskazywałaby ilość zwierząt. Jestem pewien, że porzucenie ich w lesie było przemyślanym działaniem.
Taka sytuacja nie zdarza się często. Miejsce, gdzie podrzucono padłe cielaki, to mały lasek koło Głomska, lasek proboszczowski. Do urzędu gminy zgłosił to jeden z tamtejszych rolników, który przypadkowo napotkał na stare wyrobisko ze zwierzętami. Cielaki, zaraz następnego dnia, zostały zabrane do utylizacji przez współpracującą z Zakrzewem specjalistyczną firmą z Sępólna Krajeńskiego.
– Chciałbym, żeby to było nagłośnione – mówi Dywel – bo rolnicy wiedzą, że w ciągu siedmiu dni po narodzeniu cielaka musi on zostać oznakowany. Sprawa została zgłoszona na policję, został wezwany lekarz z powiatowej weterynarii, trwa śledztwo prokuratorskie.
– Fantazja mieszkańców nie zna granic. To naprawdę nieprawdopodobne –dosadnie komentuje całe zdarzenie wójt Marek Buława.
– Przypominam: każdy, kto ma jakikolwiek kłopot może zadzwonić do urzędu i legalnie zutylizować martwe zwierzęta. Dziwi mnie, że ludzie nie korzystają z prostego rozwiązania, tylko kombinują (muszą wrzucić je do auta, ukryć się, ukryć zwierzynę, pilnować, by nikt ich nie zobaczył…) Dla mnie to jest nie do pojęcia. Z całą mocą apeluję, by tego nie robić i szukać rozwiązania, które jest wygodne i zgodne z przepisami. Teraz sprawcy grozi i mandat, nawet w wysokości 500 złotych, i wyrok sądowy dotyczący pozbawienia wolności do lat trzech lat, w zawieszeniu, jeśli człowiek nie był wcześniej karany…
Julita Milczyńska
fot. T. Dywel
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam nadzieję że zostanie podane kto to zrobił i wyrzucił. Mieszkaniec jakiej miejscowości.
Witam u was cielaki sie wywozi do lasu a w rudni pow.zlotowski to trzode chlewna sie wywozi do lasu i to notorycznie ,za takie incydenty powiny byc zabrane doplaty i wysoka kara grzywny
W gminie Łobzenica jezt inny problem pala smieci budowlane w lasach lub wywożą do lasów. W okresie zimowym gnojowica z wielkich ferm wylewana jest rowniez do lasów. Taki urok wioski, jesli sie nie podoba to sie wyprowadź do miasta.
Gościu co Ty za pierdoly opowiadasz ze ludzie leją gnojowice w lasach? ???????? Naturalnego nawozu nikt się w ten sposób nie pozbywa jeśli jest praktycznie za darmo. Nie gadaj pierdół bo właśnie przez takich jak ty rolnicy mają potem do słuchania
Tak w rudnej sasiad tego co Ma rekreacje notorycznie zakopuje smieci w lesie juz od kilkudziesieciu lat. Nigdy nie mieli tam smietnikow. Ostatnio tez spala duza ilosc. A sasiedzi maja biuro turystyczne I ciagle smierdzi tam albo palonymi smieciami albo w lesie mozna sie na nie natrafic. Tacy to dzis gospodarze.
Tę padlinę posypać wapnem aby nie było zarazków.
A jak dzik zdechnie w lesie to też lecisz z wapnem?
Gościu od pierdół Zimą na pola nie wolno wywozić, a jak zbiorniki pełne to gdzie można? Pierdół.
Co za łeb!!!!!
Tak a w rudnej tez szambo do lasu pod brzozki bo taniej!
Łeb to siebie bo jesteś imbecylem społecznym.
a potem panika, bo wilki podchodzą. Ludzie sami je zapraszają.
Mam nadzieję że zostanie podane kto to zrobił i wyrzucił. Mieszkaniec jakiej miejscowości.
Witam u was cielaki sie wywozi do lasu a w rudni pow.zlotowski to trzode chlewna sie wywozi do lasu i to notorycznie ,za takie incydenty powiny byc zabrane doplaty i wysoka kara grzywny
W gminie Łobzenica jezt inny problem pala smieci budowlane w lasach lub wywożą do lasów. W okresie zimowym gnojowica z wielkich ferm wylewana jest rowniez do lasów. Taki urok wioski, jesli sie nie podoba to sie wyprowadź do miasta.