Na ten koncert czekaliśmy ponad rok. Czy warto było pokonać blisko 500 km w jedną stronę, by posłuchać ich w gliwickiej Arenie? TAK! TAK! TAK!
Ubiegłoroczna trasa koncertowa fińskiej grupy Nightwish, promująca album „Human.:II:Nature”, nie mogła się odbyć zgodnie z planem ze względu na pandemię. 14 grudnia do Areny Gliwice zespół w końcu dotarł. Gościem specjalnym była grupa Beast In Black, promująca album „Dark Connection”, a w roli supportu zagrał Turmion Kätilöt.
Fiński NIGHTWISH, którego liderem jest klawiszowiec Tuomas Holopainen, autor większości tekstów i kompozycji zespołu, działa na muzycznym rynku od drugiej połowy lat 90. Znakiem rozpoznawczym grupy jest żeński operowy wokal połączony z metalowymi aranżacjami. Niektórzy określają ten rodzaj muzyki metalem symfonicznym.
W środę w gliwickiej Arenie Nightwish nie zawiódł – dał koncert całej gamy muzycznych rozwiązań, od rocka, przez metal, do folku. Użyte w niektórych utworach folkowe instrumenty dodawały smaczku, a niesamowity głos trzeciej już wokalistki grupy - Floor Jansen – wywoływał ciarki i dreszcze. Gdy dodamy do tego pojawiające się w rytm muzyki płomienie ognia, niesamowitą zabawę światłem i rewelacyjne nagłośnienie, mamy przepis na doskonałe widowisko.
Dużo młodsza jest formacja BEAST IN BLACK. Ten siedmioletni zespół zagrał przed Nightwish i totalnie mnie zaskoczył. Wcześniej słyszałam tylko jeden utwór tej grupy i nie pamiętam, by zrobił na mnie wielkie wrażenie. W środę w Gliwicach jednak byłam porażona i zachwycona ich występem. Melodyjny havy metal podrywa z miejsca. Ciężko ustać w bezruchu, gdy słyszy się tak energetyczną muzykę i widzi tak świetnie bawiących się muzyków.
Beast In Black założył charyzmatyczny gitarzysta i wokalista Anton Kabanen. Wydali dwa albumy, ale najwięcej fanów zyskują dzięki znakomitym występom na żywo. Jak sami mówią, inspirują się muzyką takich formacji jak Accept, Judas Priest, Blind Guardian, Powerwolf i Sabaton. Dla wielbicielu metalu to chyba wystarczająca rekomendacja.
Jeśli chcecie ich posłuchać na żywo – a namawiam: naprawdę warto! – spieszę donieść, że Beast In Black zagrają na dwóch koncertach w Polsce podczas "Dark Connection Tour 2023". 14 marca wystąpią w krakowskim klubie Studio, a 15 marca w warszawskiej Progresji.
O suporcie, Turmion Kätilöt, nic nie napiszę, bowiem… nie zdążyliśmy na ich występ. Zagrali widać za wcześnie.
Żanuaria
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze