Trzydziestu uczniów jako szkołę pierwszego wyboru wskazało tę działającą w Jastrowiu. Oficjalny nabór zakończył się 3 czerwca, podania wciąż są jednak przyjmowane
Zespół reprezentujący radę miejską w Jastrowiu, w którym o przyszłość funkcjonującej w tym mieście szkoły wchodzącej w skład Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego walczą Ryszard Król, Adam Dzbuk i Bogdan Osiński przez kilka miesięcy zabiegał o zainteresowanie gimnazjalistów tą placówką. Na ile się to udało, pokazuje informacja o przebiegu rekrutacji do publicznych szkół ponadgimnazjalnych, zamieszczona na stronie poznańskiego kuratorium oświaty. Wynika z niej, że jako szkołę pierwszego wyboru tę w Jastrowiu wskazało trzydziestu uczniów. Dziesięciu z nich wybrało zawód mechanik pojazdów samochodowych, dwudziestu zaś – klasę wielozawodową. Członkowie wspomnianego zespołu nie kryją satysfakcji. - Mamy już jedną klasę i pół drugiej – cieszą się zaznaczając, że podania będą przyjmowane do końca września, radni liczą więc, że potencjalnych uczniów przybędzie. Następnym krokiem po złożeniu podań będzie dostarczenie świadectw ukończenia gimnazjów.
Halo, szkoła istnieje
Na pytanie o niepewną przyszłość placówki rysującą się choćby w czasami burzliwych rozmowach z władzami powiatu, radni współpracujący z kadrą szkoły przypominają: - Nikt tej szkoły nie zawiesił, nie wygasił. Ona istnieje. Ryszard Goławski wypowiada się w podobnym tonie. - Żadnej ze szkół nie wygaszamy – uspokaja starosta. Zaznacza też, że chciałby, aby budynek, w którym funkcjonuje m.in. jastrowski oddział CKZiU był maksymalnie wykorzystany. Plan ten, wstępnie dopięty, delikatnie pokrzyżowały władze Jastrowia, które najpierw chciały zlokalizować w nim Warsztat Terapii Zajęciowej, a potem, decydując się na budowę własnego obiektu, z tego pomysłu się wycofały. Starosta ma jednak w zanadrzu alternatywne rozwiązanie – do budynku przy ulicy Kieniewicza planuje przenieść jastrowską Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną. - Pozostałe pomieszczenia będą mogły być wykorzystywane przez szkołę, bo przecież absurdem byłoby wozić uczniów z Jastrowia do Złotowa, skoro będą tam wolne pomieszczenia.
Spokojnie, to tylko porządki
Starosta uspokaja tych, którzy poddali się zwiastującej wygaszenie szkoły informacji mówiącej o tym, że powiat wyprzedaje sprzęt będący na wyposażeniu warsztatów działających przy jastrowskiej placówce. - Owszem, pozbywamy się urządzeń, ale tylko tych, które nie nadają się już do użytku. Część z nich nie spełnia wymogów BHP – podkreśla Ryszard Goławski, zaznaczając, że mowa o sprzętach będących na stanie różnych oddziałów, a nie tylko tego w Jastrowiu. - Cieszmy się, że ktoś jeszcze chce je od nas kupić, bo niektóre urządzenia mają już po pięćdziesiąt lat, więc za kilka lat moglibyśmy je tylko wywieźć na złom – dodaje, podkreślając przy tym, że młodzież nie może przecież zdobywać zawodów pracując na przestarzałych urządzeniach. - To tylko porządki – uspokaja starosta.
Patrycja Kajewska
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze