Nie jest chyba przypadkiem, że pierwszy koncert szwedzkiej kapeli No Fun AT All w naszym kraju odbył się w Złotowie. To tutaj ich muzyka trafiła pod strzechy w połowie lat 90-tych i do dziś jest chętnie słuchana
Noise Annoys Booking Agency & Records Label oraz Generator Club zaprosili dzisiaj do złotowskiego klubu Generator na koncert szwedzkiej formacji skate punkowej NO FUN AT ALL. Jako support zagrała bydgoska załoga Valery Mess.
Zespół No Fun It All powstał w 1991 r. z inicjatywy M.Danielssona (g), J.Olssona (v/dr) i H.Sunvissona (b). Efektem pracy muzyków była epka 'Vision', wydana w 1993 r.
W tym samym roku grupę opuszcza J.Olsson, który postanawia zająć się oddzielnym projektem tworząc zespól SOBER.
Do NFAA dołączają nowi członkowie: I.Jansson (v), K.Johansson (g) oraz K.Ramstedt (dr). W takim składzie zespół wydaje w wytwórni Burning Heart swoje perełki - 'No Straight Angles' (1994) ze znakomitym Strong And Smart, - 'Out Of Bounds' (1995) / Beat'em Down, Master Celebrator, In a Rhyme, I Have Seen, In A Moment / oraz i przede wszystkim - 'The Big Knockover' (1997) / Catch Me Running Round, Suicide Machine, Should Have Know... tutaj można wymieniać dalej, bo to prawdziwie punkowy killer. Wokalista I.Jansson raz po raz pokazuje zdolność do wymyślania niebanalnych linii melodyjnych, dysponując przy tym bardzo łagodną, charakterystyczną barwą głosu, która okazuje się niekiedy bardzo przejmująca /Suicide Machine, Should Have Know/.
Wydawnictwa te ugruntowały pozycję zespołu i obok takich kapel jak MILLENCOLIN i SATANIC SURFERS stał się jednym z najbardziej znanych szwedzkich towarów eksportowych.
W 2000 r. ukazała się płyta 'State Of Flow', gdzie zespół zamienił punk na wysokiej próby rock. Panowie grają na tej płycie inaczej, niż wcześniej i później, ale wciąż słychać u nich niebywały talent do powalających melodii. State Of Flow to płyta miła w słuchaniu, gdzie rozlane riffy, dźwięczny i czysty głos oraz charakterystyczne piosenki sprawiają, że z krążka tego płynie głęboki spokój /Second Best, Not In The Mood/.
Po wydaniu tej płyty zespół zawiesił działalność, a nawet wydawało się,że ją zakończył. W 2008 roku NFAA wystąpił na Groezrock Festival obok BAD RELIGION, THE BOUNCING SOULS, FACE TO FACE i innych. Jesienią tego samego roku ukazała się kolejna płyta 'Low Rider' (Beat'Em Down Records). Nawiązuje ona do płyt zespołu z lat 90-tych, choć nie brak tutaj fragmentów bardziej klimatycznych znanych ze State Of Flow /Sorry To Say/
W 2012 roku na festiwalu z okazji 20-lecia działalności Millencolin grupa NFAA odwołała swój koncert i zakończyła działalność.
Jednakże w 2013 roku zespół wystąpił gościnnie na Hits & Pits Festival w Australii u boku BOYSETSFIRE, SNUFF, BAD ASTRONAUT i BLACK FLAG.
Od 2015 roku zespół zaczął ponownie koncertować i pojawił się m.in. na festiwalach Amnesia Rockfest, Groezrock, Punk Rock Holiday, Brackrock Ecofest czy Jera On Air.
W 2016 roku zespół opuściło dwóch członków ( S.Neuman i K.Johansson), którzy zostali zastąpieni przez S.Bratta (b) /Atlas Losing Grip/ i F.Erikssona (g) /Twopointeight/
W 2018 roku zespół wydał kolejny swój album (po 10 latach) zatytułowany 'Grit' (Bird Attack Records) nagrany w Soundlab Studio, a rękę na pulsie trzymał M.Farm z Millencolin, który jest współproducentem albumu.
Ostatnia płyta grupy może nie jest czymś nowym i nie oferuje nic odkrywczego, ale w niczym nie umniejsza to tym kapitalnym melodiom, inteligentnym riffom i paru naprawdę fajnym pomysłom, jakie można na niej znaleźć.
Kapela zagrała wiele koncertów w ważnych miejscach na całym świecie. Nigdy jednak nie wystąpiła w Polsce.
Nie jest chyba przypadkiem, że ich pierwszy koncert w naszym kraju odbył się w Złotowie. To tutaj ich muzyka trafiła pod strzechy w połowie lat 90-tych i do dziś jest chętnie słuchana
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Napewno było tam wielu złotowskich skejtów którzy pokazują na co dzień triki po ,,mocarzu" bez deski. Każdy wie że reszta dostała deskę od tatusia i częściej ją noszą jak na niej jeżdżą - taki szpan. Polski skateboarding to dno nie oszukujmy się.
Szkoda że jestem na truskawkach :(
Widziałem kiedyś jak karetka zabrała skejta który wykonywał bez deski po ,,mocarzu" ewolucje. .XD
,,ewolucję"
ja wole takie zespoły jak "BOYS" , BAYER FULL, itp
Znowu Telewizja Jerzego Urbana,nadaje w Telewizji TVN24 i POLSAT mowę nienawiści.
Napewno było tam wielu złotowskich skejtów którzy pokazują na co dzień triki po ,,mocarzu" bez deski. Każdy wie że reszta dostała deskę od tatusia i częściej ją noszą jak na niej jeżdżą - taki szpan. Polski skateboarding to dno nie oszukujmy się.
Szkoda że jestem na truskawkach :(
Widziałem kiedyś jak karetka zabrała skejta który wykonywał bez deski po ,,mocarzu" ewolucje. .XD