Już niedługo ruszy modernizacja terenów przy jeziorze Baba w Złotowie. W chwili obecnej promenadą mogą poruszać się jedynie kaczki. Czy to się zmieni?
Jak co roku Głomia nie lituję się nad ścieżką w kierunku jeziora, całkowicie ją zalewając i zmuszając mieszkańców do obierania dróg alternatywnych. Po podmokłym terenie trudno się chodzi, jeszcze ciężej prowadzi rower, a po deszczowym dniu żadna z tych opcji nie jest możliwa. Chyba, że ktoś ma KAJAK...
Na szczęście do 30 kwietnia ma się to zmienić. Zostanie przeprowadzona inwestycja, w ramach której wykonane zostaną nasadzenia, ścieżki spacerowe, elementy małej architektury i oświetlenie parkowe. Pojawić się mają nowe rośliny (także wodne i bagienne).
Starsze wizualizacje inwestycji przedstawiały ścieżki, powstaną w oparciu o wydeptane przez mieszkańców szlaki. W przebiegu tych ścieżek zaproponowano w części wschodniej niewielki plac wypoczynkowy, umożliwiający ustawienie ławek – lokalizacja placu uwarunkowana jest korzystnym nasłonecznieniem tego fragmentu terenu i możliwość obserwacji zachodzącego słońca. Przypomnijmy, że z uwagi na konieczność ograniczania kosztów inwestycji miasto zrezygnowało z wykonania pomostu widokowego.
Czy to rozwiąże problem zalewania najbardziej reprezentatywnej części tego terenu, czyli promenady położonej między rzeką a stawami? Najprawdopodobniej nie - w projekcie nie wspomniano o chociażby podniesieniu linii tej ścieżki, jest za to mowa o "odprowadzeniu wód opadowych i roztopowych wodoprzepuszczalnie oraz powierzchniowo na przyległe tereny biologicznie czynne". Czy takie rozwiązanie spełni swoją funkcję, a jeśli nie to czy w ogóle warto tę ścieżkę pozostawiać?
Z projektu podniesienia jakości zagospodarowania terenów zieleni miejskiej na obszarze Gminy Miasto Złotów realizowane w tym roku będą również inwestycje na jeziorach Zaleskim i Burmistrzowskim, w Parku Miejskim i na Górze Żydowskiej.
H. Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tą ścieżkę zlikwidować,a poprowadzić tylko za stawami i lampy przestawić. Normalne że rzeka okresowo wylewa. Wtedy problemu np z dojściem do galerii nie będzie. Bzdurą byłoby tą ścieżkę zostawić.
Tą ścieżkę zlikwidować,a poprowadzić tylko za stawami i lampy przestawić. Normalne że rzeka okresowo wylewa. Wtedy problemu np z dojściem do galerii nie będzie. Bzdurą byłoby tą ścieżkę zostawić.
A czy na przedstawiony plan inwestycyjny są już pieniądze w budżecie miasta. Co na to radni. Z przedstawionego opisu wynika że nie będzie to bezpieczna promenada w chwili gdy grunt będzie grząski. Dlaczego nie chce się najpierw podnieść ścieżki i doprowadzić do większego przepływu wody w rzece. Tylko takie rozwiązania mogą nadążać zabranie wód opadowych. Dlaczego nie chce się pogłębić odcinka rzeki od wejścia w pomost do ujścia przy jeziorze Miejskim. Można popytać wędkarzy którzy pamiętają ja wartki był nurt w rzece której głębokość w niektórych miejscach przekraczała 130 cm. Dodatkowo wodę napędzały właśnie wody opadowe z całej ul Grudzińskich, pewnie wielu pamięta jaka rura odprowadzała je do rzeki. Oczywiście wiosną zdarzały się podtopienia ale proszę zauważyć jakie były zimy i ile było śniegu. Dlaczego nikt nie chce zrozumieć że kaskadowe w dół a nie pod górę dno rzeki na ale lato rozwiąże problem. Może trzeba by zawrzeć współpracę z PZW w tej sprawie tym bardziej że to ich teren wodny. Samo klepanie już istniejących ścieżek nic nie da choć ławki można zakotwiczyć na stałe tylko dla kogo.
a ch_j z tym pseudojeziorem i kazdego burmistrza co po kolei pie_olił o tym
promenada na bagnach stuknij sie w leb panie architekt jakich tu wielu architektow spixxxxxxx wszystko
Gdyby jezioro Baba było prawdziwym jeziorem a nie pseudo jeziorem zarośniętym trzcinami było by piękne.
Czy mozna jakos zglosic tego wykonawce i projektanta do konkursu ?W Tokio co 10 lat jest konkurs na Najtrudniejsze i Najbardziej skomplikowane budowle Wodne.Osobiscie poznalbym tego Michała Anioła architekta,ten blysk geniuszu kiedy projektowal to cudo.Ta wizualizacja ,latarenki,kaczuszki,krzaczki ,żabki itd.Niestety niszczycielski żywioł woda ktora Niewiadomo skad, kiedy i jak zalala to dzieło ziemi złotowskiej. Chcialbym przenies sie w czasie i widziec miny Egipcjan 3tys lat temu kiedy opanowali i kontroliwali Nil 6650km,i powiedziec im ze w 2020 roku mamy Problem z małym bajorem ktore zalewa droge.
Jezioro Baba to nie pseudo jezioro tylko jezioro z źródłami i o nie trzeba zadbać. Jeżeli jego nie będzie nie będzie też rzeki tylko rów. Gdzie Ekolodzy?
Zróbcie coś sensownego dla tego miasta, a nie od kilku lat ten sam temat i wyrzucanie naszych pieniędzy, są ważniejsze cele, na które środków brak : kaczkomaty, jakieś dziwne boiska do gier ktorych nazwy nie pamietam,kto z tego korzysta i jak czesto, a strefa inwestycyjną wstrzymana... zlotow ma być miastem rozwijającym się czy mamy tylko mieć gdzie iść na spacer...
O tych pierdłołach po odejściu Wełniaka mieszkańcy mówią od pięciu lat. Komu to potrzebne nie wiadomo bo ani tam nie ma dorosłych ani dzieci. Jedno co widzimy to to że znowu coś mikro oddano do podziwiania.
Kompletnie ta część promenady jest niepotrzebna, wywalanie kasy w błoto.... Nie dość że zalewa ją co rok to jak nie zalewa to.... zalewają tam pałę okoliczne chlory i idąc wieczorem na spacer można w papę dostać od tej patoli co tam chla... Wg mnie miasto powinno się pochylić na oczyszczeniu jeziora Baba i przywróceniu go do roli jeziora a nie bagna.....
A Pulit od 5 lat nic w tym temacie nie robi... tylko głupa pali i kasę sobie nabija z delegacji. Bo przecież ciągle go nie ma.
Złotów jest sam, mieszkańcy są sami. Władza to bagno i kolesiostwo wspólnej adoracji. Tu bez względu na poglądy polityczne jeden wart drugiego. To władza dla bogatych a nie przeciętnych mieszkańców.
Oczyścić j. BABA i przywrócić do pierwotnego stanu.
Oświetlenie tego odcinka papllonady należało dawno zlikwidować. Miasto nie stać na oświetlenie w miejscu po którym w okresie jesienno zimowym nikt nie chodzi. Dlaczego Rada miasta nie słucha swoich wpyborców którzy już od pięciu lat o tym mówią. Dzisiaj też dają propozycję aby wykonać chodnik powyżej zbiornika retencyjnego po ukosie chodnik który bezpośrednio prowadził by do nowo otwartej galerii i Urzędu miasta i centrum miasta. Ten chodnik oświetlony i użytkowany przez mieszkańców byłby bardzo dobrą inwestycją nie tylko użyteczną a i krajobrazową z dużym widokiem na dzisiejszy problem środowiska wodnego jeziora Baba i rzeki Głomi. Apel !!!! Samorządowcy pochylcie się nad propozycją mieszkańców.
Czy ktoś może rozliczy za tą głupotę którą poprzedni wójt wraz ze swoim (meliorantem) zastępcą zrealizowali.
Należało by obydwu panów obciążyć kosztami jakie zostały poniesione za oczyszczanie rzeki.
Każdy kto choć trochę liznął fizyki, mechaniki gruntów i choć trochę interesuje się jak wydatkowane są pieniądze z naszych podatków zastanowił by się co się dzieje z urobkiem odkładanym na brzegu rzeki.
Każde pogłębianie rzeki skutkuje zamulaniem jeziora miejskiego.
Proszę przyjrzeć się co dzieje się z urobkiem za 3 m-siące nie będzie po nim śladu. Ciśnienie spływowe spowoduje, że grunt poniżej zostanie wypłukany przez wodę i przetransportowany do jeziora dzieje się tak już od kilku lat i nikogo nie dziwi że pod mostkiem na promenadzie jest już tylko błoto i wąskie koryto rzeki.
Przemyślcie to - myślenie nie boli a można zaoszczędzić i spożytkować pieniądze w rozsądniejszy sposób.
Tą ścieżkę zlikwidować,a poprowadzić tylko za stawami i lampy przestawić. Normalne że rzeka okresowo wylewa. Wtedy problemu np z dojściem do galerii nie będzie. Bzdurą byłoby tą ścieżkę zostawić.
Tą ścieżkę zlikwidować,a poprowadzić tylko za stawami i lampy przestawić. Normalne że rzeka okresowo wylewa. Wtedy problemu np z dojściem do galerii nie będzie. Bzdurą byłoby tą ścieżkę zostawić.
A czy na przedstawiony plan inwestycyjny są już pieniądze w budżecie miasta. Co na to radni. Z przedstawionego opisu wynika że nie będzie to bezpieczna promenada w chwili gdy grunt będzie grząski. Dlaczego nie chce się najpierw podnieść ścieżki i doprowadzić do większego przepływu wody w rzece. Tylko takie rozwiązania mogą nadążać zabranie wód opadowych. Dlaczego nie chce się pogłębić odcinka rzeki od wejścia w pomost do ujścia przy jeziorze Miejskim. Można popytać wędkarzy którzy pamiętają ja wartki był nurt w rzece której głębokość w niektórych miejscach przekraczała 130 cm. Dodatkowo wodę napędzały właśnie wody opadowe z całej ul Grudzińskich, pewnie wielu pamięta jaka rura odprowadzała je do rzeki. Oczywiście wiosną zdarzały się podtopienia ale proszę zauważyć jakie były zimy i ile było śniegu. Dlaczego nikt nie chce zrozumieć że kaskadowe w dół a nie pod górę dno rzeki na ale lato rozwiąże problem. Może trzeba by zawrzeć współpracę z PZW w tej sprawie tym bardziej że to ich teren wodny. Samo klepanie już istniejących ścieżek nic nie da choć ławki można zakotwiczyć na stałe tylko dla kogo.