Sporo czasu zajęło wypracowanie kompromisu dotyczącego kierunków jazdy
Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu .
Temat nowej organizacji ruchu, której termin wprowadzenia przesunięto na wiosnę tego roku, poruszyła Bronisława Mazurek. Radna zabrała głos podczas obrad Rady Miejskiej w Łobżenicy, reprezentując stanowisko mieszkańców placu Wolności. Sprawa przedstawiona w liście do rady i burmistrza dotyczyła ulicy równoległej do placu i konfliktu, który powstał w tym miejscu.
„Wyjazdy z naszych posesji mieszczą się przy ulicy Zajazdowej, gdzie znajduje się też warsztat samochodowy. W związku z tym stojące na ulicy Zajazdowej pojazdy zastawiają nasze bramy tak, że wyjazd z posesji okazuje się niemożliwy”
– przedstawiała treść B. Mazurek. Wskazała też, że sytuacja spowodowała m.in. niemożność wyjazdu do szpitala, gdy jedna z mieszkanek tej części miasta poczuła się źle. Podejmowane próby dyskusji i wypracowania kompromisu między właścicielem warsztatu a mieszkańcami nie przyniosły rozwiązania. „Prosimy burmistrza, za pośrednictwem radnej Bronisławy Mazurek, o podjęcie mediacji w tej sprawie” – przedstawiła B. Mazurek, wskazując też na listę podpisów siedmiu rodzin pod listem.
3 lata temu uczestniczyłam w mediacjach w tej samej sprawie. Problem miał być rozwiązany. W tej chwili zastawianie jest na nowo. Uważam, że ulica Zajazdowa nie jest prywatnym folwarkiem. Jeśli ktoś ma warsztat, musi mieć też do tego teren
– kontynuowała Bronisława Mazurek. Dodała również, że nawet dowiezienie węgla w ten rejon miasta poprzedza występowanie z prośbą do właściciela warsztatu, by przestawił samochody. Zdarzać miało się też, że ten bywał agresywny.
Nie możemy tego tolerować. Tam mieszka siedem rodzin, w tym osoby niepełnosprawne i musimy znaleźć jakieś rozwiązanie
Reklama
– przekonywała. Głos zabrali też mieszkańcy, którzy podpisali się pod listem, podając przykłady utrudnień w komunikacji na ul. Zajazdowej i propozycje rozwiązania problemu, dotyczące głównie oznakowania zakazującego parkowania. Sugerowali też, by ulica była jednokierunkowa z wjazdem od poczty i wyjazdem na ul. Wyrzyską. Ponadto pojawiły się pytania o wprowadzenie nowej organizacji ruchu w mieście.

Opis zdjęcia
W pełni podzielam Państwa zdanie, jesteśmy po tej samej stronie. Taka była też decyzja jeśli chodzi o zmianę organizacji ruchu. Dlaczego nie weszła w życie? Bo ciągle napływają nowe propozycje. Radni otrzymali zawiadomienia, żeby już zakończyć tę dyskusję
Reklama
– rozpoczął burmistrz Piotr Łosoś. Wskazał, że sam również rozmawiał na temat ulicy Zajazdowej z właścicielem warsztatu.
To, że prowadzi działalność gospodarczą, nie upoważnia go do tego, żeby pod murami stały samochody, żeby laweta ciągle zastawiała drogę bądź stała na placu Wolności. Gdyby każdy tak robił mielibyśmy w mieście paraliż
– mówił P. Łosoś. Przedstawił też pismo, które do urzędu wpłynęło od właściciela warsztatu. Pojawia się w nim wniosek, aby zrezygnować ze zmian organizacji ruchu w rejonie ul. Zajazdowej i Ogrodowej oraz ich łączników. Argumentowane jest to brakiem konsultacji z mieszkańcami i wprowadzeniem utrudnień komunikacyjnych, które spowodują planowane zmiany.
„Czujemy się jako mieszkańcy dyskryminowani faktem, że ponad naszymi głowami podejmowane są decyzje na tematy, które bezpośrednio nas dotyczą”
– czytał P. Łosoś. Poruszono też temat utrudniania prowadzenia działalności gospodarczej, dowozu opału czy niedostatecznej ilości miejsc parkingowych w mieście. Treść wniosku wywołała na sali burzliwą dyskusję. Burmistrz Piotr Łosoś stwierdził m.in., że w konfliktowym miejscu nie powinna być prowadzona tego typu działalność. W finale rozmów Bronisława Mazurek chciała uzyskać informacje, kiedy nowa organizacja ruchu wejdzie w życie. Burmistrz wskazał, że termin jest zależny przede wszystkim od uzyskania zgód i pozwoleń m.in. u zarządców dróg, co niestety jest procesem długotrwałym.
Temat nowej organizacji ruchu powrócił podczas środowych, połączonych komisji RM w Łobżenicy. Radni debatowali, jakie rozwiązania przyjąć dla ul. Zajazdowej, Spichrzowej, Szkolnej oraz Wojska Polskiego. W przypadku tej pierwszej zaproponowano, by zyskała status drogi osiedlowej. To miałoby być jednoznaczne z możliwością ruchu w obie strony i zakazem zatrzymywania się poza wyznaczonymi miejscami. Podobną propozycję wysunięto dla ul. Wojska Polskiego. Ulica Szkolna miałaby zostać ulicą jednokierunkową z wjazdem od strony ul. Ściegiennego. Z kolei na ul. Spichrzowej ruch miałby odbywać się według obecnej organizacji. Propozycje komisji powinny pojawić się w porządku obrad, na jednej z najbliższych sesji rady miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam. Jestem właścicielem owego warsztatu. Człowiek który napisał artykuł jest osobą bardzo niedoinformowaną. Ja nie mam tam warsztatu- od tego trzeba zacząć. Prowadzę działalność związaną z zakupem i sprzedażą pojazdów osobowych i dostawczych oraz transportem różnych towarów. Owszem naprawiam auta, ale tylko swoje które są przeznaczone do dalszej sprzedaży. To taka wstępna UWAGA dla osoby, która napisała ten artykuł. Skoro utrudniam ruch na ul. Zajazdowej to zadam jedno podstawowe pytanie: gdzie mam parkować? Na wyrzyskiej, na rynku (gdzie też napisaliście, że stawiam lawetę a podobno nie mogę) czy może mam zostawić auta przed Łobżenicą i na zajazdową lecieć pieszo. Moje auta zawsze stoją pod moją posesją, a nie na środku. Już nie wspomnę o tym, że stoją na poboczu, które sam wyłozylem kostką bo miasto miało to gdzieś kilka lat temu po remoncie owej drogi. Prawdą jest to że niekiedy jest jakies utrudnienie przez lawetę czy też zestaw w momencie gdy ładuje lub rozładowuje pojazdy, ale nie może to być powodem do takiej afery. Tą ulicą praktycznie nikt nie jeździ więc nie róbmy z igly widły. Mogę pójść na kompromis z mieszkańcami tzw. starego baru, ale na pewno nie mam zamiaru podporzadkowywać się temu co ktoś ustala za moimi plecami. Zadam jeszcze jedno ważne pytanie skoro tak utrudniam: gdzie jest ta cała ,,pani,, Mazurek w momencie gdy w niedziele jak jest rynek od strony targowiska wcale nie idzie przejechać bo stoją stragany? To tak jakby ktoś wpadł na pomysł że zablokują straganami np. Ul. 1 maja. I też by było dobrze. Podsumowując: szukajcie problemu tam gdzie on jest faktycznie, a nie szukacie to na siłę. PS. Pan Chwaliszewski zanim napiszę jakieś bzdury o mnie to najpierw niech przyjdzie do mnie porozmawiać i dowiedzieć się w czym tkwi problem.
Agresywny właściciel warsztatu. Dobre dobre. Tylko w artykule nie ujęto zachowania drugiej strony, która zdecydowanie gorzej postępuje i wszystkich wokol siebie obraża.Na dodatek jest to osoba z ktora ciezko jest dojsc do porozumienia. Z tego co mi wiadomo to wyjazd na Ul. Zajazdową ma tylko jeden Pan, który wyjeżdża dokładnie raz na tydzień lub nawet na miesiąc. A reszta osób z wniosku to są osoby przypadkowe, które nie posiadają żadnego pojazdu. Nie powinno być tak, że zwraca się uwagę tylko na osoby niby POSZKODOWANE w tej sprawie, które wcale nimi nie są. Skoro w tym miejscu nie można prowadzić działalności to ktoś powinien wskazać miejsce gdzie można by było założyć warsztat. W tym artykule sa same absurdy. Bajki wyssane z palca.
Witam. Jestem właścicielem owego warsztatu. Człowiek który napisał artykuł jest osobą bardzo niedoinformowaną. Ja nie mam tam warsztatu- od tego trzeba zacząć. Prowadzę działalność związaną z zakupem i sprzedażą pojazdów osobowych i dostawczych oraz transportem różnych towarów. Owszem naprawiam auta, ale tylko swoje które są przeznaczone do dalszej sprzedaży. To taka wstępna UWAGA dla osoby, która napisała ten artykuł. Skoro utrudniam ruch na ul. Zajazdowej to zadam jedno podstawowe pytanie: gdzie mam parkować? Na wyrzyskiej, na rynku (gdzie też napisaliście, że stawiam lawetę a podobno nie mogę) czy może mam zostawić auta przed Łobżenicą i na zajazdową lecieć pieszo. Moje auta zawsze stoją pod moją posesją, a nie na środku. Już nie wspomnę o tym, że stoją na poboczu, które sam wyłozylem kostką bo miasto miało to gdzieś kilka lat temu po remoncie owej drogi. Prawdą jest to że niekiedy jest jakies utrudnienie przez lawetę czy też zestaw w momencie gdy ładuje lub rozładowuje pojazdy, ale nie może to być powodem do takiej afery. Tą ulicą praktycznie nikt nie jeździ więc nie róbmy z igly widły. Mogę pójść na kompromis z mieszkańcami tzw. starego baru, ale na pewno nie mam zamiaru podporzadkowywać się temu co ktoś ustala za moimi plecami. Zadam jeszcze jedno ważne pytanie skoro tak utrudniam: gdzie jest ta cała ,,pani,, Mazurek w momencie gdy w niedziele jak jest rynek od strony targowiska wcale nie idzie przejechać bo stoją stragany? To tak jakby ktoś wpadł na pomysł że zablokują straganami np. Ul. 1 maja. I też by było dobrze. Podsumowując: szukajcie problemu tam gdzie on jest faktycznie, a nie szukacie to na siłę. PS. Pan Chwaliszewski zanim napiszę jakieś bzdury o mnie to najpierw niech przyjdzie do mnie porozmawiać i dowiedzieć się w czym tkwi problem.
Agresywny właściciel warsztatu. Dobre dobre. Tylko w artykule nie ujęto zachowania drugiej strony, która zdecydowanie gorzej postępuje i wszystkich wokol siebie obraża.Na dodatek jest to osoba z ktora ciezko jest dojsc do porozumienia. Z tego co mi wiadomo to wyjazd na Ul. Zajazdową ma tylko jeden Pan, który wyjeżdża dokładnie raz na tydzień lub nawet na miesiąc. A reszta osób z wniosku to są osoby przypadkowe, które nie posiadają żadnego pojazdu. Nie powinno być tak, że zwraca się uwagę tylko na osoby niby POSZKODOWANE w tej sprawie, które wcale nimi nie są. Skoro w tym miejscu nie można prowadzić działalności to ktoś powinien wskazać miejsce gdzie można by było założyć warsztat. W tym artykule sa same absurdy. Bajki wyssane z palca.