Niecodzienna akcja nad Zaleskim i Miejskim . Przyroda na pierwszym planie
Biuro Okręgu Nadnoteckiego Polskiego Związku Wędkarskiego w Pile poinformowało o przeprowadzonym w dniu 10 kwietnia 2025 roku zarybieniu w obwodzie rybackim nr 409 – jezioro Złotowskie. Działania te mają na celu wspieranie gospodarki rybackiej oraz poprawę warunków do amatorskiego połowu ryb.
W ramach zarybienia, do dwóch jezior wprowadzono młode osobniki karpia w tzw. fazie kroczka:
Jezioro Zaleskie wzbogacono o 100 kg kroczka karpia,
Jezioro Miejskie zarybiono 50 kg kroczka karpia.
Zarybienie odbyło się przy udziale przedstawicieli Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie – Nadzoru Wodnego w Złotowie oraz pracownika Okręgu PZW w Pile.
Zdjęcia. PZW w Pile
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zrobili do dla siebie - dla swojej rozrywki.
Gdyby można było dwa akweny odłączyć od PZW i zadeklarowani wędkarze jezior Miejskiego i Zaleskiego mogli by przeznaczać w całości kwoty które wpłacają na zarybianie to po paru latach byśmy mieli mnóstwo ryby. I przede wszystkim można było by się odłączyć od tego dziadostwa PZW.
150 szt. kroczka do miejskiego i 300 szt. do Zaleskiego...? Biorąc pod uwagę ile wędkarze w Złotowie i okolicach wnoszą skladek na utrzymanie wód to jakaś kpina!!!
Znów karpie od Pirtaniowej ze stawu ? Czy od kogoś innego? .... Takie zarybienie to sobie możecie zrobić u siebie na stawie złodzieje i oszuści !!!! Tyle wędkarze płacą za karty a oni śmieci wpuszczają!!! Gdzie jest Sandacz !!! Węgorz!!!! Szczupak !!!! W dupie mam te PZW dziady i złodzieje.....
I masz rację jak wszystko w tym chorym kraju karta kosztuje parę stów i gdzie są te pieniądze. Idą na utrzymanie w Warszawie cwaniaków żeby własne stawy sobie zarabiali. To jest złodziejestwo
Co się burzyciel?sami napędzacie to ,marudzicie a i tak idziecie do PZW żeby zapłacić a oni leja na was. Lubicie to i tyle. Gdyby nie było składek, nie wpływały fundusze to by się w końcu opamietali,a tak po co
czym się tutaj chwalić 2 jeziora mają powierzchnię ok 230 ha czyli na jeden hektar przypadło ok 0.9 kg kroczka z czego połowę w ciągu tygodnia wyłowią wędkarze
pomyliłem przypada na hektar ok 0.7 kg
Super, a może teraz by jeszcze posprzątali te śmieci, które zostawiają wokół swoich stanowisk wędkarskich? Fajnie jest sobie wyhodować ryby, które będą miały w sobie pełno mikroplastiku i innego syfu, nie?
A tak się składa że są w Złotowie ludzie o których się nie pisze a którzy nie mają parcia na szkło . Nie dalej jak w tamtym tygodniu kilka osób z własnej woli obeszło jezioro Miejskie od strony wodowania do pomostu z gdzie stacjonują rowery wodne. Posprzątali zbierając do worków śmieci. Zrobili to bo chcieli bez fleszy i rozgłosu Rzadkie w Polsce wręcz niespotykane zwłaszcza jeśli mieliby to zrobić oficjele z budżetówki. A więzieniu siedzą zasrane lesery na nasz koszt grając w gry powinno ich się zabrać do pracy i niech pracują żeby dostali michę.
A 2 tygodnie temu PZW Metalolast całymi rodzinami z dziećmi fajnie się bawiąc posprzątali swój rejon nad Zaleskim. Koło działek było wszystko co tylko chcesz i nic nie należało do wędkarzy, większość do działkowców. Jak miałem tłumaczyć synowi,że to nie my śmiecimy,ale sprzątać idziemy. Nie potrzebny był artykuł do gazety tylko chęci. Zresztą odkąd nie ma pana Leszka nie ma z kim w gazecie rozmawiać. A i śmieci musieliśmy zabrać do domu,bo Novago nie odbierze nawet jak za nich pozbieramy. Pozdrawiam
Fajnie by było zarybić i ogarnąć trochę jezioro burmistrzowskie bo dla wielu wędkarzy jest to fajne miejsce do wędkowania
Jestem pod wielkim wrażeniem, tak zarybień jak i sprzątania. Wystarczy nie śmiecić. Muszę się podzielić z Wami wrażeniami znad Zegrza. Spotkałem wędkarza kończącego akurat łowienie. Zwrócił wolność złowionym rybom, było ich naprawdę sporo. Obok stały dwa wory śmieci, zabrał je ze sobą, fakt że miał busa to i łatwiej było, ale nie musiał mógł zostawić w workach , wiem że pracownicy na zlecenie gminy zbierają worki. Wzruszyłem się, nie myślałem że spotkam taką osobę nad wodą, szacunek dla tego Pana. Jestem pewny, że nie afiszował się zebranymi śmieciami, jedyne na co lżył to że ludzie utykają odpadki w niedostępnych miejscach i trudno je wyzbierać. Pozdrawiam Pana i życzę połamania kija, a Wam aktywiści od zarybienia kilogramem, chyba inwazyjnego gatunku serdecznie życzę spotkania nad wodą takiego wędkarza jakiego zaszczyt miałem spotkać ja
Zrobili do dla siebie - dla swojej rozrywki.
Gdyby można było dwa akweny odłączyć od PZW i zadeklarowani wędkarze jezior Miejskiego i Zaleskiego mogli by przeznaczać w całości kwoty które wpłacają na zarybianie to po paru latach byśmy mieli mnóstwo ryby. I przede wszystkim można było by się odłączyć od tego dziadostwa PZW.
150 szt. kroczka do miejskiego i 300 szt. do Zaleskiego...? Biorąc pod uwagę ile wędkarze w Złotowie i okolicach wnoszą skladek na utrzymanie wód to jakaś kpina!!!