W publikacji zamieszczono interesujące dane dotyczące zachorowalności tak w województwie, jak i w poszczególnych powiatach Wielkopolski.
Duże ryzyko, wysokie wskaźniki
„Wielkopolska jest regionem wysokiego ryzyka zachorowania na nowotwory. W 2014 roku pod względem współczynników standaryzowanych zachorowalności Wielkopolanie zajmowali czwartą, a Wielkopolanki pierwszą pozycję pośród szesnastu województw” – we wstępie do biuletynu pisze dr n. med. J. Jerzy Mazurek.
Pod względem współczynników umieralności były to kolejno pozycje siódma i piąta.
Dla porównania warto dodać, że w 1999 roku współczynnik umieralności sytuował Wielkopolan na pozycji czwartej, a Wielkopolanki – na trzeciej. Oznacza to, że śmierć nie jest prostą konsekwencją zachorowalności. Wysoka liczba w tym względzie i niższa pozycja zgonów jest, jak czytamy w publikacji, efektem skuteczności profilaktyki, dobrej dostępności do diagnostyki i wysokiej jakości leczenia.
Dodać trzeba, że w 2014 roku do Wielkopolskiego Biura Rejestracji Nowotworów zgłoszono 14 821 nowych zachorowań (7 291 u mężczyzn i 7 530 u kobiet). W stosunku do roku 1999 liczba ta wzrosła o 4 510 przypadków, a więc o 44 %. Jeśliby rozróżnić płcie i dane z 2014 roku porównać do tych, z 2013, to liczba nowo zarejestrowanych przypadków u mężczyzn spadła o 3,2 %, a u kobiet wzrosła o 0,2 %.
W 2014 roku Główny Urząd Statystyczny zarejestrował w Wielkopolsce 8 274 zgony z przyczyn nowotworów złośliwych (4 577 u mężczyzn i 3 697 u kobiet). W powiecie złotowskim zmarło 161 chorujących.
Jakie typy najczęściej?
Jeśliby analizować zachorowalność w odniesieniu do Europy i bez różnicowania płci, to na pierwszym miejscu znajduje się rak piersi, dalej jelita grubego i kolejno prostaty.
U mieszkańców Wielkopolski w 2014 roku najczęściej diagnozowano raka płuc, następnie raka piersi i raka jelita grubego. Wśród mężczyzn dominują nowotwory złośliwe płuca, prostaty i jelita grubego. U kobiet rak piersi, jelita grubego i płuc.
Jak ta statystyka wygląda w powiecie złotowskim?
W 2014 u mężczyzn najczęściej diagnozowano kolejno nowotwór płuca, jelita grubego, gruczołu krokowego, żołądka oraz nowotwory złośliwe tkanki krwiotwórczej i tkanek pokrewnych.
W przypadku kobiet najczęściej stwierdzano raka piersi, dalej jelita grubego, trzonu macicy, płuca, a także nowotwory złośliwe tkanki krwiotwórczej i tkanek pokrewnych.
Najwięcej zachorowań w powiecie złotowskim – 259 – stwierdzono w roku 2011. W latach 2005, 2007, 2008, 2010, 2012 i 2013 odnotowano po ponad 220 nowych przypadków. Najmniej – 173 – zdiagnozowano w 2001 roku. Od 1999 jeszcze tylko raz odnotowano wartość poniżej 200 – w 2002 roku stwierdzono 192 nowe zachorowania.
Dla porównania, w najbliższym nam pod względem liczby ludności powiecie wągrowieckim najwyższa wartość wyniosła 288 (2013 rok), a najniższa – 175 (2002 rok).
Najwięcej zgonów na Złotowszczyźnie odnotowano w 2006 roku (173), a w latach 2009, 2013 i 2014 wartość ta przekroczyła 160.
Najmniej chorujących odeszło w latach 2002 (115) i 2003 (122).
Niepokojący wzrost
„Zakładając tylko jednoprocentowy roczny wzrost liczby nowych przypadków oraz stopniowe wydłużanie życia pacjentów (jako efekt wczesnej diagnostyki oraz poprawy skuteczności leczenia, każdego roku liczba pacjentów którymi opiekuje się onkologia, wzrasta o kilka- kilkanaście procent”.
Patrycja Kajewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To świadczy o tym jakich mamy lekarzy....
Gdyby powiat dbał bardziej o mniejszych dzieci dziś pewnie moja siostra i synek dawno by byli po wszystkim,a tak za późno zdiagnozowany nowotwor,a tak człowiek musi na własną rękę robić badania , szukać dopytywać
ludzie muszą zrozumieć i przestać kopcić z tych kominów kto wie czym, to jest szok kopcą nawet latem,
Stowarzyszenie Zastępczego Rodzicielstwa raz w roku zaprasza Ambulans z badaniami dla maluszków,aby przeprowadzić badania profilaktyczne.Niestety przykre,że nie mają te działania wsparcia w powiecie,a profilaktyka jest b.ważna.
To świadczy o tym jakich mamy lekarzy....
Gdyby powiat dbał bardziej o mniejszych dzieci dziś pewnie moja siostra i synek dawno by byli po wszystkim,a tak za późno zdiagnozowany nowotwor,a tak człowiek musi na własną rękę robić badania , szukać dopytywać
ludzie muszą zrozumieć i przestać kopcić z tych kominów kto wie czym, to jest szok kopcą nawet latem,