Krajeńscy radni spotkali się na pozaprogramowej sesji, by podjąć uchwały dotyczące odpadów komunalnych i stworzenia planu gospodarki niskoemisyjnej. Rozmawiano też o przejęciu dworca PKP w Krajence
To nie były długie obrady, jednak pojawiło się na nich kilka ważnych dla przyszłości gminy kwestii.
Radni zaczęli od decyzji o przyjęciu nowego statutu Związku Międzygminnego Pilski Region Gospodarki Opadami Komunalnymi, do którego gmina Krajenka należy. Ten zmienił się w siedemnastu punktach. Przedstawiał je i wyjaśniał Tomasz Ciechanowski, sekretarz Urzędu Gminy i Miasta w Krajence. Od rajców padały pytania dotyczące m.in. tego, czy w związku ze zmianami statutu gminę czekają nowe, dodatkowe obciążenia finansowe. Pytano również, jaki jest podział wpływów w zarządzie Związku oraz jakie uposażenie otrzymują jego prezesi. W odpowiedzi T. Ciechanowski wskazał, że dodatkowych kosztów być nie powinno, bo związek nie generuje strat i niewiele wskazuje, by miało się to w przyszłości zmienić. Ponadto nowe zapisy stawek kształtują się dla gminy korzystniej od poprzednich. Kwestia podziału w zarządzie wygląda natomiast w taki sposób, że ani miasto Piła, ani należące do PRGOK gminy nie mają większości przedstawicieli, by korzystne tylko dla siebie rozwiązania przeforsowywać w głosowaniach. Burmistrz przekonywał, że współpraca odbywa się na zasadach kompromisu i Piła jako miasto nie dominuje nad gminami. Sekretarz przekazał również, że informacje o wynagrodzeniu prezesów można znaleźć w statucie, o przyjęciu którego decydowali radni.
Radny Dariusz Żurek uznał, że będzie przeciwny uchwale dotyczącej statutu PRGOK, bowiem ustawę śmieciową w ogóle uważa za prawny bubel. Z tą opinią nie zgodził się burmistrz, stwierdzając, że gdyby było tak źle jak mówi radny, to system by nie działał, a ten się sprawdza. Dodał także, że dzięki nowym zasadom gospodarki odpadami więcej osób zaczęło je segregować. Radny nie przyjął tej argumentacji, mówiąc, że ma w sprawie własne zdanie. Tym samym na czternastu obecnych na sali radnych głos Dariusza Żurka był jedynym przeciwnym w stosunku do podejmowanej uchwały.
Koniec ery węgla?
Kolejna z podejmowanych spraw dotyczyła przystąpienia do sporządzenia dla gminy i miasta Krajenka planu gospodarki niskoemisyjnej. Tę potrzebę uzasadniała wiceburmistrz Aleksandra Sawicka, wskazując, że dokument tego typu daje dodatkowe możliwości aplikowania o środki unijne chociażby w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego czy Pilskiego Obszaru Strategicznej Interwencji dla inwestycji, które przyczyniają się do redukcji szkodliwych związków emitowanych do atmosfery. O jakie inwestycje chodzi? Na przykład o takie, które przyczyniają się do rzadszego korzystania z samochodów, np. ścieżki pieszo-rowerowe, parkingi w centrach miast czy tzw. centra przesiadkowe komunikacji publicznej. O tych ostatnich szerzej mówił burmistrz Stefan Kitela. - Przed trzema miesiącami zwróciliśmy się do Polskich Kolei Państwowych z wnioskiem o przejęcie na mienie gminy krajeńskiego dworca kolejowego. Obecnie jest to obiekt kompletnie zdekapitalizowany, choć nadal zachował swą wyjątkową architekturę. Myślimy o tym, by przy wsparciu środków zewnętrznych właśnie tam utworzyć centrum przesiadkowe, a przy tej okazji rewitalizować teren dworca, by znów działała w nim poczekalnia – mówił Stefan Kitela.
[[reklama]]
Dyskusję ponownie rozpoczął Dariusz Żurek pytając, czy plan gospodarki niskoemisyjnej zakłada zakaz spalania węgla i jest elementem programu dekarbonizacji. Wiceburmistrz Sawicka wskazała, że nie jest wykluczone wejście gminy w programy, które będą promowały bardziej ekologiczne sposoby ogrzewania. - Czyli przyłączamy się do likwidacji polskich kopalń – stwierdził radny Dariusz Żurek. Upomniał go przewodniczący Adam Klaryński, mówiąc, by trzymał się spraw dotyczących samorządu lokalnego. - Mogę wyrazić swoje zdanie – skwitował D. Żurek. Uchwałę poparło dwunastu radnych, dwóch wstrzymało się od głosu.
Sz. Chwaliszewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze