Po artykule „Droga nie jest wielkim szczęściem?” nasi czytelnicy zaczęli dopytywać, co oznacza termin „mała obwodnica Złotowa” i jak ma ona wyglądać. Wiesław Fidurski i jego sąsiedzi z ulicy Zamkowej zamarli na wieść, że pod ich oknami przebiegać ma jakiś objazd.
50 m od mojego domu! Włosy mi dęba stanęły. Na osiedlu jest oburzenie. Kiedy kupowałem tu działkę w 1989 roku nikt nie mówił o żadnej obwodnicy
– mówi radny powiatu. Rację ma po części.
Pierwsza koncepcja budowy obwodnicy Złotowa pochodzi z roku 1983. W Urzędzie Gminy Złotów wisi mapa (wykonana ręcznie), na której biegnie czerwona przerywana linia. Omija ona Złotów przez Wielatowo, przechodzi obok Dzierzążenka i dociera do drogi wojewódzkiej nr 188 przy wiadukcie kolejowym w Płoskowie. Plan ten, jak wiemy, nie został zrealizowany, ale miał swoje konsekwencje.
My go przerzucaliśmy na nasze kolejne opracowania planistyczne
– mówi podinspektor ds. zagospodarowania przestrzennego i promocji gminy Złotów Marcin Ziółkowski.
Spora część tego pomysłu trafiła do sporządzonego w 2011 roku studium zagospodarowania gminy. Wyznaczona tam obwodnica przechodzi za „Rolniczakiem” przez działki powiatu i wchodzi w ulicę Dorsza, aż do skrzyżowania z Zamkową. Potem pojawia się kilka wariantów. Pierwszy zakłada niewchodzenie w Zamkową, lecz wytyczenie obwodnicy prosto przez łąki i pola w kierunku drogi 188. Dwa kolejne idą przez Zamkową, a potem odbijają w lewo w drogi gminne aż do drogi wojewódzkiej. Tu urzędnicy biorą pod uwagę dwa warianty wyjścia na DW 188: za wylotem na Chojnice lub też na łuku drogi na przejściu ulicy ks. dr. B. Domańskiego w Chojnicką.
Tak naprawdę jednak wszystkie te koncepcje można odłożyć na półkę. Gmina Złotów nie przymierza się na poważnie do ich realizacji.
Gdy ubiegamy się o pieniądze z Unii Europejskiej, to pytają nas, czy mamy to w opracowaniach planistycznych. Dlatego robimy kilka takich koncepcji po to, by przy składaniu wniosków mieć podkład dokumentacyjny
– wyjaśnia M. Ziółkowski.
Podobnie było z ulicą Dorsza, bo za taki plan są dodatkowe punkty. Jest to mała obwodnica, ale bardziej bym to nazwał alternatywnym rozładowaniem ruchu w Złotowie
– dodaje urzędnik.
Jest jeszcze jedna koncepcja, która zupełnie omija Złotów i choćby z tego względu mogłaby nosić miano obwodnicy. Chodzi o drogę biegnącą od Górznej do Nowego Dworu, przez Stare Dzierzążno i Stawnicę do drogi 188. To także koncepcja z roku 2011. Póki co i ona nie ma szans na realizację. Raz, że miasto nie jest na tyle zatłoczone, by potrzebowało obwodnicy z prawdziwego zdarzenia, a dwa, że samorządy nie mają pieniędzy na taką inwestycję. Co wcale nie znaczy, że nie należy o tym myśleć. W końcu architekt miejski Joanna Sapieha–Kopicka od lat przypomina, że Złotów jest źle skomunikowany w kierunku północnym.
Miasto wisi na ulicy Chojnickiej i każda awaria, kataklizm na tej drodze odetnie Złotów od kierunku północnego. Zawsze powinna być droga awaryjna i w planie ona jest – ulica Krzywoustego przebija się przez jezioro na drugą stronę. Niestety miasto chyba nie miało siły tego planu zrealizować
– mówiła w udzielonym nam w 2014 roku wywiadzie. Od tamtej pory nic się w tym temacie nie zmieniło.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To może popatrz na miasta powiatowe, które w ostatnich latach doczekały się obwodnicy np. Wągrowiec, Nakło? Zaraz pewnie powiesz, że są większe od Złotowa. No to co powiesz na Mroczę? Widziałeś obwodnicę tego miasteczka? Droga wojewódzka, wcale nie bardziej uczęszczana niż 188.
Czy to prawda, że jeden z radnych powiatowych przebywał kilka lat temu na izbie wytrzeźwień za awanturowanie się z mundurowymi?
Czas na odważne decyzje.
hej ma racje była w planie obwodnica wchodząca w Klukowie na wysokości nasypu z przecięciem Kujańskiej i wyjściem na wysokości Płoskowa.
Dziwne jest twoje rozumowanie, obwodnica jest bowiem nie tylko dla mieszkańców Złotowa, lecz przede wszystkim dla pojazdów przejeźdżających przez Złotów.
jest w planach obwodnica od strony klukowa do chojnickie przebiega blisko starego toru wchodzi koło nasypu, pola, koło stcji redukcji gazu i dalej przez działkę gdzie Pan wójt właśnie chce budować asfaltownie w pasie wyznaczonym na obwodnicę .Plan został sporządzony w 2011 roku za gminna kase,,,,może radni sie przebudzą i zobaczą plan.
Obwodnica to słowo na wyrost ale jakaś droga łącząca ulice Jastrowską(początek na wysokości ogródków działkowych) z droga krajowa DK188 i wpinająca się w nią w okolicach wiaduktu kolejowego/wysypiska śmieci na ul. Chojnickiej powinna być już dawno. Nie wiem czy ul. Dorsza jest najlepszym elementem takiej mini obwodnicy ale pewnie w przypadku odsunięcia jej od miasta i poprowadzenia przez Stare Dzierzążno i Stawnicę także wywołałoby protesty. Trochę w myśl zasady, że jesteśmy za rozwojem miasta ale pod warunkiem ze nie pod moim domem. Moim zdaniem nie będzie od tego odwrotu. Dziwie się bo już chyba wszyscy zapomnieli co się działo gdy remontowano most na Głomii.
Pułkowniku Fidurski, Ty lepiej opowiedz o kulisach przyjęcia Cię do Służby Więziennej w 1987 roku. Zaznaczmy, że komuna upadła dopiero w 1989. A obwodnica by się przydała - Czarnków już ma, dlaczego Złotów miałby jej nie mieć?
Zlotów 18 tysięcy mieszkańców chce obwodnicę trochę to zabawne miasto kilka razy większe nie mają a ruch też tam większy
To może popatrz na miasta powiatowe, które w ostatnich latach doczekały się obwodnicy np. Wągrowiec, Nakło? Zaraz pewnie powiesz, że są większe od Złotowa. No to co powiesz na Mroczę? Widziałeś obwodnicę tego miasteczka? Droga wojewódzka, wcale nie bardziej uczęszczana niż 188.
Czy to prawda, że jeden z radnych powiatowych przebywał kilka lat temu na izbie wytrzeźwień za awanturowanie się z mundurowymi?
Czas na odważne decyzje.