6 września obowiązywać zacznie ustawa o petycjach. - Ostatnie wybory pokazały, że ludzie pragną tego uczestnictwa - twierdzi współautor nowego prawa Mieczysław Augustyn
Ustawa o petycjach opublikowana została 5 września 2014 roku, po kilku latach prac nad jej zapisami. W życie wejdzie rok później. „Wakacje legislacyjne” były potrzebne urzędom do przygotowania się do jej realizacji. - Trzeba ustalić, kto w urzędzie będzie rozpatrywał petycje obywateli. Musi zostać stworzona strona internetowa do obsługi tego zadania – uważa senator Mieczysław Augustyn. Szkoda, że mówi o tym dopiero dziś, na trzy miesiące przed wejściem ustawy w życie. - Najpierw trzeba się pana senatora zapytać, co dzieje się z wnioskami obywatelskimi, pod którymi podpisują się setki tysięcy obywateli? Nikt ich nie rozpatruje. Petycje to jest przedwyborczy rzut na taśmę – starosta złotowski Ryszard Goławski otwarcie krytykuje Platformę Obywatelską, której członkiem jest M. Augustyn.
Koncert życzeń?
Petycję złożyć będzie mógł każdy obywatel. W formie pisemnej bądź elektronicznej. Ważne, by dotyczyła ona interesu publicznego, podmiotu wnoszącego sprawę lub innego podmiotu, ale za jego zgodą. Żądać będzie można zmiany prawa czy podjęcia rozstrzygnięcia w jakiejś sprawie. Petycje rozpatrywać będzie urząd władny do podjęcia decyzji w danej kwestii. Urzędom jest to nie w smak, o czym mówi starosta: - Będzie na przykład petycja w sprawie podwyżek dla pielęgniarek w złotowskim szpitalu. I co samorząd miałby z nią zrobić? Petycje będą roszczeniowe. Wszyscy obiecują, ale skąd wziąć na spełnienie tych obietnic pieniądze już senator nie powiedział. To teraz my musimy się zwrócić z petycją do rządu: dajcie nam pieniądze.
Bicie piany?
W myśl ustawy petycja powinna być rozpatrzona bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w ciągu trzech miesięcy od jej złożenia. Ma być ona formą uczestnictwa obywateli w życiu państwa oraz przypomnieniem, komu służą politycy. - I w samorządzie lokalnym może nam grozić utrata kontaktu z ludźmi, którzy czegoś chcą – orzekł 27 maja podczas sesji Rady Powiatu Złotowskiego senator Augustyn. Zalewu petycji jednak się nie spodziewa. - Polska słynie z tego, że jej mieszkańcy słabo angażują się w sprawy publiczne - mówi.
Łukasz Opłatek
fot. www.freeimages.com
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze