Reklama

Odciąć źródła zanieczyszczeń

17/07/2015 07:34
Są wyniki badań wody z jeziora w Łąkie. W zakresie ilości azotui fosforu wskaźniki są poniżej dobrych

Miesiąc temu informowaliśmy o tym, że mieszkańcy sołectwa Łąkie zgłosili do pilskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu sprawę miejscowego jeziora. Na powierzchni wody utrzymywała się przez jakiś czas śmierdząca zawiesina. Gdy po zgłoszeniu sprawy do WIOŚ na miejsce przyjechali przedstawiciele instytucji ochrony środowiska, zawiesiny nie było już na powierzchni wody. Pracownicy WIOŚ pobrali jednak próbki wody w niektórych miejscach jeziora, także ciecz uchodzącą do jeziora, a pochodzącą od jednego z tutejszych podmiotów gospodarczych.

Jest informacja – co dalej?

Sołtys Bernadeta Lach otrzymała niedawno odpowiedź z pilskiej delegatury WIOŚ. Stwierdza się w nim, że stan ekologiczny wskaźników fizykochemicznych jest poniżej dobrego. Dotyczy to zarówno wysokich stężeń azotu, jak i fosforu ogólnego. Jak czytamy w piśmie, w stosunku do części jeziora taki stan mógł być spowodowany rozcieńczeniem wód w tej części zbiornika wodami pochłodniczymi, pochodzącymi od wspomnianego przedsiębiorstwa.
Sołtys przyznaje, że nie za bardzo wie, co zrobić z otrzymaną informacją. Nie ma w niej bowiem żadnych dalszych wytycznych, wskazówek, podpowiedzi ani sugestii co do ewentualnych dalszych działań. Jak do sprawy odnosi się wójt? Przemysław Kurdzieko przyznał, że urzędnicy konsultowali temat z dyrektorem wydziału ochrony środowiska w starostwie powiatowym. Bronisław Kalas miał poinformować, że lipkowski samorząd za wiele nie może, a teraz sprawą zajmuje się WIOŚ.

Reklama

Ja bym zlecił

Nam Bronisław Kalas powiedział, że podwyższone wskaźniki nie powinny być od razu powodem do wyciągania daleko idących wniosków. – Gdyby było bardzo źle, również otrzymalibyśmy stosowną informację z WIOŚ – mówi dyrektor wydziału. Ale w jego opinii, gminie powinno zależeć na kontynuacji sprawy. Przede wszystkim w kontekście tego, żeby zbadać, czy np. w jeziorze można się kąpać. Nie ma takiego obowiązku, bo przy jeziorze nie ma kąpieliska, ale powszechnie wiadomo, że ludzie się tu kąpią. Poza tym, skoro są plany, żeby w ciągu kilku lat stworzyć tutaj gminne kąpielisko z prawdziwego zdarzenia – wójt takich zamierzeń nie kryje – należałoby sprawdzać stan wody. – Jeżeli coś się tutaj działo... – Kalas mówi o zwiększonej ilości azotu i fosforu... – osobiście zleciłbym zbadanie wody. Dla spokoju i bezpieczeństwa – zaleca. Podobne działania podpowiada Monika Skowrońska ze Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Złotowie.

Dramatu nie ma

Sanepid do jeziora w Łąkiem nic nie ma, bo kontroluje wody tylko w tych zbiornikach, gdzie są oficjalne kąpieliska. Wójt przypomina, że właścicielem zbiornika jest Agencja Nieruchomości Rolnej, a od niedawna dzierżawcą Okręg Nadnotecki PZW w Pile. Kurdzieko podkreśla też, że póki co nie chce ingerować w sprawę, skoro prowadzi ją WIOŚ... Co robi w tej sprawie ochrona środowiska? Co rzeczywiście oznaczają wyniki badań? – Nic złego się nie dzieje – zapewnił Jerzy Słomczyński z pilskiej delegatury poznańskiego WIOŚ, przekonując, że wyniki nie są dramatyczne. O tym jednak, jak wygląda kwestia ewentualnych kąpieli, mogą zadecydować jedynie badania przeprowadzone przez Sanepid. Słomczyński przyznaje, że jeśli w planach samorządu jest stworzenie kąpieliska w Łąkie, należałoby wykonać takie badania, a w pierwszej kolejności trzeba odciąć wszelkie źródła zanieczyszczeń jeziora.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości