Reklama

Odpędzić egipskie ciemności

21/11/2014 00:00
Na budowę oświetlenia ulicznego gmina Złotów każdego roku przeznacza około 100 tysięcy złotych. Lista oczekujących na lampy jednak nie topnieje - co rusz pojawiają się nowe wnioski

Nie będzie nadużyciem napisać, że kwestia oświetlenia ulicznego to niekończąca się historia.
Każdego roku na terenie gminy Złotów przybywa budynków, a co za tym idzie nowych mieszkańców, którzy nie chcą trafiać do domu po ciemku. O oświetlenie uliczne coraz częściej upominają się też mieszkańcy tzw. wybudowań – choćby w Kleszczynie. Szczególnie wnioski tych drugich stanowią dla gminy twardy orzech do zgryzienia, wszak by dać im światło nie wystarczy (jak w wielu miejscach) założyć dodatkową oprawę. Trzeba zbudować linię energetyczną, a to oczywiście niemały koszt. Wójt Piotr Lach ma tego świadomość – podczas ostatniego spotkania z sołtysami zwracał uwagę na ograniczone możliwości gminy. - Potrzeb jest tak dużo, że nie jesteśmy w stanie wszystkiego zrobić od razu – powiedział, dodając, że co roku samorząd przekazuje około 100 tysięcy złotych na budowę oświetlenia ulicznego. Do swoich kieszeni sięgają też poszczególne miejscowości. Na wykonanie projektu oświetlenia bądź jego częściową realizację na przyszły rok pieniądze zabezpieczyły Płosków, Stawnica (kolejny etap), Dzierzążenko i Międzybłocie. Jak mówi Zdzisław Gwizdała, pracownik Urzędu Gminy Złotów, samorząd wesprze starania poszczególnych miejscowości. W 2015 – oczywiście w różnym zakresie, tj. od wykonania projektów po zakładanie kolejnych punktów – mają też zostać wypełnione wnioski, które napłynęły z Franciszkowa, Blękwitu, Nowego Dworu i Sławianowa.


Drogo, drożej...


W tym roku wykonanych ma być dwadzieścia dziewięć punktów świetlnych. Wydawałoby się – niewiele, jak informuje jednak Zdzisław Gwizdała, założenie jednej oprawy to koszt około 1,5 tysiąca złotych. Przy dobrych wiatrach, ponieważ zdarza się, że na drodze do wykonania oświetlenia w dobrej cenie staje właściciel linii, czyli Enea Operator (za oświetlenie uliczne odpowiada Eneos sp. z o.o., a więc spółka należąca do Grupy Kapitałowej Enea). Tak stało w przypadku oświetlenia w Rosochach, Bielawie i Wielatowie. Jak mówi urzędnik, firma odmówiła wydania warunków technicznych, w związku z czym gmina miała dwa wyjścia (a tak naprawdę żadnego): albo z montażu opraw zrezygnować, albo zlecić to zadanie Enei. Wybrano drugą opcję - „energetyka” zamontuje siedem nowych punktów świetlnych. Cena? Ponad 39 tysięcy złotych, przy czym zaznaczyć trzeba, że, jak mówi Zdzisław Gwizdała, gdyby móc zlecić to zadanie innemu wykonawcy gmina miała by „w kieszeni” jakieś 18 tysięcy złotych. Tymczasem w związku z tą decyzją urzędnik zmuszony był wystąpić do rady o zwiększenie tegorocznych środków o kwotę 20 tysięcy złotych. Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Złotów radni zaakceptowali zmiany w budżecie, wśród których znalazły się przedmiotowe środki. Tym samym łącznie z pieniędzmi z funduszy sołeckich w bieżącym roku na budowę oświetlenia ulicznego przeznaczono ok. 160 tysięcy złotych. To nie wszystko.


Kolorofony we wsiach


Budowa oświetlenia to jedno, jego utrzymanie – drugie. Tytułem konserwacji urządzeń oświetleniowych samorząd co miesiąc płaci niemal 6 tysięcy złotych (co za pierwszych dziewięć miesięcy 2014 roku dało kwotę prawie 42 tysięcy 500 złotych). Jest to opłata stała, niezależna od tego, czy wspomniana konserwacja będzie wymagana, czy nie (nawiasem mówiąc od zgłoszenia awarii do jej usunięcia czasami upływa sporo czasu. Sołtys Zalesia Alicja Bulawa podczas spotkania z sołtysami mówiła o trzech miesiącach). Podczas sesji uaktywnił się natomiast Jacek Januszewski, który pytał o to, czy w umowie został określony czas, w jakim „energetyka” powinna usunąć zgłoszoną awarię. Otrzymał odpowiedź twierdzącą, przy czym Zdzisław Gwizdała zaznaczył, że notorycznie nie są one dotrzymywane. - W kulki sobie lecą – orzekł radny, dodając, że mrugające żarówki od dłuższego czasu „robią” we wsiach za kolorofony.
Za energię wraz z dystrybucją, pomiędzy początkiem stycznia a końcem września 2014 roku, gmina zapłaciła zaś blisko132 tysiące złotych. Do końca okresu rozliczeniowego jeszcze cztery miesiące.



Patrycja Kajewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości