Reklama

Odwołanie radnej to nie zemsta

18/02/2015 00:00
Adam Pulit odwołał Mariolę Wegner ze składu Społecznej Komisji Mieszkaniowej. Być może podobny los spotka Alicję Andrzejewską w ''alkoholówce''. Burmistrz twierdzi, że nie pozbywa się przeciwników

Mariola Wegner jest radną trzecią kadencję. O mandat starała się już w 2006 roku, ale wówczas (w skład rady weszła w wyborach uzupełniających). Za to chwilę później weszła w skład Społecznej Komisji Mieszkaniowej działającej przy Urzędzie Miejskim w Złotowie. Komisja ta jest organem doradczym burmistrza. Opiniuje wnioski o przyznanie mieszkania, przeprowadza wizje lokalowe. Radna Wegner właśnie straciła tę posadę. - Przyjmuję tę decyzję. Burmistrz miał prawo ją podjąć, choć uważam, że znam mieszkańców Złotowa i taka osoba jak ja była potrzebna w składzie komisji – twierdzi zainteresowana. Adam Pulit się z tym nie zgadza. - Nie ukrywam, że dostawałem sygnały, by ta zmiana nastąpiła w takim właśnie zakresie – mówi burmistrz, choć szczegółów nie zdradza. Za siedem lat pracy podziękował radnej na piśmie. - W pracy tej komisji wyraźnie brakowało osoby z bieżącą znajomością środowiska i możliwością weryfikacji informacji w terenie, dlatego uważam że powinien to być pracownik socjalny – dodaje. Mariolę Wegner w komisji zastąpi pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Złotowie.

[[reklama]]

Rewanż?

Tajemnicą Poliszynela jest, że Mariola Wegner nie była zachwycona wygraną Adama Pulita w wyborach na burmistrza. Podobne uczucia do nowego włodarza żywi kilku innych radnych z klubu ""Zadbajmy o Złotów"". Wzajemne relacje dodatkowo oziębiły się w połowie stycznia podczas spotkania burmistrza z radnymi, w których chciała wziąć udział również Małgorzata Chołodowska nie będąca jeszcze oficjalnie zastępcą burmistrza (oficjalne powierzenie nastąpiło 2 lutego). Radni z klubu uznali, że bez formalnej legitymacji do pełnienia obowiązków zastępcy burmistrza z Małgorzatą Chołodowską rozmawiać nie chcą. Adam Pulit został wówczas na spotkaniu sam. Dziś twierdzi jednak, że zmiany personalne w komisjach nie są pokłosiem tamtego policzka. - Nie ma żadnego personalnego klucza zmian. Proszę mnie nie mierzyć miarą innych ludzi. Nie jestem ani złośliwy, ani nie reaguję w taki sposób. Pracuję na rzecz tego miasta i chcę mieć dobrze funkcjonujące zespoły doradcze – utrzymuje włodarz Złotowa. Jednak na pytanie, czy los radnej Wegner podzieli Alicja Andrzejewska, która od lat przewodzi Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przyznaje, że w tej komisji także jest coś na rzeczy. – Aktualnie rozważam ten temat i na pewno muszę uzupełnić skład tej komisji o jedną osobę, ale także i tu biorę pod uwagę pracownika z MOPSU. Mam pewne wątpliwości, co do funkcjonowania tej komisji, ale ewentualne dalsze zmiany personalne będę chciał omówić z członkami komisji – mówi A. Pulit. - Każdego z nas może to spotkać – mówi Mariola Wegner. - Czekamy na kolejne decyzje burmistrza, ale już dziś dziękuję członkom komisji za dobrą i owocną współpracę.

Doradcy burmistrza

Zmiany personalne w organach doradczych burmistrza nie będą głębokie. Doświadczeni członkowie komisji są Adamowi Pulitowi potrzebni. - Przychodzą do mnie osoby w potrzebie, które przedstawiają historię swojego życia i brzmią przekonywająco. Czasem okazuje się, że tło sprawy jest inne. Niezastąpioną wartość, może w takich przypadkach, stanowić wiedza środowiskowa, którą wniosą pracownicy socjalni. Komisje często znają historię tych ludzi, co pozwala na obiektywne rozstrzygnięcie sprawy, więc nie powinno być tam radykalnych zmian – twierdzi samorządowiec. Zapewnia jednak, że nie odsuwa radnych dla zasady. Chce z nimi współpracować, co potwierdzić ma na kolejnym spotkaniu z nimi. - Radni mają mnóstwo pracy w innym charakterze. Pani Mariola sama zadeklarowała, że chciałaby działać w poszerzonym składzie Związku Gmin Krajny – zauważa burmistrz Pulit, który już powołuje kolejny organ doradczy. Tym razem do spraw rozwiązań komunikacyjnych w mieście. Ma on opiniować wnioski mieszkańców dotyczące ustawienia luster na skrzyżowaniach czy progów zwalniających na jezdniach. W jego skład wchodzą pracownicy magistratu. Nie będą to więc dodatkowe koszty dla miasta.

Za posiedzenie Społecznej Komisji Mieszkaniowej miasto płaci członkowi 90 złotych.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama