Organizatorami tego wydarzenia w Złotowie było Stowarzyszenie Ludzi w Biegu.
Członkowie stowarzyszenia są przyjaciółmi Marty Mielec - mamy Hani, dla której odbyło się dzisiejsze wydarzenie biegowe. Aby wziąć udział w wydarzeniu wystarczyło przyjść na zbiórkę o godzinie 15:00, która zorganizowana była na pomoście przy Półwyspie Rybackim Złotowskiej promenady. Dokładnie o godzinie 15:00 nastąpił start biegu, marszu nordic walking i zwykłego spaceru. Impreza będzie trwała do godziny 20:00. Po zakończeniu biegu przeliczone zostaną pokonane kilometry na złotówki i wpłacone zostaną jako darowizna na leczenie i rehabilitację dla Hani poprzez stronę pomagam.
Kilka słów o Hani.
Hania jest ciekawą życia, radosną dziewczynką. Dzieckiem, który mimo ogromnych problemów stanął na nogi i pokazuje, jak walczyć każdego dnia. Pojawiła się z dodatkowym 21 chromosomem (zespół Downa), który niestety przyniósł ze sobą szereg wad współistniejących - skomplikowana, nieoperacyjna wada serca, niedoczynność tarczycy, krótkowzroczność, astygmatyzm, hipotonia mięśni. Urodziła się 6 maja 2008 r. z wrodzoną wadą serca pod postacią wspólnego kanału przedsionkowo-komorowego (AVSD), hipoplazją lewej komory (LV). W trzecim miesiącu życia zamknięto jej przetrwały przewód tętniczy (PDA) i przełożono tętnicę błądzącą. Następnie w czwartym roku życia miała operację zespolenia systemowo płucnego, by poprawić jakość i komfort życia. Całkowita korekta wady jest niestety w tym momencie niemożliwa ze względu na skomplikowaną budowę serca i naczyń je otaczających i niesie ze sobą ogromne ryzyko niepowodzenia. Kardiolodzy i kardiochirurg, którzy prowadzą dziecko, planują próbę trzy-etapowej korekty, co wiąże się jeszcze z przynajmniej trzema operacjami. Przyjmuje na stałe leki - Captopril, Acard i Euthyrox. Jej rozwój jest znacznie opóźniony, dlatego priorytetem jest wspomaganie jej w poznawaniu świata i usamodzielnianie. Cała akcja #Złotynakilometr ma pomóc Hani w rozwoju umysłowym, ruchowym i emocjonalnym poprzez rehabilitację i wszelkiego rodzaju pomoce które wymagają ogromnych środków finansowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hej biegacze! Może lepiej jakby każdy z was dał pół swojej pensji a nie udajecie ze pomagacie za cudze lub państwowe pieniądze.
Do tego wyżej! A Ty co zrobiłeś żeby pomóc? Pewnie jesteś zwykłym grubym Januszem, który jest wiecznie niezadowolony ze wszystkiego. Nie pozdrawiam.
Co ja zrobiłem żeby pomóc? Płace podatki. To z nich pieniądze idą na fundacje itp. Bo bogaci ludzie i firmy odpisują sobie przeznaczoną kwotę od podatku i w ten sposób ta machina się kręci. Wam żyłka by pękła w d**ie jakbyście mieli ze swojej pensji dać choćby 100 zł dlatego wszyscy ludzie waszego pokroju pomagają ale za cudze i państwowe pieniądze.
Wpłaciłam dzisiaj 200zł - nic mi w dupie nie pękło. Na fundacje ? Nie rośmieszaj mnie, chyba niezbyt zdajesz sobie sprawę jakie koszty pobiera sobie biuro fundacji zanim część wpłaty pójdzie na dziecko. Poprzez stronę dla Hani pomagam.pl jej mama ma całą wpłaconą kwotę. A przede wszystkim najważniejsze - nie twój interes co robię ze swoimi pieniędzmi, czasem, mam go sporo więc rozdaje. Pozdrawiam
Ja zauważyłam że nie ma informacji która nie byłaby złośliwie skomentowana. Jakby tak przejrzeć komentarze pod artykułami myślę że bardzo często wypowiada się ta sama osoba... Której się po prostu nic nie podoba. BRAWO ZA AKCJĘ.
Brawo dla ciebie. Ja wiem ze fundacje to pralnie brudnych pieniędzy które powstały żeby stworzyć dla siebie i swoich pracowników miejsca pracy. Ale nie mamy na to wpływu. Takie my prawo w polsce. A do fundacji biorą każde dziecko żeby tylko miało papier od lekarza lub zaświadczenie o niepełnosprawności. Wiadomo dlaczego. Bo to jest źródło utrzymania fundacji i jej pracowników.
Hej biegacze! Może lepiej jakby każdy z was dał pół swojej pensji a nie udajecie ze pomagacie za cudze lub państwowe pieniądze.
Do tego wyżej! A Ty co zrobiłeś żeby pomóc? Pewnie jesteś zwykłym grubym Januszem, który jest wiecznie niezadowolony ze wszystkiego. Nie pozdrawiam.
Co ja zrobiłem żeby pomóc? Płace podatki. To z nich pieniądze idą na fundacje itp. Bo bogaci ludzie i firmy odpisują sobie przeznaczoną kwotę od podatku i w ten sposób ta machina się kręci. Wam żyłka by pękła w d**ie jakbyście mieli ze swojej pensji dać choćby 100 zł dlatego wszyscy ludzie waszego pokroju pomagają ale za cudze i państwowe pieniądze.