Reklama

On przystojniak, ona laska

09/05/2015 00:00
Jadwigę i Jana Bugiel wzajemne zauroczenie pchnęło ku sobie podczas zabawy, Bogumiła i Franciszek Kośmiccy poznali się w bardziej oficjalnych okolicznościach. Obu parom w gąszczu życiowych dróg udało się znaleźć tę właściwą - wspólną. Ramię w ramię idą nią już od pół wieku

Zakochani, zaczarowani

Historię znajomości państwa Bugiel życie zaczęło pisać w 1964 roku.


Jadwiga i Jan Bugiel z Sypniewa pobrali się 10 kwietnie 1965 roku

Pierwszym rozdziałem długoletniego związku była wiejska zabawa, podczas której młodych pchnęło ku sobie gwałtowne, wzajemne zauroczenie. Kto kogo poderwał? - Razem żeśmy się poderwali – pani Jadwiga uśmiecha się na to wspomnienie. I wyjawia powody oczarowania mężem: - Był bardzo przystojny – zaznacza. A ona? - Była laska – dopowiada pan Jan. Pannę z Sypniewa i kawalera z Nadarzyc połączyła prawdziwa miłość. Dowód? Mimo młodego wieku już w następnym roku para stanęła na ślubnym kobiercu. Pani Jadwiga miała wówczas 18 lat, pan Jan – 24, szaleństwa wywietrzały im jednak z głowy. - Przez te 50 lat gniewaliśmy się może ze 3 dni – uśmiecha się jubilatka. Małżonkowie, którzy 10 kwietnia świętowali 50. rocznicę wspólnego życia, doczekali się czterech córek: Bożeny, Bogusławy oraz bliźniaczek Beaty i Anny. Pociechy dały im 4 wnuczki i 5 wnuków. Najstarszy z nich ma 28 lat, jest zatem szansa, że niebawem złoci jubilaci powitają na świecie prawnuka.

Zakochany na stażu

Pana Franciszka cechowała w życiu odwaga. Stażyście, który odbywał praktykę w Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Łobzie, wpadła w oko córka dyrektora. Najwyraźniej z obowiązków wywiązywał się dobrze, wszak tata pani Bogumiły spojrzał na młodego absztyfikanta z sympatią. - Zaproponowałem małżeństwo i dostałem zgodę – wspomina pan Franciszek. I w tym przypadku sprawa potoczyła się szybko – w następnym roku młodzi wzięli ślub. - To mężowi się tak spieszyło – z uśmiechem zauważa jubilatka. Od 36 lat jastrowianka – w 1978 roku państwo Kośmiccy, z racji zmiany miejsca pracy, przeprowadzili się do Jastrowia.


Bogumiła i Franciszek Kośmiccy z Jastrowia miłość, wierność i uczciwość małżeńską ślubowali sobie 6 czerwca 1964 roku

Państwo Bogumiła i Franciszek doczekali się 2 synów: Zbyszka i Arka oraz 2 wnuczek i 3 wnuków. I w tym przypadków prawnuków jeszcze nie ma. A może by tak sprawić dziadkom prezent?

Medal za wytrwałość

20 kwietnia małżonkowie przypomnieli sobie emocje sprzed lat. Po pół wieku przyszedł czas na retrospekcję i podsumowanie – to w obu przypadkach wypadło pomyślnie, a państwa Bugiel i Kośmickich nagrodzono Złotymi Medalami z Długoletnie Pożycie Małżeńskie. W imieniu prezydenta RP Bronisława Komorowskiego wręczył je burmistrz Jastrowia Piotr Wojtiuk. Wcześniej kierownik USC Jolanta Żendel pogratulowała małżonkom stażu. Po oficjalnej części przyszedł czas na życzenia od bliskich, którzy towarzyszyli tego dnia swoim rodzicom (bądź dziadkom), a także od burmistrza i przewodniczącego rady miejskiej Piotr Kurzyny. Były też kwiaty, lampka szampana i wspomnienia... Na pamiątkę zostanie artykuł.

Małżonkom gratulujemy wytrwałości!

Patrycja Kajewska

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości