Reklama

Operator sznurka ma nosa

20/11/2013 00:00
Zawodowo zajmuje się farmacją, w chwilach wolnych łowiectwem. Jako jeden z nielicznych poluje w towarzystwie psa. Gdy dochodzi do wątpliwej sytuacji, przyjeżdża ze swoim jamnikiem szorstkowłosym, sprawdzają efekt strzału, podejmują trop i szukają zwierzyny - czasami godzinami, pokonując nawet kilka kilometrów

Łukasz Ławniczak od dzieciństwa związany jest z myślistwem. Jego ojciec Andrzej przez wiele lat pracował w nadleśnictwie, sam także poluje.

– Chcąc nie chcąc zawsze przebywałem w gronie osób związanych z tymi dziedzinami. Szybko i mnie się udzieliło, poluję już od dziesięciu lat – mówi ten wciąż przecież młody człowiek.

[[reklama]]

Zawsze szczególnie pasjonowało go myślistwo z psem u boku. Kiedyś w polowaniach towarzyszył mu czworonóg znajomych, od kilku lat Łukasz zabiera na łowieckie wyprawy swojego jamnika. – To nie jest tak, że...

To tylko fragment artykułu Piotra Steffena z AL 46/2013, s. 26


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości