Władze Złotowa zaproponowały, by w mieście powołać do życia instytucję opiekuna dziennego, który miałby zajmować się dziećmi do lat trzech. Rodzice za miesiąc opieki nad dzieckiem z pełnym wyżywieniem mieliby płacić 1050 złotych. Radni uznali, że to za dużo. Propozycja została odrzucona, ale temat opieki nad najmłodszymi ma powrócić w najbliższym czasie.
Koncepcja z dziennymi opiekunami była następująca. W chwili obecnej miasto Złotów do każdego dziecka oddanego do prywatnego żłobka dopłaca 315 złotych. Taką samą kwotę miasto chciałoby dopłacać do pracy dziennych opiekunów, plus pochodne związane z ubezpieczeniem i podatkiem dochodowym. W pierwszym roku miasto planowało zatrudnienie od 2 do 5 takich opiekunów, którzy mieliby pod swoją opieką maksymalnie piątkę dzieci, a jeśliby byłoby wśród nich dziecko niepełnosprawne to maksymalnie trójkę. Oprócz pieniędzy z miasta opiekunom płaciliby rodzice - za miesiąc opieki 1050 złotych wraz z wyżywieniem.
I to właśnie ta kwota sprawiła, że radni uznali pomysł za mało przekonujący. Rady Stanisław Pikulik mówił wprost, że to bez sensu, skoro w prywatnym żłobku za opiekę rodzice płacą 500 złotych. Poza tym radni zwrócili uwagę, że na rynku obowiązuje stawka 700-800 złotych za miesiąc opieki nad dzieckiem. Radny Krzysztof Koronkiewicz podniósł argument, że kwota 1050 złotych jest zbyt wysoka, że niewiele rodzin byłoby stać na taki wydatek, a przecież ta oferta miała być skierowana do rodzin o niższym statusie materialnym. Radna Mariola Wegner zwracała natomiast uwagę, że opiekun dzienny sprawowałby opiekę nad dziećmi poza jakąkolwiek kontrolą. - Sanepid nie może wejść do takiego lokalu, nie może sprawdzić, w jakich warunkach przebywają dzieci - mówiła.
Wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska w odpowiedzi zwracała radnym uwagę, że miasto może dopłacić więcej aniżeli 315 złotych za jedno dziecko i w ten sposób obniżyć koszt opieki, jaki ponosiłby rodzic. - W takim razie należałoby podnieść dopłatę do opieki również innym placówkom, gdyż takie rozwiązanie byłoby mało sprawiedliwe - stwierdzili radni. Wiceburmistrz podczas dyskusji mówiła, że powołanie instytucji opiekuna dziennego jest zasadne choćby ze względu na zdiagnozowane potrzeby mieszkańców Złotowa. Przypomniała, że w przedszkolach rozprowadzono ankiety i około 50 osób uznało, że taka forma opieki jest zasadna. Radni stwierdzili, że skoro jest zapotrzebowanie na opiekę dla pięćdziesięciorga dzieci, to w takim razie trzeba rozważyć poważnie pomysł utworzenia miejskiego żłobka.
Podczas głosowania nad projektem stosownej uchwały, do którego doszło na sesji pod koniec ubiegłego roku, większość radnych była za jego odrzuceniem. Pozostali wstrzymali się od głosu. Wszyscy jednak stwierdzili, że temat jest na tyle ważny, że trzeba do niego powrócić w najbliższych miesiącach i wypracować najlepsze rozwiązanie. Być może rozwiązanie przyniesie samo życie. Już teraz wiadomo, że do otwarcia kolejnego niepublicznego żłobka przymierza się prywatny inwestor. Wiadomo również, że są także chętne osoby, które chcą legalnie rozpocząć pracę jako opiekunowie dzieci, póki co bez finansowego wsparcia ze strony miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nareszcie jest realna szansa na powstanie żłobka w Złotowie. Mam nadzieję, że zarówno burmistrz jak i rada zrozumieją potrzebę takiej placówki w naszym mieście. Czy nie mógłby być żłobek przy którymś z istniejących przedszkoli? Warunki lokalowe byłyby spełnione, kolejne osoby znalazłyby zatrudnienie. Większość niań w Złotowie to emerytki dorabiające do emerytury. A rodzice mieliby wybór - żłobek albo prywatnie niania.
Karolus. Przytaczając twoj wczesniejszy komentarz "dyskusja na komisjach byla owocna,niestety burmistrz nie mial zielonego pojecia o problemie i tyle" - nie wsytd ci, jako radnemu, takich kłamstw w internecie wypisywać? Kogo ty chcesz oszukać, na nagraniu z sesji wszystko widac. I potem radni narzekaja na brak wspolpracy z burmistrzem. Żenada.
Kajetan wyobraz sobie,ze jestem jednym z tych ktorych obrazasz.Zapraszam, komisje sa otwarte dla wszystkich.Wtedy porozmawiamy.
Przestańcie kombinować utworzyć żłobek jeżeli jest taki lokal a tak to taki temat rzucony tak sobie jeszcze rok dyskusji i temat sam zginie i wtedy padnie takie pytanie przed nastepnymi wyborami co państwo zrobiliście i co powiecie chcieliśmy,ale ,ale ,ale.
Karolus, a ty byles na komisjach, ze się tak wypowiadasz? Ja wyciągam wnioski z nagrania z sesji, z którego wyraźnie widac zupelny brak efektów tzw. "owocnej dyskusji" na komisjach i gluchote na argumenty burmistrza. Nie, bo nie. Radnych na tyle stać.
Kajetan ,a Ty byles na komisjach,ze sie wypowiadasz w tej sprawie?.Ja Ci gwarantuje,ze dyskusja na komisjach byla owocna,niestety burmistrz nie mial zielonego pojecia o problemie i tyle,a Ty sobie mozesz pisac dalej brednie.Tyle w temacie.
A ja uważam, że opiekun dzienny byłby zdecydowanie za drogi. Tyle samo kosztowałaby "niania z ogłoszenia". Miejski żłobek byłby o wiele lepszym rozwiązaniem - sama jestem zainteresowana posłaniem dziecka do żłobka - mając do wyboru dziennego opiekuna, a żłobek - zdecydowanie wybieram żłobek (w tym przypadku - prywatny).
I znów artykuł, żeby odwrócić kota ogonem. Oglądałem w Internecie sesje rady, specjalnie w tej sprawie. Ewidentnie bylo widac niechęć radnych do samego pomyslu. Zadawane przez nich pytania swiadczyly o tym ze wczesniej nie zapoznali sie z propozycja burmistrza. Takie sprawy powinny być omówione na komisjach, przedyskutowane, a nie odrzucone na samym poczatku, "bo za drogo". Podane w tym artykule argumenty radnych świadczą o ich niekompetencji i braku zainteresowania problemami rodziców w miescie.
Nareszcie jest realna szansa na powstanie żłobka w Złotowie. Mam nadzieję, że zarówno burmistrz jak i rada zrozumieją potrzebę takiej placówki w naszym mieście. Czy nie mógłby być żłobek przy którymś z istniejących przedszkoli? Warunki lokalowe byłyby spełnione, kolejne osoby znalazłyby zatrudnienie. Większość niań w Złotowie to emerytki dorabiające do emerytury. A rodzice mieliby wybór - żłobek albo prywatnie niania.
Karolus. Przytaczając twoj wczesniejszy komentarz "dyskusja na komisjach byla owocna,niestety burmistrz nie mial zielonego pojecia o problemie i tyle" - nie wsytd ci, jako radnemu, takich kłamstw w internecie wypisywać? Kogo ty chcesz oszukać, na nagraniu z sesji wszystko widac. I potem radni narzekaja na brak wspolpracy z burmistrzem. Żenada.
Kajetan wyobraz sobie,ze jestem jednym z tych ktorych obrazasz.Zapraszam, komisje sa otwarte dla wszystkich.Wtedy porozmawiamy.