Przez kilkanaście ostatnich lat tego typu mniej formalne spotkania samorządowców odbywały się po świętach - najczyściej przy okazji obrad, na których zatwierdzano budżet. Między innymi z inicjatywy przewodniczącego rady Antoniego Kapeji oraz władz gminy postanowiono odejść od wcześniejszych zwyczajów na rzecz spotkania jeszcze przed Bożym Narodzeniem. To zorganizowano we wtorek 22 grudnia. Był to czas na składanie sobie świątecznych życzeń, najczęściej bardzo konkretnych, dotyczących rozwiązania trudnych problemów na terenach sołectw oraz podzielenie się opłatkiem. - Niech będzie on symbolem przebaczenia, zrozumienia, dobrej wzajemnej współpracy. Takiej rady nie pamiętam, a zawsze była w radzie wojna, niosąca wiele złego dla całego społeczeństwa - mówił burmistrz Łosoś.

Tego typu spotkanie opłatkowe zorganizowane było po raz pierwszy
Drugą część spotkania, dotyczącą strategii gminy na najbliższe dziesięciolecie. Poprowadził je Maciej Pietrzykowski z Wielkopolskiego Ośrodka Kształcenia i Studiów Samorządowych w Poznaniu. Dokument ten przez ostatni rok był aktualizowany, by dopasować go do strategii województwa. Jego przygotowanie poprzedziły ankiety zebrane od mieszkańców, które wskazywały najsłabsze i najmocniejsze strony gminy. Wśród tych pierwszych dominował kiepski stan dróg, brak strategicznych inwestorów, a przez to brak nowych miejsc pracy, niewystarczająca ilość inwestycji infrastrukturalnych, konieczność poprawy zaplecza sportowego przy szkołach oraz niewystarczająca pomoc ze strony władz gminy dla lokalnych przedsiębiorców.

Po świątecznym spotkaniu przyszedł czas na analizowanie strategii gminy Łobżenica
Wśród mocnych stron wskazano na zabytkowy charakter stolicy gminy, czyste powietrze i wodę, ciekawą dla turystów okolicę oraz dobry poziom edukacji. Za cel główny strategii M. Pietrzykowski wskazał natomiast potrzebę podniesienia jakości życia na terenie gminy, zwiększenie jej potencjału gospodarczego oraz rozwój usług społecznych. Ze strony radnych po tej prezentacji pojawiły się pytania, czy aby strategia nie jest zbyt przesadzona względem rzeczywistości. Przedstawiciel WOKiSS przekonywał, że strategia musi być skonstruowana na wyrost, bo z góry zakłada, że nie wszystko uda się zrealizować. Przekonywał również, że trudno wskazać, czy w przeciągu kilku najbliższych lat strategiczny inwestor się w gminie nie pojawi i czy nie podkręci to miejscowej gospodarki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze