Tu kończy się gmina Złotów i zaczyna gmina Łobżenica - w pewnym momencie równa, asfaltowa droga urywa się, a auto wjeżdża na łobżenicki odcinek wyłożony tłuczniem. Granice między gminami zostały dobitnie zaznaczone, a za brak koordynacji zapłacą podatnicy
Kunowo i Bługowo to sąsiednie wioski leżące na granicy dwóch gmin i dwóch powiatów. I chociaż dzielą ich granice administracyjne, łączy bługowski kościół, w którym ludzie spotykają się w niedziele i święta, i droga do kościoła, ciągnąca się malowniczo wzdłuż jeziora. W tym roku gmina Złotów zafundowała swoim mieszkańcom piękną, asfaltową drogę, ułatwiając mieszkańcom Bługowa dojazd do drogi wojewódzkiej i do sąsiedniego Kunowa. Inwestycja ucieszyła również mieszkańców Kunowa, którzy liczyli, że w tym roku zapomną o dziurach i kurzu na gruntowej drodze. Jakież było ich zdziwienie, gdy inwestycja zakończyła się, a asfalt urwał się dokładnie na granicy gmin, przy tablicy z nazwą miejscowości Bługowo. Niecały stumetrowy odcinek po stronie gminy Łobżenica pozostał gruntowy. Dlaczego? Pytali ludzie, nie wierząc, że ich gminy nie stać na osiemdziesiąt metrów asfaltu. [[reklama]] Nie wiedzieliśmy
Dlaczego gmina Łobżenica nie przyłączyła się do inwestycji gminy Złotów? Dlaczego przy jednym projekcie i jednym wykonawcy nie można było wykonać tej inwestycji w całości, zaoszczędzając pieniądze podatnika? Pytał o to radny Rady Miejskiej w Łobżenicy Antoni Kapeja podczas ostatniej sesji rady. – Z takim pytaniem zwrócili się do mnie mieszkańcy – mówił, martwiąc się, że osiemdziesiąt metrów drogi będzie teraz gminę kosztowało o wiele więcej niż przy całościowym zadaniu, które przecież można było wykonać we współpracy z gminą Złotów. Na sesji burmistrz Eugeniusz Cerlak tłumaczył, że niestety pomimo wcześniejszych ustaleń gmina Złotów nie powiadomiła gminy Łobżenica, że zamierza w tym roku przystąpić do realizacji zadania. - Informacja dotarła do nas z chwilą rozpoczęcia budowy drogi i było już za późno, aby gmina Łobżenica mogła przygotować wszystkie procedury pozwalające na wykonanie w tym samym czasie odcinka leżącego w naszych granicach administracyjnych – wyjaśniał radnym włodarz gminy, zapewniając, że inaczej gmina przyłączyłaby się do zadania i odcinek ten zostałby wykonany wspólnie z gminą Złotów przez tego samego wykonawcę. Obiecał jednak, że gmina dołoży wszelkich starań, aby 80-metrowy odcinek drogi został jak najszybciej wykonany. Już zlecono opracowanie dokumentacji projektowej.
[[nowa_strona]] Informowaliśmy, to nie jest nowe zadanie
Wójt gminy Złotów Piotr Lach nie do końca zgadza się z tłumaczeniami burmistrza Łobżenicy. Swoją opinię na temat takich wyjaśnień włodarza łobżenickiej gminy Piotr Lach wyraził na sesji Rady Gminy Złotów. Mówił wtedy, że gmina Złotów informowała gminę Łobżenica o swoich planach odpowiednio wcześniej, już na etapie planowania swojego budżetu, potem na etapie wyłonienia wykonawcy. – Wszystkie ruchy zostały wykonane z naszej strony – zapewnia wójt Lach, dodając, że po ostatniej rozmowie z burmistrzem Łobżenicy wie, iż gmina Łobżenica wykona ten odcinek drogi i wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym roku. - Więc uważam, że wszelkie inne komentarze na ten temat są zbędne – komentuje wójt gminy Złotów Piotr Lach. - Najważniejsze, że niewielki odcinek drogi będzie zrobiony z pożytkiem dla mieszkańców obu gmin. – Z otwarciem drogi poczekam na gminę Łobżenica – obiecuje Piotr Lach, który przyznaje, że jedyne co mogło zaskoczyć sąsiednią gminę to tempo realizacji zadania. – Wykonawca uporał się z tym w ciągu miesiąca. Wszystko poszło bardzo sprawnie. Natomiast gdyby to była nasza inwestycja i trzeba było taki kawałek dorobić, pewnie w ciągu kilku dni byśmy się z tym uporali.
A. Głyżewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze