Reklama

Oszukano nas

28/06/2013 00:00
Burmistrz jest na urlopie, brak uzgodnień i pieniędzy - nie będzie zatem w czerwcu sesji wyjazdowej Rady Miejskiej w Lotyniu. - Mają nas w d... - twierdzą lotynianie

Dwa miesiące temu na spotkaniu z mieszkańcami Lotynia burmistrz Okonka Mieczysław Rapta obiecał, że zaproponuje przewodniczącej Rady Miejskiej Okonka, aby jedna z sesji odbyła się właśnie w tej miejscowości. Była to prośba mieszkańców, którzy uznali, że ilość nawarstwionych problemów w Lotyniu i okolicznych wioskach zmusza do tego. Hala sportowa, przedszkole, lekarz, sprawa Hipokratesa, drogi – o tym chciano rozmawiać z radnymi.
[[reklama]]
Ostatnia sesja rady odbyła się jednak 25 czerwca w sali Urzędu Miejskiego w Okonku. – Oszukano nas – twierdzi Włodzimierz Choroszewski, który wówczas w Lotyniu prowadził spotkanie. – Ludzie są rozgoryczeniu. Nie wiem, dlaczego tak zrobiono, podobno na komisjach radni byli za wyjazdowym spotkaniem – dodaje.


Lotynianie liczyli, że spotkają się z radnymi na sesji już w czerwcu. Przeliczyli się

Podobnego zdania jest sołtys wsi Eugenia Brodzicz. Była przekonana, że jednak radni wybiorą się, aby stanąć oko w oko z mieszkańcami Lotynia i okolic. - Dostałam jednak zawiadomienie, że najbliższa sesja odbędzie się w Okonku. Gdybym wcześniej o tym wiedziała, to nie świeciłabym oczami przed ludźmi. Wszyscy nastawili się na to, że do spotkania jednak dojdzie – tłumaczy. Sami mieszkańcy Lotynia wyrażają się o tym w nieco mniej zawoalowany sposób. – Jak zwykle mają nas w d….. Zawsze tak było. Niech się potem nie dziwią, jak poślemy nasze dzieci do gimnazjum w Szczecinku – usłyszałem w jednym ze sklepów.
[[nowa_strona]]
Nie uciekamy i nie boimy się

Mimo że faktycznie na komisji oświaty i kultury radni zgodzili się na sesję wyjazdową do Lotynia, to decydujący głos w tej sprawie i tak ma przewodnicząca rady. Lidia Sameć wyjaśnia, że do takiej sesji dojdzie, ale w innym terminie. Nikt nie obiecywał, że będzie to w czerwcu. W tej chwili burmistrz Mieczysław Rapta jest na urlopie w związku ze ślubem córki. – Tylko burmistrz, odpowiedzialny za mienie gminy, może mieszkańcom Lotynia przybliżyć kwestię hali, Hipokratesa, przedszkola. Zastępca burmistrza Dariusz Rybak jest za krótko na swoim stanowisku, aby znać wszystkie problemy. Poza tym do chwili obecnej nie otrzymaliśmy z Lotynia żadnej informacji, gdzie taka sesja miałaby się odbyć, bo trzeba założyć, że będzie dużo ludzi. Podobno miałoby to być w holu szkoły, ale ja sobie tego nie wyobrażam. Nie uciekamy i nie boimy się spotkań, ale musi się to odbyć w normalnych warunkach – oświadcza przewodnicząca rady. W grę wchodzą dwie sale należące do prywatnych osób, pewnie trzeba by było za nie zapłacić. Do tego trzeba doliczyć koszty dowozu radnych, sołtysów, pracowników urzędu. A gmina nie ma na to pieniędzy.
[[reklama]]
Włodzimierz Choroszewski zapewnia, że są to groszowe koszty. Poza tym w obradach rady będzie przerwa wakacyjna, na załatwienie najpilniejszych spraw może być już za późno. – Ale w sytuacji, kiedy musimy pisać wnioski na wydatkowanie dwudziestu złotych z puli gminy, to każdy pieniądz się liczy. Postaram się, żeby sesja wyjazdowa odbyła się pod koniec sierpnia – tłumaczy Lidia Sameć.

Ryszard Mikietyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama