Rodzinna rywalizacja była zabawna, ale też zacięta. W tym roku wszyscy stanęli na podium
Brak słońca nie odstraszył mieszkańców gminy, którzy w piątkowe popołudnie licznie przybyli na plac przed lipkowską szkołą. To tutaj zorganizowano tegoroczną majówkę, której oprócz rekreacyjno-artystycznych atrakcji towarzyszyły również sportowe (o których piszemy na 32 stronie tego numeru „AL”). Scena należała w piątek do miłośników artystycznych występów, tych małych i większych, udzielających się na co dzień przy Gminnym Ośrodku Kultury. Występowali mali, duzi, doświadczeni i ci, którzy z deskami obcują od niedawna. Pracownicy GOK-u postarali się też o inne atrakcje, np. rywalizację w rodzinnym trójboju. Ponieważ do konkursu zgłosiło się pięć rodzin, a udział mogły wziąć cztery, drogą losowania jedna z familii odpadła niestety z tych oryginalnych zmagań. Tym samym w rodzinne szranki w tym roku stanęli Stryszykowie, Staniewscy, Kierzkowie i Pachucowie.
[[reklama]]
Podzielili trzecie miejsce Konkurencje jak zawsze były wyjątkowe, zabawne i wymagały od uczestników sporego sprytu. Liczył się czas, ale i precyzja. W końcowym podsumowaniu wyszło, że najlepiej z przygotowanymi w tym roku zadaniami poradziła sobie familia Pachuców. Drugie miejsce zajęli Staniewscy, a trzecie ex aequo Stryszykowie i Kierzkowie. Dla rodzin przygotowano oczywiście nagrody, a dodatkową niespodziankę (zestaw naczyń kuchennych) losowano też wśród publiczności. W tym roku niespodzianka trafiła w ręce Wiesławy Zaborowskiej. Przez całe popołudnie na uczestników majówki czekało wiele dodatkowych atrakcji, najwięcej przygotowano ich oczywiście dla dzieci. Wieczorem przed publicznością w ponadgodzinnym występie zaprezentowała się Ewa Kryza, a zgodnie z wieloletnią tradycją lipkowskich majówek, ostatnią jej częścią była zabawa, do której grał zespół Omega.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze