Reklama

Pacjenci żądają szacunku (cz.2). Rozmowa z panią Iloną

20/07/2018 11:00

Rozmowa z panią Iloną*, której mąż doświadczyć miał niewłaściwej opieki w szpitalu w Złotowie

*imię zostało zmienione

Do szpitala w Złotowie trafiła Pani z mężem, który miał silne bóle podbrzusza, tak?

W nocy trafiliśmy na izbę przyjęć, gdzie przyjęci zostaliśmy jak należy. Na oddziale jednak czuł się coraz gorzej, słabł, wymiotował i miał silny ból. Chodziłam kilkakrotnie do dyżurki, ale pielęgniarki urządzały sobie prywatne rozmowy przez komórki, w końcu po moim ponagleniu zawołały doktora. Z opieszałością nas przyjął i wypełniał papiery, a gdy poprosiłam go o podjęcie leczenia powiedział, że biurokracja zabija.

Reklama

To akurat prawda.

W końcu przyjęli go na oddział chirurgiczny i położyli na łóżku z niewymienioną pościelą (były na niej żółte plamy). Pielęgniarka powiedział: przepraszamy, braki pościelowe. To było w nocy,wątpię, żeby przez cały dzień nikt nie miał czasu tej pościeli wymienić.

W tej sytuacji nie był to chyba problem numer jeden?

Zostawiłam to, bo mąż nie miał już siły ustać na nogach i ważniejsze było, że już go położyli. Potem była cała historia z wbiciem się w żyłę. Próbowała jedna pielęgniarka, przyszła druga, cała pościel była we krwi.

Reklama

Następnego dnia jednak Pani mąż wypisał się ze szpitala, na własne żądanie.


To tylko fragment artykułu.
Cały znajdziesz w tygodniku Aktualności Lokalne.

Jeśli chcesz czytać cały artykuł
napisz na redakcja@zlotowskie.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości