Nieważne, czy z nadzieniem różanym, budyniem, owocami czy bitą śmietaną. Dziś każdy zje przynajmniej jednego, no bo jak ich nie kochać. Rozsmakuj się w się w lukrowanej słodyczy
Głęboką nocą zaspany mężczyzna przesypuje kolejny worek mąki do ogromnego miksera. Proszek przykrywa znajdujące się już wewnątrz miski cukier i żółtka. Mnóstwo żółtek. Setki. Mąka wznieca tuman drobinek, które na chwilę zasnuwają całą maszynę. Pstryk i mieszadła poszły w ruch. Kręcą się, łącząc ze sobą składniki. Dolewa wody i zaczyn drożdżowy. Mieszadła miarowo obracają się, wyrabiając jednolitą masę. Po kwadransie ciasto jest gotowe. Zostaje podzielone na kilka mniejszych porcji, które znów są dzielone na mniejsze i w końcu przyjmują postać kulek o wielkości zbliżonej do mandarynki. Kolejny pstryk oznajmia rozgrzewanie ogromnej patelni, na której topi się tłuszcz. Trochę to potrwa.
[[reklama]]
Kulki ciasta otrzymują klapsa z porcji marmolady z wyższej półki. Kiepska marmolada się rozlewa, ta ma zbitą konsystencję. Już po chwili wprawne dłonie kilku osób, które tego dnia spać także nie mogą, wgniatają ją w ciasto. Ciasto poddaje się, rozsmakowując w słodyczy marmolady różanej z odrobiną kwasku cytrynowego. W powietrzu unosi się przyjemny zapach olejku wanilinowego. Spiker w radiu zapowiada godzinę 3 i życzy spokojnej pracy. Kolejna piosenka jest z dedykacją dla piekarzy. Dzisiejsza noc jest tą, gdy pracy jest więcej. Jeden z uczniów mistrza układa kulki na ogromnej blasze. Przykrywa dużym bawełnianym materiałem. Dwa kwadranse później kulki wędrują na gorącą patelnię. Skwierczą i zaczynają się rumienić. W tym czasie szykowana jest druga porcja kulek, skrywająca w sobie słodki budyń. Głodny uczeń, który zapomniał zabrać z domu drugie śniadanie, wylizuje do czysta miskę po słodkiej masie. Mistrz, obracając kulki w oleju, patrzy spod okularów, ale dziś mu odpuści. W końcu tłusty czwartek jest raz w roku.
Przed szóstą wszystko jest gotowe. Ponad pięć tysięcy pączków czeka na swoich wielbicieli. To one, posypane pudrem, polane lukrem lub odrobiną orzechów czekają gorące i stygną. Nie mogą oparzyć nikogo w język. To ich dzień i dziś one będą rozchwytywane i uwielbiane ponad wszystko. Oczywiście panny drożdżówki też czekają na swoich amantów, ale dziś każdy musi spróbować właśnie tych słodkich kulek z prążkiem wokoło i nadzieniem w środku. Każdy dziś zje pączka. I co z tego, że kaloryczny... Nie ważne, że się odłoży tu i ówdzie. Dziś takie rzeczy nie mają znaczenia. Nawet ci na ścisłej diecie i pan z nadciśnieniem zazdrośnie rozsmakują się w pączku. Jednym, dwóch, trzech... A co tam, w końcu tłusty czwartek jest tylko raz w roku. Właśnie dziś. Smacznego.
Marcin Sieja
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze