Reklama

Papudractwo

Aktualności Lokalne
14/05/2021 07:00

Tak o remoncie drogi przez Śmiardowo Krajeńskie, powiedział burmistrz Krajenki. – Albo się nie chciało, albo nie miało się czasu, bo się zajmowało.

Na wstępie burmistrz poinformował radnych, że Komunalny Zakład Użyteczności Publicznej w Krajence uzyskał pozwolenie na przebudowę oczyszczalni ścieków.

– Celem projektu jest zwiększenie efektywności, przepustowości oraz stabilności pracy oczyszczalni. Kosztorys opiewa na około 18 mln zł. Jest to kwota, której w żaden sposób mieszkańcy gminy nie będą w stanie ze swoich podatków wysupłać. W związku z tym czekamy na ogłoszenie odpowiednich naborów na dofinansowanie – mówił Stefan Kitela, burmistrz Krajenki. Przekazał również, że samorząd uzyskał dotację w ramach programu „Szatnia na medal”. 23 tys. zł trafi na modernizację szatni przy Orliku na ul. Bydgoskiej.

Reklama

– To jest około 50% tego, co zamierzamy tam wydać – wyjaśniał burmistrz. Dodał, że wyłoniona została firma, która zajmie się bieżącym utrzymaniem dróg gminnych za 117 tys. zł. Radna Renata Graj–Konak pytała, kiedy ruszą prace na drogach.

– Umowę z wykonawcą mamy podpisaną. Z informacji od niego wynika, że zaraz po majówce będzie gotowy, by wejść na teren gminy Krajenka. Wcześniej jednak chcemy, by nasz pracownik zajmujący się drogami skonsultował wszystko z sołtysami. Chodzi o to, żeby pojechać w teren, obejrzeć te drogi, wskazać, w których miejscach i w jaki sposób mają być wykonane, by nie dochodziło do żadnych nieporozumień – mówiła Aleksandra Sawicka. Dodała, że to pozwoli opracować harmonogram prac. Zakres robót ściśle ograniczał będzie jednak przeznaczony na nie budżet.

Reklama

Przewodniczący rady prowadził sesję z biura w krajeńskim magistracie

Podczas obrad rozmawiano także na temat drogi przez Śmiardowo Krajeńskie - Dąbrowę


Rowerem do Krajenki

Ponadto Stefan Kitela informował radnych o rozmowach podejmowanych w kwestii dróg wojewódzkich. Wskazał, że dzięki lobbowaniu Jarosława Maciejewskiego, Henryka Szopińskiego i Daniela Sztycha Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich zlecił przygotowanie dokumentacji na budowę ścieżki rowerowej Krajenka–Klukowo. Podkreślił, że koszty tej inwestycji będą leżały po stronie samorządu województwa. O to, z której strony będzie prowadziła ścieżka, pytała Renata Graj–Konak. Wskazała, że wcześniej mówiło się o prawej stronie drogi, a obecnie, w dostępnych materiałach, wymieniana jest lewa strona. Burmistrz wyjaśniał, że samorząd podejmował próby rozmów z rolnikami, do których należą grunty po jednej i drugiej stronie drogi wojewódzkiej.

Reklama

– Odzewu nie było – mówił S. Kitela. Dodał, że to sprawiło, iż WZDW pozyska potrzebny teren tzw. Zezwoleniem na Realizację Inwestycji Drogowej.

– Bez względu na to, czy właściciele gruntów zgadzają się, czy nie, są wywłaszczani. Mogą nawet pójść do sądu, wówczas instytucja, która buduje, jest zobowiązana do poniesienia kosztów, zapłacenia za ten grunt takich stawek, jakie zostaną wynegocjowane lub jakie wskaże sąd. WZDW podjęło decyzję, że ścieżka powstanie po lewej stronie, jadąc od Krajenki. Oni już nie zadają pytań. Realizują swoje, bo mogą – mówił S. Kitela.

Reklama

Boimy się, że asfalt zniknie

W trakcie obrad powrócił także temat drogi przez Śmiardowo Krajeńskie, tzw. Dąbrowę. O sprawie pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Aktualności”. W nawiązaniu do planowanej przebudowy drogi 190 radny Jerzy Michałek wyraził obawę, że jeśli ruch będzie z niej skierowany objazdem, to wyremontowany odcinek, który już uległ uszkodzeniom, zostanie całkowicie zniszczony.

– Obawiam się, że ta nawierzchnia zniknie. Nie wiem, jakie znaleźć rozwiązanie i co można zrobić, żeby ten cały ruch nie ruszył przez Śmiardowo, żeby tę drogę utrzymać w jak najlepszym stanie przez jak najdłuższy czas. Może wybiegam za bardzo w przyszłość, ale obawiam się tego. Widząc, co już dzieje się na tej nawierzchni, śmiem twierdzić, że ona długo nie wytrzyma – mówił J. Michałek.

Reklama

– Wszyscy się martwimy, nikt nie chciałby, żeby ta droga została rozjechana. Będzie organizacja ruchu, ale ruch ciężki nie musi być tamtędy puszczony. Nie mamy jednak wpływu na to, kto jaką drogę wybiera – zaczął Stefan Kitela. Nawiązał też do materiału z „Aktualności” na temat tego traktu i informacji, których udzielali w nim dyrektor PZD i starosta.

Mieszkańców Śmiardowa Krajeńskiego poirytowało to, że droga bardzo szybko uległa uszkodzeniu


– Jako gmina także współfinansowaliśmy ten odcinek. Rozmawiałem z radnym powiatowym Andrzejem Pietrzakiem. Będziemy podejmowali kroki. Zgodzę się, że to jest początek przebudowy tej drogi, a nie jej koniec. Trzeba powiedzieć jasno, że nasze działania były dobre i celowe, bo doprowadziliśmy do realizacji zadania. Natomiast to zadanie nie zostało należycie dopilnowane przez wykonawcę, przez zarząd – mówił S. Kitela. Pytał też Jerzego Michałka, do kogo ma pretensje w tej sprawie.

Reklama

– Mam pretensję do Powiatowego Zarządu Dróg, że w odpowiednim czasie nie nadzorowali tych prac – mówił J. Michałek.

– Niektóre samochody ciężarowe z masą bitumiczną za długo tam stały i ta masa zastygła. Naprawę na kilku odcinkach powinna zrobić firma, która wykonywała to zadanie, a nie PZD, z tego względu, że nawierzchnia może stracić gwarancję. Ta jest dana na 5 lat, więc przez taki czas w niezmienionym stanie powinna ona pozostać – mówił burmistrz. Dodał, że nie powinno się dyskutować o grubości nakładki.
– Powinna mieć ona co najmniej 3 cm w każdym miejscu – stwierdził S. Kitela. Przekazał, że z urzędu wysłana została komisja, która dokonała pomiaru grubości, w miejscach, gdzie asfalt odchodzi.

Reklama

– W mojej ocenie najważniejsze są pobocza, bo wyglądały one najgorzej na tej drodze. Trzymają się pomimo tego, że jeździ tam ciężki sprzęt. No papudractwo. Czasami tak się zdarza. Albo się nie chciało, albo nie miało się czasu, bo się zajmowało czym innym i nie zostało to dopilnowane – skwitował Stefan Kitela.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Szok. - niezalogowany 2021-05-14 08:40:09

    I co się dziwić skoro najpierw drogi potem kable, rury w ziemi jak w Złotowie. Jedno niszczy drugie więc co tu innego powiedzieć o inwestycjach. Takie drogi na które wyrzucono pieniądze i inwestycje niszczące nowe dobre drogi to zwykle partactwo i tak trzeba to nazwać. Uderza też sprawa drogi rowerowej z Klukowa do Złotowa oraz przytoczone słowa - czy chcą czy nie chcą rolnicy będą wywłaszczeni z odcinka pola na drogę rowerową. Włos na głowie się jerzy, to że w naszym powiecie Komunizm też za sprawą powiatowego PiSu się nie skończył i trwa, nikogo nie upoważnia do tego, aby takie sformulowania były kierowane w stronę rolników ich własności czy kogokolwiek posiadającego najmniejszą własność. Jak się czyta takie słowa wynikające z niemocy samorządów i ich władzy to czego możemy jeszcze oczekiwać, jakiego systemu czy nie zaborczego, sądowo nakazowego. Czemu takie groźby że rolnicy będą chodzić po sądach mają służyć. O jaką Polskę walczyliśmy, czego jeszcze możemy się spodziewać, czy siłowego wchodzenia w czyjąś własność. Czy tu o to chodzi aby ludzi wystraszyć W miastach mieszkańcom już wszystko zabrano tylko po to aby szczęśliwcy mogli odkupić to o co dbali przez pokolenia, teraz kolej na rolników?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wandzia - niezalogowany 2021-05-14 09:56:48

    ty jesteś nie "szok", a "wsiok" :)

    • Zgłoś wpis
  • Ojojoj - niezalogowany 2021-05-14 15:14:07

    Wandzia. Masz kasę to płać za popartactwo. Masz własność niech ci zabiorą. Co dla takiej nie wsiokowej, nie miastowej a popapranej problemy ludzi ze wsi, miasta którzy jak płacą to chcą towar dobrej jakości. Jak mają własność to oni decydują co z nią zrobić. Widać u ciebie tylko ulica byle jaka i zasiłki na które też plujesz bo daje je PiS. Oj Wandzia Wandzia chyba cię PO.......

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama