Reklama

Piekło miałam, a nie życie

28/11/2013 00:00
- Mieszkałam z nim jak żona, ale żoną nie byłam. Byłam niewolnikiem. 50 lat żyję w strachu - pani Krystyna opowiada o koszmarze, jaki zgotował jej mąż

- Nigdy nie myślałam, że będę z nim tyle lat – pani Krystyna mówi o mężu. Człowieku, któremu pół wieku temu przysięgała wierność i który dziś jest dla niej obcy. Więcej. Jest koszmarem, z którego po tylu latach małżeństwa kobieta w końcu chce się obudzić.

Życie dało jej niewiele dobrych chwil. Większość wspomnień ma kolor szary. Strach, niepohamowana złość, smutek, cierpienie, żal… to ich odcienie. Odcienie, które na dobre zabarwiły życie pani Krystyny w Boże Narodzenie 1952 roku. To wtedy poznała „jego”. Bardzo powierzchownie – 7 stycznia uzgadniano już weselne szczegóły, a w kwietniu młodzi stanęli na ślubnym kobiercu.

Miłość? Raczej wola matki, dyktowana obyczajami tamtych czasów. Szczęście? – Problemy zaczęły się od początku, jak tylko wyszłam za mąż – wspomina pani Krystyna. – Znęcał się nad nami, nade mną i nad dziećmi. Miałam z nim bardzo ciężkie życie – dodaje. Tym ciężarem, o którym kobieta mówi, miała być agresja.

- Miałam nadzieję, że...

To tylko fragment artykułu Patrycji Koplin z AL 48/2013, s. 18


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości