Reklama

Pieniądze nie są najważniejsze

21/08/2016 12:00
KP Piast niedawno skończył trzy lata. W swojej krótkiej historii drużyna ze Złotowa dwukrotnie wywalczyła awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Rozwój zespołu to dla prezesa klubu Łukasza Tessmera priorytet. A-klasa to nie cel, a jedynie kolejny etap budowania pozycji klubu w regionie

W 2013 roku Piast zadebiutował w rozgrywkach PZLZS. Powiatówkę wygrali w pięknym stylu, w sezonie przegrali tylko jedno spotkanie. Potem był pierwszy występ w B–klasie i czwarte miejsce. Miniony sezon był już bardziej udany. Złotowianie wywalczyli drugą pozycję w tabeli i dzięki wygranemu barażowi mają okazję zaistnieć w A–klasie. 

Trzy lata temu zaczynaliśmy od zera, mieliśmy cztery piłki, komplet strojów z wyprzedaży, ale też mnóstwo pomysłów i zapału do pracy

– przypomina początki klubu Łukasz Tessmer. Jak prezes KP Piast widzi szanse swojego zespołu w nadchodzącym sezonie?

Reklama

Trudno mi na tym etapie właściwie oszacować potencjał zespołu. Ostatni sparing z Krajeńską Iskrą, mimo niekorzystnego wyniku, napawa optymizmem. Mimo braku 4–5 zawodników z podstawowego składu, przez 85 minut graliśmy jak równy z równym. Celem minimum na nadchodzący sezon jest naturalnie utrzymanie się w lidze. Za faworyta może uchodzić nasz pierwszy przeciwnik – Stella Białośliwie, bądź drużyna z Nieżychowa. Z drugiej jednak strony A – klasa, to także takie zespołyy jak Iskra Bądecz, KP Brzeźnica, Derby Stara Łubianka, czy Noteć Miasteczko Krajeńskie – wszystkie z nich są absolutnie w naszym zasięgu. W porównaniu do rundy wiosennej B–klasy możemy mówić o kilku znaczących wzmocnieniach, jak chociażby Mateusz Hrycoń czy Janek Sieracki, który wznowił treningi. W najbliższym tygodniu czekają nas dwa sparingi, następnie 14 sierpnia mecz Pucharu Polski OZPN z Głubczynem. Jako sprawdzian generalny, jak zwykle traktujemy  Piast Cup, którego czwarta edycja odbędzie się 20 sierpnia br. Innymi słowy – może przyjdzie zapłacić frycowe, ale cytując klasyka, „tanio skóry nie sprzedamy”

– mówi Łukasz Tessmer.

Reklama

Ostatni sparing z Iskrą Krajenka, choć przegrany - napawał optymizmem

As w rękawie

Sparta Złotów obeszła się smakiem – superstrzelec Łukasz Golla zostaje jednak w Piaście. W minionym sezonie snajper Piasta był prawdziwym postrachem B–klasy. O sile zespołu stanowi też niezmienny od lat trzon zespołu (bracia Michał i Maciej Brandt, Mateusz Pobiedziński, Marcin Bartosiak, Kamil Wojtala, Tomasz Noworolski) oraz nowe nabytki.

W krótkiej historii Piasta barwy naszego klubu przywdziewało aż 43 zawodników, w większości rodowitych złotowian. Ze wszystkimi jesteśmy w stałym kontakcie, wiedzą, że zawsze jest dla nich miejsce w drużynie. Takie podejście buduje atmosferę. Stosunki wewnątrz zespołu najlepiej obrazuje przykład Grzegorza Rudnickiego, który zadeklarował chęć uczestniczenia w co drugim meczu A –klasy, mieszkając w… Luton (Anglia)

Reklama

– mówi działacz Piasta.

W stronę progresu

Czy rozwój zależny jest tylko od pieniędzy?

Nie, czego jesteśmy świetnym przykładem. W pierwszym sezonie w lidze powiatowej, a także podczas debiutu w B–klasie, byliśmy jedynym klubem, który nie korzystał ze wsparcia samorządowego. Skłamałbym natomiast, gdybym powiedział, że pieniądze nie są ważne. Odpowiednie zaplecze finansowe pozwala się rozwijać, ale ułatwia też bieżące funkcjonowanie klubu na wszystkich płaszczyznach

– przyznaje prezes Piasta. 

Z pełną odpowiedzialnością mogę też powiedzieć, że wsparcie miasta jest wystarczające, aby i u nas zagościła IV liga. Przykładem zza miedzy jest chociażby Pogoń Łobżenica, gdzie wsparcie na poziomie okręgówki wynosiło bodaj 60 tys. zł.  Na dobre funkcjonowanie klubu piłkarskiego i w konsekwencji sukces sportowy składa się wiele elementów, także materiał ludzki, czy atmosfera wokół klubu, jak i wewnątrz drużyny. Najważniejszym elementem jest jednak racjonalne zarządzanie. Zarząd klubu powinien składać się z kompetentnych osób z determinacją i wizją rozwoju. Brzmi jak truizm, ale w mojej ocenie, tutaj  od lat leży problem najbardziej zasłużonego złotowskiego klubu, który na dobre utkwił w klasie okręgowej. Staramy się zapewniać wpływy do budżetu również z innych źródeł. Ostatnia nowelizacja ustawy o stowarzyszeniach umożliwiła nam przyjmowanie darowizn, które to w przypadku przedsiębiorców pozwalają na skorzystanie z ulg podatkowych. Ponadto pozyskujemy środki w postaci składek członków stowarzyszenia

Reklama

– mówi Łukasz Tessmer.

Trzon zespołu od trzech lat pozostaje niezmienny

Przyszłość jest teraz

Kolejnym etapem rozwoju klubu, w związku z awansem do A–klasy, było podjęcie współpracy z UKS Fair–Play Złotów.

Nie ukrywam zadowolenia z tego faktu. Współpraca naszego klubu z akademią Adama Ziółkowskiego umożliwi dalszy rozwój obu podmiotów, a przede wszystkim rozwój złotowskiej piłki. Docelowo Piast może stanowić pierwszy przystanek w seniorskiej karierze dla wyróżniających się zawodników Akademii

– wyjaśnia prezes KP Piast. 

Reklama

Stawiamy przed sobą ambitne cele, jednocześnie twardo stąpając po ziemi. Pomimo częstych reorganizacji rozgrywek pod egidą OZPN Piła, wierzę, że awans do klasy okręgowej jest możliwy. Przed nami ogrom pracy do wykonania. Zbyt dużo utalentowanych złotowian piłkarskiego szczęścia szuka w okolicznych wsiach i miastach. Chcemy, ten trend odwrócić

– podkreśla Łukasz Tessmer. Czego Piastowi życzyć przed startem sezonu?

Piłkarzom zdrowia i odwagi, żeby pokazali w pełni swoje umiejętności.. a co do mnie... Może, żebym podczas kolejnego naszego spotkania nie musiał używać sformułowań: „zabrakło doświadczenia”, „bramka w 4 minucie podcięła nam skrzydła” i pozostałych frazesów rodem z ostatnich konferencji pomeczowych Lecha Poznań 

Reklama

– kończy prezes KP Piast.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości