Na polskich stołach ten przysmak z mąki, wody, żółtek i szczypty soli króluje od XIII wieku. Pierogi mogą być podawane na słono, kwaśno lub na słodko. Wielbiciele wszystkich tych smaków i niecodziennych kulinarnych doznań mogli w minioną niedzielę zawitać do Szczerbina, który na ten dzień zamienił się w pierogową stolicę regionu
To druga edycja Święta Pieroga, organizowana przez sołectwo Szczerbin wespół z GCK w Łobżenicy i, patrząc na frekwencję, z pewnością nie ostatnia. Jedną z głównych atrakcji imprezy był wybór najsmaczniejszych i najładniej podanych pierogów. Plac przy świetlicy wiejskiej okalały namioty, w których biorący udział w konkursie wystawili na ocenę jury trzynaście rodzajów tej potrawy. Trzyosobowa komisja nie miała łatwego zadania, bo oprócz tradycyjnych i wszystkim znanych wersji z kapustą, grzybami czy twarogiem nie zabrakło też nadziewanych kaszą gryczaną albo mięsem kurczaka. Pierogów próbowało jednak nie tylko jury, ale również starsi i młodsi uczestnicy festynu. Ruch przy zastawionych stołach był spory. Aby nie spędzać czasu tylko na jedzeniu przygotowano licytację. Wystawione przedmioty rozeszły się szybko, zasilając fundusz sołecki wsi. Nowego właściciela zyskał kosz jabłek, obraz, papierowy łabędź oraz marcepanowy tort, zachwalany przez dyrektora GCK w Łobżenicy Pawła Berndta jako idealny do popołudniowej niedzielnej kawy. Zanim jednak można było do niej usiąść trzeba było przebiec swoje i spalić trochę kalorii. „Bieg Pieroga” to inaczej trzystu-czterystu metrowy dystans, który ruszał z rogatek wsi, a kończył się pod sceną. Do biegu zachęcała nagroda – ręcznie wykute przez Zenona Polachowskiego szczerbce. Jako pierwszy trasę pokonał Adam Kotarak, za nim na mecie znalazła się Oliwia Grunewald i Jakub Ziarnik. Druga wersja biegu, tym razem z przeszkodami i z pierogiem na głowie, także przyciągnęła gromadkę najmłodszych uczestników festynu, chcących powalczyć o nagrody. [[nowa_strona]]
Kolejną zabawą było jedzenie pierogów na czas. Uczestników podzielono na dwie grupy: młodszą i starszą. Zadaniem piętnastki juniorów, którzy stanęli do walki o nagrody, było zjedzenie pięciu pierogów w czasie 2 minut. Najszybciej to zadanie wykonał Joachim Konek, zaraz za nim znalazła się Oliwia Grunewalnd, trzecie miejsce przypadło Jakubowi Ziarnikowi. Starsi uczestnicy tego konkursu mieli nieco trudniej, na ich talerzach czekało bowiem dziesięć gorących pierogów. Przy stole stanęło siedmiu śmiałków, którzy z widelcami w dłoni czekali na słowo „start!”. Gdy stoper zaczął mierzyć czas doping widowni przypominał prawdziwe zmagania sportowe. Okrzyki: „szybciej, szybciej” lub „dasz radę” nie należały do rzadkości. Po 54 sekundach ręce w górę w geście zwycięstwa podniósł Marcin Stachnik z Łobżenicy. [[reklama]]
W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie konkursu na najsmaczniejsze pierogi zgromadzona widownia mogła posłuchać występów zespołu z GCK w Łobżenicy oraz rapowego repertuaru Cezarego Orła. Późnym popołudniem przyszedł czas na podanie wyników. Pierogowe wyróżnienia otrzymały: Katarzyna Czarnota, Anna Senska, Joanna Nowak, Karolina Siuda, Aleksandra Ziarnik oraz Karolina Kubicka. Trzecie miejsce przypadło Barbarze Zaborowskiej i Krystynie Dudek, drugie Grażynie Łosoś, pierwsze zaś Joannie Stachnik.
Szymon Chwaliszewski
[[gal=613]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze