Reklama

Pierwsza polska instalacja fotowoltaiczna w słonecznej Afryce

02/08/2019 12:45

Nasza przygoda zaczęła się nie daleko od naszego miasta Piły. Dzięki naszym lokalnym instalacjom fotowoltaicznym i rekomendacją naszych zleceniodawców trafiliśmy do firmy REK-SWED Sp. Z O.O., gdzie spotkaliśmy się w przedstawicielami firmy polskiej oraz Szwedzkiej GRANQVISTS AB.

Wspólnie opracowaliśmy innowacyjny system instalacji fotowoltaicznej wspierający produkcję energii w Afryce w miejscowości Bahyr Dar w Etiopii na nowo wybudowanej hali gdzie jest szwalnia partnera w/w firm.

System ma zabezpieczyć fabrykę w energię z paneli fotowoltaicznych ( ze słońca ) ponieważ w Etiopii są bardzo częste i długie przerwy w dostawie energii elektrycznej.

Nasza Firma QXM Sp. Z O.O. dostarczyła odpowiednie komponenty do budowy instalacji fotowoltaicznej o mocy 50KW i za pośrednictwem firmy Rek-Swed Sp. Z o.o. został spakowany kontener i wysłany do Etiopii .

Reklama

Droga kontenera była bardzo długa. Cała dostawa trwała prawie 3 miesiąca, ale oczywiście to nie koniec przygody z dostawą – procedura clenia okazała się ogromną biurokracją co pogoniło naszą instalację o kolejne 3 miesiące.

Pierwsza planowana podróż była skrócona z dwóch do jednego tygodnia ponieważ urząd celny nie zdążył z odprawą i co chwilę żądali nowych i innych dokumentów.

Dzięki temu opóźnieniu mieliśmy tydzień wakacji… Mieliśmy czas na spędzenie czasu na zwiedzanie, poznawanie lokalnej kultury i regionu.

Reklama

Niestety bieda w Etiopii nie jest spowodowana suszą czy brakiem umiejętności i gospodarności miejscowej ludności, jest związane ze sprawami politycznymi . Brak wsparcia przez rząd Etiopski i trudności np. w odprawie celnej powodują niechęć inwestorów zagranicznych w tworzenie nowych miejsc pracy i wprowadzanie nowoczesnych profesjonalnych technologii.

Opóźnienie w odprawie spowodowało naszą kolejną wizytę do tego słonecznego kraju.

Dzień pierwszy instalacji : Nasi wcześniej poznani lokalni koledzy odebrali nas z lotniska . Po krótkiej przerwie w hotelu ruszyliśmy do fabryki gdzie przeprowadziliśmy wizję lokalną kontenera, dachu fabryki i poznania naszej miejscowej ekipy technicznej z którą wspólnie mieliśmy wykonać zadnie wprowadzając miejscową fabrykę w XXI wiek.

Reklama

Dzień pierwszy: Wczesne śniadanie i start do pracy

Etiopia to jak Polska 30-40 lat temu. Trzeba sobie radzić z tym co jest w pobliżu oraz własnymi rękoma.

Rozładunek kontenera trwał około 4 h - udało się gdzieś załatwić widlaka bez którego trwało by to pewnie z 2 dni.

Instalacja składała się z 186 paneli, więc ręczne wypakowanie, a następnie wrzucenie tego na dach o 10m wysokości, trwało by 5-6 dni.

Dzięki naszym lokalnym technikom systemy montażowe udało się bez użycia ciężkiego sprzętu wrzucić po drabinie na dach. Drabina na zdjęciu powyżej

Reklama

W kontenerze mieliśmy zapakowane wszystkie niezbędne narzędzie do montażu systemu.

Dzięki temu praca była łatwa a technicy zdobyli nowe doświadczanie w zakresie obsługi, zdawałoby się prostych elektronarzędzi.

Nasz czwórka Jurek , Daniel, Maciek i ja przeprowadziliśmy szkolenie w zakresie montażu systemu i wspólnie zaczęliśmy montaż.

Pogoda była piękna 38 stopni w pełnym słońcu. Temperatura blaszanego dachu 52 stopnie Celsjusza.

Montaż systemów zakończył się tego samego dnia, poszło bardzo sprawnie choć było naprawdę gorąco.

Reklama

Dzień Drugi instalacji : Montaż Paneli Fotowoltaicznych

Dzięki współpracy lokalnych przedsiębiorców udało się wynająć dźwig dzięki któremu w 3h mieliśmy wszystkie panele na dachu.

Właściciel miejscowej firmy dźwigowej po krótkiej rozmowie zaprosił nas na kolację z rozmowami biznesowymi.

Był bardzo zainteresowany systemem fotowoltaicznym dla firm które borykają się z brakiem prądu.

Obsługując budowanie hal i uczestnicząc przy wznoszeniu budynków ma olbrzymi potencjał do kontaktowania nas z zainteresowanymi firmami .

Reklama

Już po dwóch dniach umówił nas z dwoma miejscowymi przedsiębiorcami zainteresowanymi tego typu rozwiązaniem dla zapewnienia energii elektrycznej.

Po rozłożeniu paneli na całym dachu dla zmniejszenia obciążenia miejscowego rozpoczęliśmy montaż paneli .

Zamontowaliśmy około 100 paneli tego dnia do godziny 18:00.

Z ciekawostek dzień w Etiopii trwa od 6 rano do 18 wieczór przez cały rok, tak samo

12 godzin dzień i 12 godzin noc.

Po drugim dniu pracy, wieczór spędziliśmy w towarzystwie właściciela firmy dźwigowej gdzie rozmawialiśmy na temat przyszłych instalacji i sposobów współpracy.

Reklama

Około godziny 21 wróciliśmy do hotelu . Problem z brakiem energii był odczuwalny na każdym kroku . W hotelu brak prądu był notoryczny. Czasami nawet 4-5h bez prądu.

W restauracji nie można zamówić hamburgera czy pizzy ponieważ nie ma prądu

BRAK ENERGII ELEKTRYCZNEJ TO OLBRZYMI PROBLEM W CAŁEJ ETIOPII!!!

Dzień trzeci

Udało nam się zakończyć instalację, wszystkie panele fotowoltaiczne zostały zainstalowane i podłączone.

Czas zejść z dachu i zacząć konfigurację systemu


System składał się z dwóch niezależnych inwerterów, systemu przełączania mocy, agregatu do podtrzymania zasilania sieci w przypadku braku prądu z miasta.

Reklama

Jurek nasz technolog i specjalista od tego rodzaju innowacyjnego rozwiązania wraz z naszym wsparciem podłączył system w 4 h, jednak konfiguracja zajęła nam trochę więcej czasu.

Informacja o instalowaniu tego systemu rozeszła się w mieście bardzo szybko. Nawet miejski dostawca energii wykazał zainteresowanie rozwiązaniami zapewniającymi energię dla miasta. Aktualnie miasto jest zasilane z elektrowni wodnej, jednak w związku z problemami braku wody wydajność elektrowni mocno spada w suchych okresach.

Reklama

Rozwiązaniem była by farma fotowoltaiczna, ponieważ słońce to jest to czego w Etiopii nie brakuje.

System działa - dzięki monitoringowi online można obserwować wydajność i produkcję energii na naszych smartfonach oczywiście, o ile Internet w Etiopii będzie działał bo z tym też jest różnie.

To tyle o naszej pierwszej pracy w i mam nadzieję, że nie ostatniej w Etiopii

Dziękuję za zaufanie Panu Lasse Granqvist Panu Ryszardowi Wrona oraz miejscowym etiopskim przedsiębiorcą Panu Yalew i Yigzaw Assefa.

Materiał sponsorowany
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-08-05 09:13:38

    Ktoś był odważny i się zdecydował. :) W końcu. Takich ludzi potrzeba więcej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości