Wyczekiwane od dwóch lat otwarcie skate parku w Tarnówce stało się faktem
Wójt Ireneusz Baran podkreślał, że trochę to wszystko trwało, ale mniejsza o problemy, jakie powstały w trakcie, ważny jest efekt końcowy. A na niego zapracowali wszyscy, od młodzieży, przez radnych, którzy poparli sfinansowanie zadania (kosztowało ponad 35 tys. zł), po tych, którzy fizycznie wykonali inwestycję i księdza wikariusza Grzegorza Jagodzińskiego, który wsparł inicjatywę, gdy wydawało się, że ta upadnie. [[reklama]] Było dla kogo zrobić park, bo miłośników rolek i deskorolek w Tarnówce nie brakuje. Na dzisiaj grono fanów tych sportów liczy około 10 osób, ale grupa ponoć szybko rośnie, bo za deski i rolki chwyta coraz więcej młodych. Dotychczas jeździli na ulicach, teraz, gdy mają park, chętnych będzie pewnie więcej. Jednymi z najdłużej jeżdżących są w Tarnówce Maciej Szatkowski, Oskar Staroń i Maciej Sordyl. Cała trójka absolwentów miejscowego gimnazjum była na piątkowej uroczystości, a Maciej Szatkowski był też w gronie tych, którzy przecinali symboliczną wstęgę. To oni dali też pierwszy pokaz jazdy. Z powodu kontuzji nie mógł w nim uczestniczyć Maciej Sordyl, ale pozostała dwójka pokazała, że sporo potrafi. Zarówno oni, jak i ksiądz wikary, mają nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda się wzbogacić park o kolejne elementy – na dwa, trzy, w tym na większą rampę, jest jeszcze miejsce.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze