Reklama

Piłkarski Piotruś, czyli co nie gra w złotowskim futsalu

26/01/2017 19:00
Kilka tygodni temu w Złotowskiej Lidze Futsalu przyznano walkower drużynie Auto Części u Przemka. Temat wzbudził w środowisku spore kontrowersje. Powróciły stare pytania o konstrukcję regulaminu rozgrywek, jego czytelność i, co najważniejsze, stosowanie się do jego zapisów

W trakcie meczu Szarp Motoryzacja kontra Auto Części u Przemka zgłoszono organizatorowi udział w spotkaniu zawodnika nieuprawnionego. Chodziło o Marcina Tomczyka z Szarp, który pojawił się w tym sezonie w barwach Sparty Złotów. Jakub Pieniążkowski ze ZCAS–u zgłoszenie przyjął, ale Auto Części na zasłużony walkower czekały ponad dwa tygodnie.

Dlaczego trwało to tak długo i dlaczego to ja musiałem dostarczyć stosowne dokumenty? Regulamin przewiduje przecież, że zawodnik, wobec którego występują wątpliwości odnośnie przynależności klubowej jest zobligowany do przedstawienia w ciągu 3 dni zaświadczenia z OZPN/PZPN. Skoro zawodnik Szarp nie dostarczył w wymaganym czasie tego zaświadczenia, dlaczego walkower nie został przyznany z automatu?

Reklama

– pyta rozżalony Przemysław Stramol.

Po interwencji Przemka Marcin Tomczyk przyniósł mi w trakcie meczu swój dowód, wszyscy tu znamy Marcina, więc nie chodziło tu o kwestię tożsamości, tylko o sprawdzenie, czy grał w Sparcie, czy nie, dlatego trochę to trwało

– odpowiada Jakub Pieniążkowski.

Wierzchołek góry?

Pod szyldem Auto–Części graliśmy już w Zakrzewie, Jastrowiu, Łobżenicy

– mówi nam Przemysław Stramol.

Żona mnie przekonała do udziału w futsalu w Złotowie i niestety sparzyłem się. Wcześniej zresztą sparzyłem się podczas rozgrywek na Orliku. Regulamin, a właściwie jego nieprzestrzeganie obnaża organizatora. Wszyscy znamy się tu jak łyse konie. Kuba jest sekretarzem kolegium sędziów OZPN Piła. Jest lista zawodników, wystarczyłby telefon do kapitana drużyny, wskazanie tych zrzeszonych i pytanie o to, którego z nich usunąć

Reklama

– proponuje Stramol. 

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że podobne historie w złotowskim futsalu dzieją się od lat. Mi uwagę w trakcie meczu zwrócili kibice

– wyjaśnia przedstawiciel Auto Części.

Trzymajmy się regulaminu. Jeśli coś chcemy robić, to róbmy to dobrze

– dodaje Grzegorz Kasak, reprezentujący Szarp.

Straciliśmy punkty i zawodnika, jednak nie widzimy w tym problemu

– wyjaśnia swoje stanowisko. Zawodnicy Szarpa powątpiewają tylko w czyste intencje Auto Części i pytają retorycznie: czy U Przemka wciąż byłoby takie chętne do weryfikacji, gdyby wynik był na ich korzyść?

Reklama

Pytania i odpowiedzi

Niejasności jest jednak więcej. Podczas losowania organizator zobowiązał się do zamieszczenia na stronie internetowej ZCAS–u pełnych składów wszystkich drużyn, co by ucięło wszelkie spekulacje. Obiecał zrobić to najszybciej jak się da. Składów nie ma do dzisiaj.

Mogłem je opublikować, zgoda, ale nie ma obowiązku publikowania składów, to była moja dobra wola

– wyjaśnia Jakub Pieniążkowski.

Prawda jest taka, że losowanie odbywa się tydzień przed startem ligi, a przez ten tydzień w składach dochodzi jeszcze do wielu roszad

Reklama

– dodaje.

Składy we wcześniejszych latach były publikowane, teraz jest z tym problem

– mówi nam Marcin Borowicz ze Stif–Trans i pyta:

Dlaczego?

Kolejne pytania mnożą się jak króliki.

Dlaczego organizator nie cofnie wyników Szarpa i Perfecty? Nikt ich nie sprawdzał. Kilka lat wstecz można jednak było przyznać 5 walkowerów SBL–owi

– podkreśla Przemysław Stramol.

Przez osiem sezonów takie sytuacje były może trzy [walkowery ze względu na udział nieregulaminowych zawodników – red.]. Mogło tak być, ale wynikało to zapewne z inaczej sformułowanego regulaminu, w którym osobny zapis traktował o tym, że jeśli dowiedziono udziału zawodnika nieuprawnionego w kilku meczach, to za każdy z nich należał się walkower. Obecnie swoje wątpliwości należy złożyć przed zakończeniem spotkania

Reklama

– podkreśla koordynator złotowskiego Futsalu.


To dopiero połowa artykułu. W dalszej części przeczytasz jeszcze:

Burza w szklance wody – Przemysław Stramol rozpętał małą burzę, ale, jak sam przyznaje, gdyby musiał zrobiłby to znowu. – Zamiast pilnować przestrzegania regulaminu, odpuszcza się i...

Trzymajmy się regulaminu – Futsalowy chaos jest poniekąd winą niedoskonałego regulaminu, bo co np. oznacza sformułowanie „może grać”? Na to pytanie odpowiada...

Weryfikacja – Większość naszych rozmówców twierdzi, że do zachowania jasnej i czystej atmosfery wystarczyłaby weryfikacja wszystkich zawodników jeszcze...

Reklama

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Burza w szklance wody

Przemysław Stramol rozpętał małą burzę, ale, jak sam przyznaje, gdyby musiał zrobiłby to znowu.

Zamiast pilnować przestrzegania regulaminu, odpuszcza się i przymyka oko. Nie rozumiem, czemu Szarp czy Perfecta tak kombinują, mają przecież fajne składy

– mówi szef Auto Części.

Karol Wrzalik z Perfecty zapytany o to, dlaczego na parkiecie ZLF w jego zespole pojawiają się dwaj zawodnicy zrzeszeni, odpowiedział nam:

Kuba stwierdził, że skoro Piotrek Kowalski rozegrał tylko kilka minut w doliczonym czasie gry, to może brać udział w rozgrywkach Futsalu. Dla nas najważniejszy jest regulamin. Nie wystawiałbym zawodnika nieregulaminowego

Reklama

– dodaje członek zarządu Sparty Złotów. Wersja organizatora jest jednak diametralnie inna.

Złotowska Liga Futsalu jest jedną ze sztandarowych imprez ZCAS, która od ośmiu lat integruje środowisko. Zagrało w niej już ponad 1500 zawodników, co ma swoją wymowę. Co więcej, wszystkich traktujemy jednakowo, jednakowy jest także dla wszystkich regulamin. Piotr nie może grać i to właśnie powiedziałem Karolowi. Ilość rozegranych minut nie ma tu znaczenia, pojawił się na boisku i tyle. W jego zespole gra Janek Turkowiak. Po pozytywnej weryfikacji Marcina Tomczyka oczywistym jest, że w przypadku Piotra Kowalskiego wynik postępowania będzie identyczny

Reklama

– wyjaśnia Jakub Pieniążkowski.

Kierownik biura OZPN Ryszard Woźniak w rozmowie telefonicznej zapytał mnie, dlaczego tylu ludzi sprawdzam? Odpowiedziałem mu: Bo lubię grać uczciwie

– wyjaśnia Stramol.

To jest liga amatorska, chodzi o to, żeby się spotkać, pograć, poruszać się trochę. W Złotowie wydaje się, że puchary rozdane są jeszcze przed zakończeniem rozgrywek. Może rozwiązaniem byłyby tu dwie ligi z awansem i ze spadkiem

– proponuje szef Auto Części. Wtórują mu inni ludzie związani z futsalem, ale nie organizator.

Reklama

Zmieniają się nazwy, zmieniają się składy drużyn. Po sezonie będzie bardzo trudno zweryfikować, kto ma grać w I, a kto w II lidze, dlatego nie uważam, żeby to był dobry pomysł

– wyjaśnia Jakub Pieniążkowski.

Trzymajmy się regulaminu

Futsalowy chaos jest poniekąd winą niedoskonałego regulaminu, bo co np. oznacza sformułowanie „może grać”? Na to pytanie odpowiada Jakub Pieniążkowski, autor regulaminu ZLF:

Nie może być tak, że jeden zawodnik zrzeszony gra sobie na parkiecie, a drugi siedzi na ławce i czeka na zmianę. W zespole może grać tylko jeden zawodnik zrzeszony. To kwestia interpretacji, ewentualnie dopracowania słów na przyszłość

Reklama

– mówi nam sekretarz kolegium sędziowskiego OZPN Piła. Jednym z argumentów za zmianami miałby być fakt, że w Złotowie gra coraz mniej zespołów. Bywało, że w lidze brało udział i 30 zespołów.

Złotowski futsal pustoszeje

– mówi nam Michał Wawrzyniak z Restauracji Millenium.

Niejasności regulaminu z pewnością nie są tu bez znaczenia

– dodaje.

Potrzebna jest solidarność zespołów

– apeluje za to Marcin Borowicz ze Stif–Trans, który także ma zastrzeżenia do regulaminu.

Chodzi o wykluczające się punkty.

W części Zawodnicy czytamy: „W każdej drużynie może grać maksymalnie jeden zawodnik, który rozegrał minimum jeden mecz w rozgrywkach OZPN, wojewódzkich ZPN oraz PZPN”. W części Protesty czytamy natomiast, że: „zawodnik, wobec którego występują wątpliwości odnośnie przynależności klubowej jest zobligowany do przedstawienia w ciągu 3 dni zaświadczenia z OZPN/PZPN stwierdzającego, że nie jest zawodnikiem klubu zrzeszonego w OZPN” zauważa przedstawiciel Stif–Trans.

Mniejsza ilość zespołów to nic dziwnego. To od ludzi zależy, czy chcą się z nami bawić. Liga Szóstek na orliku też schudła, coraz mniej jest chętnej młodzieży. Podobnie sytuacja przedstawia się w siatkówce, wcześniej było 16 drużyn, teraz jest ich tylko10

– tłumaczy sekretarz kolegium sędziowskiego OZPN. 

Co do powyższych niejasności musimy zauważyć, że nie jest to ta sama sytuacja. Pierwszy zapis mówi o zawodniku uprawnionym (przykładem niech będzie wspomniany już Janek Turkowiak z Perfecty). Drugi zapis dotyczy natomiast zawodnika, wobec którego występują wątpliwości. Oba zapisy dotyczą więc dwóch różnych sytuacji

– wyjaśnia Jakub Pieniążkowski.

Weryfikacja

Większość naszych rozmówców twierdzi, że do zachowania jasnej i czystej atmosfery wystarczyłaby weryfikacja wszystkich zawodników jeszcze przed sezonem i zamknięcie list przed pierwszą kolejką. W lidze jest 228 zawodników, czy możliwe jest zatem od strony technicznej zweryfikowanie ich wszystkich?

Jest to nierealne

– mówi Jakub Pieniążkowski.

Po pierwsze jest ustawa o ochronie danych osobowych, po drugie na zweryfikowanie 228 zawodników potrzebowałbym dodatkowy miesiąc czasu. Zweryfikować jedną czy dwie osoby to nie problem. W rozgrywkach pod egidą OZPN też nie weryfikuje się wszystkich zawodników. Jeśli są jakiekolwiek wątpliwości, co do tożsamości zawodnika, w trakcie meczu zgłasza się to sędziemu i tego się trzymajmy

– dodaje twórca regulaminu ZLF.

Dysputy o regulaminie można toczyć w nieskończoność, należy jednak pamiętać, że organizator zastrzega sobie prawo do jego ewentualnych uzupełnień oraz do ostatecznej interpretacji.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    były gracz amator - niezalogowany 2017-01-30 07:44:26

    Piszesz, że była zgoda organizatora, a jednak organizator dał walkower. Nie znam sytuacji, a w artykule nie ma nic o jakiejś zgodzie organizatora, więc nie mogę się do tego odnieść. Słów "amator", "zawodowiec" użyłem potocznie. Liczy się to co w regulaminie. Regulamin tworzy się po to, żeby go przestrzegać. Jeśli ktoś łamie regulamin to jest oszustem. Proste. Jeśli tego nie rozumiesz to nie mamy o czym dyskutować.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2017-01-29 10:02:39

    plotka bo tomczyk od pocztatku zapisanh grelewski tak samo dowiedzialem sie z pewwnego zrodla. Wiec zmyslona plotka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    biegły - niezalogowany 2017-01-28 03:14:30

    Zle odebrales... Nie plotka... Kibice, w tym ja..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości