Reklama

Płynie w nim muzyczna krew

03/08/2014 06:11
Mówią o nim: człowiek orkiestra. Nie ma instrumentu, na którym by nie zagrał. Teraz głównie śpiewa

Przygoda Damiana Michalskiego z muzyką zaczęła się, gdy był jeszcze dzieckiem. W wieku 7 lat rodzice kupili perkusję. Jak sam mówi, ktoś musiał nauczyć się na niej grać i padło na niego. - Mimo iż nie dosięgałem stopą do pedała to w miarę możliwości wychodziło mi dobrze stukanie na górnych partiach tego instrumentu i tak to się zaczęło - wspomina z uśmiechem początki. Z wiekiem uczył się grać na kolejnych instrumentach. Uczęszczał do złotowskiej szkoły muzycznej i tam nauczył się grać na saksofonie. Potrafi również doskonale obsłużyć instrumenty klawiszowe i strunowe. Nasz rozmówca potwierdza, że może zagrać na wymaganym instrumencie. - Jeśli ktoś by chciał, żebym zagrał na innym instrumencie, to nie potrzebuję wiele czasu, żeby się tego nauczyć. Oczywiście jeśli byłyby to skrzypce lub instrumenty dęte blaszane to zajęłoby mi to trochę więcej czasu – skromnie opowiada Damian.

[[reklama]]

Miłość do muzyki wyssał z mlekiem matki i ma ją we krwi. Jego rodzice występują od 30 lat. - W moim domu zawsze było wiele instrumentów i było w czym wybierać. Już w wieku 9 lat jeździł z rodzicami na wesela i dawał popis swoich umiejętności muzycznych. Jego idolem z czasów dzieciństwa był jego kuzyn Krystian, który również grał na wielu instrumentach, a on za nim chodził i go obserwował. Muzyka daje mu satysfakcję i jest sposobem na relaks. Poza tym, dzięki swoim umiejętnościom muzycznym, może dorobić do pensji. - Granie i śpiewanie sprawia mi przyjemność, a w dodatku jest to sposób na dodatkowy zarobek.
Nasz rozmówca ma 26 lat. Gdy był młody dzieci bardziej ciągnęło do sportu niż do muzyki. On jednak umiał pogodzić jedno i drugie. W szkole podstawowej skakał wzwyż i osiągał dobre rezultaty. Grał również w Iskrze Krajenka i udało mu się nawet zostać królem strzelców w juniorskiej drużynie. - Miałem czas na muzykę i sport. Oczywiście najmniej czasu było na naukę - śmieje się Damian.
Poza występami z rodzicami Damian grał w różnych zespołach. Zaczęło się od gry na perkusji w heavymetalowym zespole Scream. Tam też zaczęła się jego przygoda ze śpiewaniem. - Po jakimś czasie na perkusji zastąpił mnie Szymon Szopiński, a ja przeszedłem na wokal i tak do dzisiaj głównie śpiewam. Następnie dostał propozycję od pilskiego zespołu Nadmiar, w którym jest wokalistą od 5 lat. Najbliższa przyszłość zespołu zapowiada się bardzo ciekawie. Na jesień ma wyjść płyta zespołu, na której większość tekstów jest napisanych przez naszego rozmówcę. Podczas niedawnego Euro Eco Meetingu zaprezentował się publiczności jako jeden z laureatów konkursu „O kryształową kroplę wody”.

[[reklama]]

Damian jest bardzo skromnym człowiekiem. Przede wszystkim marzy o tym, aby móc w przyszłości żyć z muzyki i robienia tego, co naprawdę kocha.
Większość mieszkańców Krajenki zna tego chłopaka. Wszyscy wiedzą, że nie należał on swego czasu do najgrzeczniejszych. Potwierdza to również jego narzeczona Asia: - Damian jest bardzo nerwowy. Chciałby wszystko na raz, dużo i od razu. Młody człowiek w stu procentach zgadza się ze słowami ukochanej. - Nie będę nikogo ściemniał. Ludzie mnie znają. Na szczęście już z tego wyrosłem. Powoli się ustatkowuję.
Na scenie rozpiera go energia i to procentuje w dawaniu show. Takich artystów chcemy słuchać i oglądać. Taki właśnie jest Damian Michalski.

Maciej Brzeziński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości