Tak twierdzi Krzysztof Bielecki. Jego zdaniem droga ze Świętej do Nowej Świętej nadaje się do kapitalnego remontu
Pan Krzysztof do Nowej Świętej trafił jako niemowlę w 1946 roku.
– Na poduszce mnie przywieźli w wagonie i tylko ta poduszka została, bo reszta była rozkradziona w tej podróży – mówi. Podkreśla, że we wsi mieszka już blisko 77 lat. Doskonale zna jej powojenną historię, także tę związaną z drogami.
– Jak żeśmy przyszli, to tu była polna, piaszczysta droga od Świętej. Dopiero po latach nawieźli żużlu – mówi. Twardsza droga – brukowana była tylko przy torach, gdzie dawniej mieściła się bocznica i stacja kolejowa Nowa Święta.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 77% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przydałoby się zrobić drogę bo aż strach jechać. Tyle lat i nikomu nie ma zrobić drogi. Nawet nie ma gdzie zjechać jak tiry z tartaku lecą.
Chodnik tez by się przydał !
Aż tak żle tam nie ma w innych miejscach jest zdegydowanie gorzej np z kleszczyny do skica tam to tragedia jest
Tam do tych PGR-ów powinna być polna droga,
Nikogo przydał by się remont Kleszczyna do Buntowi PGR i dalej Blugowa tu jest tragedia. Gdzie są sołtysi i radni?
Przecież tam bociany zawracają... Kilka domków na krzyż, wieś nawet nie jest przelotowa. Komu ten asfalt robić??? Ciężarówkom jeżdżącym do Klonu i kilku ludkom??? Są ważniejsze drogi do zrobienia a poza tym tam mieszka większość wielbiących POpaprańca Tuska. Więc niech wyjadą i zmienią pracę, lub wezmą kredyt na auto Terenowe...
Przydałoby się zrobić drogę bo aż strach jechać. Tyle lat i nikomu nie ma zrobić drogi. Nawet nie ma gdzie zjechać jak tiry z tartaku lecą.
Chodnik tez by się przydał !
Aż tak żle tam nie ma w innych miejscach jest zdegydowanie gorzej np z kleszczyny do skica tam to tragedia jest