Po co radnym starosta czy dyrektor zarządu dróg? Przecież mają burmistrza.
– Temat jest bardzo delikatny, drażliwy... Chciałbym to przedstawić w sposób najbardziej kulturalny i łagodny – podczas sesji Rady Miejskiej w Okonku mówił Andrzej Jasiłek.
– Zapraszamy wielu przedstawicieli różnych instytucji, bo nam się wydaje, że oni siedzą i tylko czekają na nasze zaproszenie – tu mógłby spojrzeć w stronę Anny Pancernej–Kępskiej, która domaga się, by w sesji uczestniczyli starosta Ryszard Goławski i dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Mirosław Jaskólski. A może i ktoś z Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich (ma biuro w Złotowie) i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Oni tracą czas na dojazd, aby posiedzieć ze dwie godziny, poczekać do momentu, gdy będą wolne wnioski, odpowiedzieć w dwóch – trzech zdaniach i odjechać – kontynuował wywód burmistrz. Zaznaczył przy tym, że nie ma możliwości zmuszenia kogokolwiek do przyjazdu na sesję w Okonku. Przedstawiciele GDDKiA powiedzieli mu wprost, że dla nich to 5 – 6 godzin na sam przyjazd i nie będą tego robić. Choćby miało paść do nich arcyważne pytanie.
Ale nic to. Ważne, że Okonek ma rzutkiego burmistrza. Tak przynajmniej wynika z jego słów.
– Może państwa niektórych to zaboli, ale przecież lepiej przedzwonić do włodarza gminy, który zainterweniuje od razu, w ciągu 5 – 10 minut, który w ciągu 15 czy 20 minut da odpowiedź... Większość z was wie, że oddzwaniam, informuję – włodarz zachęcał do kontaktu.
Robił to z czterech powodów. Pierwszy jest osobisty, uderzający w jego ambicje.
– Jeżeli mamy pisać pisma, w różnym tonie, to jak później wygląda burmistrz Jasiłek, który współpracuje z tymi wszystkimi jednostkami? A wydaje mi się, że współpracuję bardzo dobrze. Z dyrektorem Powiatowego Zarządu Dróg na co dzień... – mówił, parząc na radnych i dodawał, że nie chce zepsuć relacji z PZD oraz GDDKiA. Drugim powodem były czas i skuteczność.
– Nie trzeba czekać 2–3 tygodnie, żeby zgłosić interpelację, czekać na przedstawiciela PZD, który wysłucha naszych uwag. (...) Nie dziwcie się też, że PZD nie odpowiada na niektóre pisma, bo zanim te pisma dotrą, to sprawa już jest załatwiona – przekonywał o swojej skuteczności.
Trzecim, regularnie przez włodarza Okonka podejmowanym, były pieniądze.
– Będziemy zapraszać czy monitować, a to też kosztuje. Wiecie państwo, ile przesyłka pocztowa kosztuje, a skuteczność tego jest żadna – oszczędności to konik A. Jasiłka. Wreszcie zwrócił uwagę na szacunek do pracy innych osób. Na to, o czym mówił na początku wystąpienia.
– Oni też mają swoje obowiązki. Jeżeli jest osiem gmin w powiecie złotowskim i osiem sesji, razy 4–5 godzin na każdą, to ile jest godzin spędzonych na sesjach, gdzie wójt czy burmistrz może to bardzo szybko załatwić? – pytał, wcale nie oczekując odpowiedzi. Morał wysnuć z tego można taki – mają mieszkańcy dobrego włodarza, niech korzystają z jego usług. Wszak zaraz po objęciu urzędu sam nazwał siebie sługą.
To z kolei zdaje się pasować staroście, którego poprosiliśmy o komentarz do stanowiska Andrzeja Jasiłka. Oto co powiedział: – Partnerem do rozmowy dla starosty jest wójt i burmistrz danej gminy, a nie radni. A ta współpraca układa się nam bardzo dobrze. Poza tym zmieniłem strategię i teraz o sprawach dotyczących powiatu złotowskiego rozmawiamy zarówno w starostwie, jak i w poszczególnych gminach.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy Pan Starosta systematycznie kontaktuje się i rozmawia z burmistrzem Jastrowia? Jakoś nie widać ustaleń i wspólnego stanowiska w sprawie drogi do Sypniewa i szkoły.Winny jest nasz włodarz , czy starosta?
Okonek ma rzutkiego burmistrza , toż to cyrk na kółkach i propaganda rodem z czasów wyjątkowej działalności a.j.
Wygląda na to, że burmistrz Okonka wrócił do korzeni, czyli metod PRL.
Każdy pilnuje swojego koryta!!!! By nie zbrakło m!!!! Drogę chcecie po co jak oni tam nie jeżdżą Co innego jak by droga dotyczyła dojazdu do ich domu
Jasiłek ma rację.
https://wiadomosci.wp.pl/totalna-dekomunizacja-sluzb-pis-ma-gotowy-plan-6381523347765377a
Nie wystarczy burmistrz bo nie ma takich kompetencji aby starczył. Skoro tak sprawnie działa współpraca burmistrza i zarządu dróg to czemu wciąż są skargi na dojazd do wsi, na to co dzieje się przy remoncie drogi czy parkingów. Co do zarządu dróg starosty itp to jest ich praca i obowiązek aby monitorować funkcjonowanie podległych im jednostek i wyjazdy w teren są częścią tej pracy. PRL skończył się już dawno ludzie nie łyakają tej propagandy i jedyne co pozostaje to współczuć mieszkańcom gminy Okonek tego nawarzonego piwa. A najbardziej trzeba współczuć dzieciom i młodzieży dla której burmistrz nic nie robi i nie organizuje.
Kuxwa, temu daj, temu zrób, temu posprzątaj, ręce opadają. Co za roszczeniowy naród. Do roboty nygusy się weźcie.
https://wiadomosci.wp.pl/totalna-dekomunizacja-sluzb-pis-ma-gotowy-plan-6381523347765377a
Czy radnym nie przeszkadza lekceważenie z jakim się do nich podchodzi?
https://wiadomosci.wp.pl/totalna-dekomunizacja-sluzb-pis-ma-gotowy-plan-6381523347765377a
Wiadomo,ze ten starosta złotowski,to zagorzały komunista.Jego majątkiem i całej rodziny,powinna się zająć prokuratura Generalna,CBA.Skąd w takim młodym wieku ten komunista z ZSL,kolaborant komunistycznego PZPR,ma milionowy majątek!!!
Wiadomo,ze ten starosta złotowski,to zagorzały komunista.Jego majątkiem i całej rodziny,powinna się zająć prokuratura Generalna,CBA.Skąd w takim młodym wieku ten komunista z ZSL,kolaborant komunistycznego PZPR,ma milionowy majątek!!!
Wiadomo,ze ten starosta złotowski,to zagorzały komunista.Jego majątkiem i całej rodziny,powinna się zająć prokuratura Generalna,CBA.Skąd w takim młodym wieku ten komunista z ZSL,kolaborant komunistycznego PZPR,ma milionowy majątek!!!
podobno w okoneckim magistracie gorąco bo mają wyjśc na jaw jakieś "sprawy". Te sprzed kilku a nawet kilkunastu lat. Ktoś kupił teren a nie mógł. Ktoś załozył firmę ale drogi dojazdowej nie było, więc wystarczył jeden podpis i droga okazała się przejezdna dla samochodów o ładowności 40 ton. Ktoś komuś umorzył podatek. Ktoś założył "agencję turystyczną" ze szczególnymi wyjazdami tylko do Grecji i Hiszpanii. Ktoś kto pracował długo w urzędzie a został potraktowany z buta puścił farbę. Oj będzie się działo.
Czy Pan Starosta systematycznie kontaktuje się i rozmawia z burmistrzem Jastrowia? Jakoś nie widać ustaleń i wspólnego stanowiska w sprawie drogi do Sypniewa i szkoły.Winny jest nasz włodarz , czy starosta?
Okonek ma rzutkiego burmistrza , toż to cyrk na kółkach i propaganda rodem z czasów wyjątkowej działalności a.j.
Wygląda na to, że burmistrz Okonka wrócił do korzeni, czyli metod PRL.