Reklama

Po co PSZOK, jak można na ulicę

10/11/2020 18:30

W Okonku od ponad dwóch lat funkcjonuje PSZOK, do którego można wywozić odpady problemowe, wielkogabarytowe czy poremontowe. To dlaczego mieszkańcy tego nie robią?

Mieszkańcy bloków przy ul. Niepodległości w Okonku, należących do Spółdzielni Mieszkaniowej „Piast” ze Złotowa, zgłosili nam problem odpadów, które zaczęły zalegać przy pojemnikach na śmieci. Te, zlokalizowane tuż przy Bibliotece Publicznej, nie są używane zgodnie z przeznaczeniem.

Pomiędzy pojemnikami znaleźć można odpady, które powinny wylądować w PSZOKu – są to głównie połamane kawałki mebli, gruz, dykty, a przyglądając się uważniej pod tym wszystkim znaleźć można nawet muszlę klozetową. Estetyka tego miejsca budzi duże wątpliwości, szczególnie, że znajduje się ono przy budynku użyteczności publicznej, przechodzi tędy codziennie wielu mieszkańców.

Reklama

Burmistrz Okonka, Andrzej Jasiłek, nie ma wątpliwości:

– Ci sami, którzy w nocy wynoszą tam te rzeczy, później narzekają – mówi bez ogródek.

– Czy ktoś tam specjalnie to przywozi? Nie, niestety oni sami sobie brudzą – podkreśla, dodając, że gmina w przeszłości zajmowała się już tym problemem, wywożąc stamtąd odpady, kiedy te wylewały się wręcz na ulicę.

– Ale my nie możemy cały czas wywozić za ludzi, którzy przecież mają PSZOK i tam powinni to odwieźć – mówi.

Jak dowiadujemy się w Urzędzie Miejskim w Okonku, działka, na której zlokalizowany jest śmietnik, należy do SM „Piast”. Prezes Spółdzielni, Wojciech Buczek, tłumaczy, kiedy i na jakich zasadach odpady te są wywożone.

Reklama

– Kiedy jest to nasza działka i mieszkańcy, albo i nie mieszkańcy, podrzucają nam wielkogabaryty, to niestety ale my wynajmujemy w tej chwili firmę zewnętrzną, która to wywozi – tłumaczy.

– Oni to wywożą po prostu do PSZOKu.

Spółdzielnia zamawia wywóz u firmy zewnętrznej, kiedy zajdzie taka potrzeba. Jak podkreśla prezes, do tego działania potrzebne jest jednak zgłoszenie – przez mieszkańców, administratorów bądź gospodarzy osiedla. A ci pierwsi wolą sprawę nagłaśniać niż po prostu poinformować „Piasta”.

Reklama

– Niestety jeśli mieszkańcy nam nie zgłaszają, to nikt nie jest alfą i omegą, żeby wiedzieć o wszystkim, co się dzieje – komentuje W. Buczek.

Prezes dodaje, że do końca roku na osiedlach przy ul. Niepodległości i Szczecińskiej zostaną wybudowane wiaty śmietnikowe dla każdego bloku oddzielnie. Będą one zamykane na klucz i oczywiście obowiązywać w nich będzie segregacja śmieci.

Odpady wielkogabarytowe leżące między blokami to nie jedyny estetyczny problem Okonka. Przy ul. Kowalskiej straszy gruzowisko po wyburzonej ścianie starego „Gryfu”, a tuż za rzeczką Czarną znajduje się „sławny” budynek, przy którym już z daleka można zobaczyć lokalnych degustatorów trunków wszelakich.

Reklama

Jeśli chodzi o gruzowisko, to burmistrz nie ma wątpliwości, że jeszcze długo będziemy musieli je oglądać.

– Nie możemy wchodzić na czyjąś własność. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego pozwolił na wyburzenie tej ściany, bo zagrażało to życiu i zdrowiu mieszkańców. Ale to działanie zastępcze polegało tylko na wyburzeniu. Nic więcej tam nie można zrobić, bo to czyjaś własność – mówi burmistrz, który może tylko rozkładać ręce w bezradności przy poszukiwaniu właściciela. Nie tylko on, bo i wielu innych wierzycieli.

Reklama

Melina, która szpeci od wielu lat miejski wygląd, może za jakiś czas zniknąć. Dino, które planuje w tym miejscu wybudować jeden ze swoich sklepów (o czym więcej piszemy na stronie 28), spowoduje, że ludzie tam przebywający zaleźliby się w mocno eksponowanym miejscu.
Okonek, jak każde miasto ma swoje mankamenty, również te estetyczne. Pamiętajmy o tym, aby wszelkie nieścisłości zgłaszać do odpowiednich służb, czy to władz Spółdzielni czy też miejskich, ale przede wszystkim o tym, abyśmy sami dbali o naszą małą ojczyznę.

Hubert Nowak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zatroskany - niezalogowany 2020-11-10 18:52:55

    To takie właśnie jest "niby miasto"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Icek - niezalogowany 2020-11-10 19:11:12

    wsiowa spolecznosc a Irenka nic nie reaguje?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    autor komentarza osobiście - niezalogowany 2020-11-10 19:35:22

    A tak się zastanawiam jak to się dzieje, że PSZOK w Okonku potrafi funkcjonować, a ten złotowski z powodu wirusa jest zamknięty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama