W Okonku od ponad dwóch lat funkcjonuje PSZOK, do którego można wywozić odpady problemowe, wielkogabarytowe czy poremontowe. To dlaczego mieszkańcy tego nie robią?
Mieszkańcy bloków przy ul. Niepodległości w Okonku, należących do Spółdzielni Mieszkaniowej „Piast” ze Złotowa, zgłosili nam problem odpadów, które zaczęły zalegać przy pojemnikach na śmieci. Te, zlokalizowane tuż przy Bibliotece Publicznej, nie są używane zgodnie z przeznaczeniem.
Pomiędzy pojemnikami znaleźć można odpady, które powinny wylądować w PSZOKu – są to głównie połamane kawałki mebli, gruz, dykty, a przyglądając się uważniej pod tym wszystkim znaleźć można nawet muszlę klozetową. Estetyka tego miejsca budzi duże wątpliwości, szczególnie, że znajduje się ono przy budynku użyteczności publicznej, przechodzi tędy codziennie wielu mieszkańców.
Burmistrz Okonka, Andrzej Jasiłek, nie ma wątpliwości:
– Ci sami, którzy w nocy wynoszą tam te rzeczy, później narzekają – mówi bez ogródek.
– Czy ktoś tam specjalnie to przywozi? Nie, niestety oni sami sobie brudzą – podkreśla, dodając, że gmina w przeszłości zajmowała się już tym problemem, wywożąc stamtąd odpady, kiedy te wylewały się wręcz na ulicę.
– Ale my nie możemy cały czas wywozić za ludzi, którzy przecież mają PSZOK i tam powinni to odwieźć – mówi.
Jak dowiadujemy się w Urzędzie Miejskim w Okonku, działka, na której zlokalizowany jest śmietnik, należy do SM „Piast”. Prezes Spółdzielni, Wojciech Buczek, tłumaczy, kiedy i na jakich zasadach odpady te są wywożone.
– Kiedy jest to nasza działka i mieszkańcy, albo i nie mieszkańcy, podrzucają nam wielkogabaryty, to niestety ale my wynajmujemy w tej chwili firmę zewnętrzną, która to wywozi – tłumaczy.
– Oni to wywożą po prostu do PSZOKu.

Spółdzielnia zamawia wywóz u firmy zewnętrznej, kiedy zajdzie taka potrzeba. Jak podkreśla prezes, do tego działania potrzebne jest jednak zgłoszenie – przez mieszkańców, administratorów bądź gospodarzy osiedla. A ci pierwsi wolą sprawę nagłaśniać niż po prostu poinformować „Piasta”.
– Niestety jeśli mieszkańcy nam nie zgłaszają, to nikt nie jest alfą i omegą, żeby wiedzieć o wszystkim, co się dzieje – komentuje W. Buczek.
Prezes dodaje, że do końca roku na osiedlach przy ul. Niepodległości i Szczecińskiej zostaną wybudowane wiaty śmietnikowe dla każdego bloku oddzielnie. Będą one zamykane na klucz i oczywiście obowiązywać w nich będzie segregacja śmieci.
Odpady wielkogabarytowe leżące między blokami to nie jedyny estetyczny problem Okonka. Przy ul. Kowalskiej straszy gruzowisko po wyburzonej ścianie starego „Gryfu”, a tuż za rzeczką Czarną znajduje się „sławny” budynek, przy którym już z daleka można zobaczyć lokalnych degustatorów trunków wszelakich.
Jeśli chodzi o gruzowisko, to burmistrz nie ma wątpliwości, że jeszcze długo będziemy musieli je oglądać.
– Nie możemy wchodzić na czyjąś własność. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego pozwolił na wyburzenie tej ściany, bo zagrażało to życiu i zdrowiu mieszkańców. Ale to działanie zastępcze polegało tylko na wyburzeniu. Nic więcej tam nie można zrobić, bo to czyjaś własność – mówi burmistrz, który może tylko rozkładać ręce w bezradności przy poszukiwaniu właściciela. Nie tylko on, bo i wielu innych wierzycieli.
Melina, która szpeci od wielu lat miejski wygląd, może za jakiś czas zniknąć. Dino, które planuje w tym miejscu wybudować jeden ze swoich sklepów (o czym więcej piszemy na stronie 28), spowoduje, że ludzie tam przebywający zaleźliby się w mocno eksponowanym miejscu.
Okonek, jak każde miasto ma swoje mankamenty, również te estetyczne. Pamiętajmy o tym, aby wszelkie nieścisłości zgłaszać do odpowiednich służb, czy to władz Spółdzielni czy też miejskich, ale przede wszystkim o tym, abyśmy sami dbali o naszą małą ojczyznę.
Hubert Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To takie właśnie jest "niby miasto"
wsiowa spolecznosc a Irenka nic nie reaguje?
A tak się zastanawiam jak to się dzieje, że PSZOK w Okonku potrafi funkcjonować, a ten złotowski z powodu wirusa jest zamknięty.
Wystarczy przeczytać początek felietonu i zapytania dlaczego? Odpowiedź jest prosta, oni czyli ludzie nie mają czy tego wywieźć do PSZOKu. Dlaczego w tych holendarnych opłatach wzorem Niemiec, Nederland-ów nie ma dnia wystawek i wywozu wielkogabarytowych śmieci. Segregujemy lub nie w zależności od deklaracji, czego jeszcze PSZOK, MZUK czy w końcu ZGK jeszcze od mieszkańców chce. Mają te śmieci przynieść na plecach?. Czy chodzi jesze o dodatkowe opłaty.
Ale o co chodzi Jest pandemia w Zakrzewie Pszok zamknięty z powodu wirusa To o co kaman takie mamy czasy wirus że smieci nie można legalnie oddać
Gmina? Czy Pan radny wywiózł?
Trzeba na ulicę bo PSZOKI pozamykane.
Powinno się wrócić do punktów odbioru odpadów wielkogabarytowych! Jak ktoś z Seiciento na wywieźć na PSZOK meble?
Trza ciągnik z przyczepo kupić
Więcej zamknięty jak otwartych
Ekologia jest wtedy, gdy np raz na kwartał przejedzie przez miasto samochód zbierający wystawione na wzór niemiecki niepotrzebne graty. Nie wtedy gdy codziennie dziesiątki samochodów trując spalinami gnają do pszoku.
To dziadostwo te PSZOKi !!!! Byle co to już się zamykają jakby nie wiadomo ile doczynienia mieli z ludźmi!!!!! Jak byłem ostatnio to SPIOCH nawet nie wiedział że byłem!!!! Brawo najważniejsze że się izoluje pan który tam pracuje!!!! Żenada !!! Wnioski wyciągnijcie co rządzą tym czymś
Jaki zarzad powiatu i Taki piast... kase to pierwsi viagnac od ludzi... ale cos zrobic nie ma komu albo ostatni... tak samo jak cala ta hołota złotowska, wielvy zarządcy powiatu... smiech na sali... wiecznie afery i kolesiostwo, raczka raczke myje ..jak nie szpital to wiecznie inne Gówno wyplywa... I tak wiecznie grabie w jedna stronę do siebie... wszyscy sie nadajecie razem z tymi śmieciami... na jedna kupę, sort, albo... chyba jednak nie sort... wstydzić sie powinniscie włodarze powiatu i gmin... tfu... ***** was!
Oby tak jak najczęściej bywało szczególnie w przypadku tych którzy ludziom życie utrudniają.
PSZOK-i zamknięte, cóż pozostaje tylko śmieci wielkogabarytowe porzucić. A może chodzi o pieniądze, które trzeba zapłacić za zamówienie transportu za wywóz do miejsca składowania (200 zł za wynajęcie ciągnika)? Przecież można by było wprowadzić odbiór z wyznaczeniem konkretnych godzin. Nie każdy człowiek chce zostawiać odpady gdzie popadnie. Czy w dzisiejszych czasach warto być uczciwym?
I tu pytanie do Zarządu i Dyrektora ZGK. Gdzie mieszkańcy i osoby prowadzące działność maja wywozić odpady jak np gabaryty, zużyty RTV czy AGD ? Najprościej jest zamknąć PSZOK. A to miało służyć ludziom. Takie wysokie stawki ustalone były bo koszt obsługi i budowy pszoków. To po co nam te PSZOKI ???
Proszę tylko spokojnie pomyśleć . Jeszcze nie tak dawno za wywóz nieczystości płaciliśmy 15 zł. od osoby w tym był wywóz gabarytów ! Teraz jest 30 zł/ osoby , bez wywozu gabarytów , czyli praktycznie każdy z nas płaci nie 30 , ale 50 zł za osobę ! Dlatego , że gabaryty trzeba wywieżć do punktu bardzo często wynajmując dodatkowy transport ! To jest banda złodziei , których nikt nie kontroluje ! Co podrożało o ponad sto procent , a właśnie chyba tylko wywóz odpadów ! TERAZ W WIELU MIEJSCACH ZALEGAJĄ GABARYTY I BĘDZIE TEGO CORAZ WIĘCEJ ! To jest sytuacja tragikomiczna ! W pewnym stopniu jest to wina władz samorządowych ! To oni powinni domagać się upublicznienia kalkulacji tych firm śmieciowych !
Prezes SM Piast jest zdziwiony? O niczym nie wie? To po co ekipa Spółdzielni co poniedziałek przyjeżdża do Okonka? No tak. Za zgłoszenie nikt im nie płaci. Nie ich problem
Prezes zawsze udaje, że o niczym nie wie.
A gdzie urzędnik w magistracie odpowiedzialny za ochronę środowiska? Jej koleżanki z pracy mieszkające w tych błokach nie widzą? Za co im płacą?
Ludzie na księżyc latają. Może niedługo.na Marsa. A właściciela działki nie można namierzyć,? A próbowano? Najlepiej powiedzieć że nie ma. Albo zwalić na wirus.
Kamera na ścianie biblioteki i skończy się ten syf. Tanio. Bez problemów. Zobaczycie jak będzie czysto. Ile to kosztuje,?
A Rackowi ktoś zgłaszał? Oto zabierze i spali
Problemy zgłaszać do SM haha to nie Złotów dlatego mają w dupe ten syf zaraz opłaty podniosą to potrafią Pani Burmistrzu zamiast remontu mieszka i trzeba było kamery zamontować i dimysłów by nie było tylko twarde dowody
To takie właśnie jest "niby miasto"
wsiowa spolecznosc a Irenka nic nie reaguje?
A tak się zastanawiam jak to się dzieje, że PSZOK w Okonku potrafi funkcjonować, a ten złotowski z powodu wirusa jest zamknięty.