Na ten dzień mieszkańcy Gminy Zakrzewo czekali od wielu lat – remont drogi gminnej w Poborczu w końcu staje się faktem
Wójt Marek Buława wraz ze skarbnikiem Damianem Czajką podpisali umowę z wykonawcą robót budowlanych – właścicielem firmy Roboty Drogowo-Budowlane Jackiem Karpińskim ze Złotowa, którego oferta w postępowaniu przetargowym była najkorzystniejsza. Koszt inwestycji to 4 mln 912 tys. zł, zadanie jest dofinansowane z Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych. Kwota promesy wynosi 4 mln 661 tys. zł, co stanowi 94,88% kosztów zadania.
W ramach inwestycji wykonana zostanie nowa nawierzchnia drogi na odcinku ponad 1,6 km o szerokości 6 m, jak również chodnik, zatoczka autobusowa, zjazdy, pobocza gruntowe oraz rowy przydrożne trapezowe odparowujące. Przebudowa drogi gminnej w Poborczu powinna zakończyć się latem tego roku.
Na podst. UG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hurra, Leon będzie jak dojechać. Tylko gdzie ta druga będzie się kończyła, czy będzie nią można dojechać do ostatniego domu w Poboczu?.
Kiedy starostwo weźmie się za drogę Święta- do skrzyżowania na Górkę Klasztorną przez Skic?
Panie Mariuszu z Palcem w Bucie, przepraszam że będzie długie ale jak pan zauważył sprawa dotyczy ważnego problemu. Pisze tu bo to też pana strona internetowa i choć wiadomo że droga do Poborcza jest potrzebna to jednak sprawa smogu wymaga poruszenia. Z racji zamieszkania powinno pana interesować, to co faktycznie dzieje się w całym mieście. Otóż, cóż może czuć autor pomysłu na Złotowskie Wielkopolskie Zdroje, ano zażenowanie i wstyd bo ile to już lat, jak ten autor kosztownych snów, ubiera Złotów w mgłę i sam nie wie że już ,, jest nagi ". Czy " Król " to zależy jak kto go postrzega, pewnie chciałby nim być co okazuje szczególnie w tej kadencji. Chciałby ale poddani, nie chcą ugiąć karku i bronią swoich praw. Nie piszę tu tylko o radnych, lecz mieszkańcach którzy też mają prawo poznać prawdę w jakiej mgle smogowej rozpłynęły się fundusze, przeznaczone na Złotowskie Wielkopolskie Zdroje. Już gdzieś napisano że radni powinni wyjść do mieszkańców i zapytać czy wiedzą na co ten sam autor, chce w tym roku i w dalszych latach wydać przyznane sporne fundusze wraz z jednostronnie ustalonym budżetem. Czy to znowu będą wydane pieniądze tylko na projekty i foldery, podobne do tych, które przesyłano nam do mieszkań bo przewidywały walkę ze smogiem, czy zarzuconą Rewitalizację Starego Miasta, która miała objąć szeroki jego obszar. Pieniądze wydano, Stare Miasto deweloperką zabudowano i diametralnie zmieniono jego dawne zabytkowe oblicze. Teraz to ono nawet nie mieści się w pojęciu ,, Rejonu wpisanego w rejestr zabytków " stąd czas się zastanowić, czy nie wystąpić o wykreślenie go z tego rejestru. Wypisać cały obszar w który przez ostatnie siedem lat, wprowadzono ogromny ruch samochodowy także dwukierunkowy na wewnętrznych drogach jednokierunkowych. To tam codziennie kierowcy łamią przepisy jeżdżąc po chodnikach z zagrożeniem 1500 zł mandatu co przewiduje nowy taryfikator, który już działa. Wiadomo że to nie ich wina a tego co z jednokierunkowej drogi zrobił dwukierunkową. Oni chcą jak najszybciej wyjechać z starego innego miasta. Dodatkowym aspektem przemawiającym za wykreśleniem go z rejestru jest to, że dla współwłaścicieli wiekowych budynków obecnie wpisanych w nową zabudowę deweloperska, wreszcie otworzy się możliwość ich odnowienia, tak aby nie straszyły. To co pan napisał po części jest słusznym spostrzeżeniem, jednak dzisiaj nie kominy w centrum są winne smogowi. Pewnie pan nie pamięta czasów, kiedy cały Złotów dymił a życie w nim było znośniejsze niż obecnie, choćby dlatego że miasto było zielone i przestrzenne. Przecież kominy ulic Starego Miasta już nie puszczają tyle czarnego dymu co jeszcze przed pięcioma laty i nie ma w tym żadnej zasługi tego, którego pan nazywa ,, Królem ". To zasluga samych mieszkańców, którzy z własnej inicjatywy przeszli na ogrzewanie od zagranicznego ZEC jak i gazowe. Powinien pan to zauważyć bo jest zauważalne też obok siedziby wydawnictwa. To co do tej pory było zmorą kominową, zamieniono na zmorę samochodową. Zmorę w której najmniej praw mają mieszkańcy tego rejonu szczególnie wtedy, kiedy chcą dojechać i zaparkować samochód w pobliżu swoich miejsc zamieszkania. Przecież sam pan widzi że cała ulica, włącznie z pobliskim placem to niekończący się płatny parking do którego tygodniowo, dociera kilka tysięcy samochodów. Kilka tysięcy samochodów, które parkują a mieszkańcy pomimo że mamy do czynienia z Strefą Zamieszkania, nie posiadają do nich swobodnego dostępu choćby w formie ,, tylko dla mieszkańców " co nie oznaczało by wyłączności do konkretnego miejsca parkingowego. Przecież parking na pl. Paderewskiego nie spełnia żadnych wymogów, aby w tym miejscu mógł istnieć jako płatny z sztucznie zwiększoną ilością miejsc parkingowych. Nie spełnia choćby dlatego że w tym rejonie, nie ma żadnych instytucji urzędowych ani większych punktów handlowych co uzasadniały by pozostawienie nawet kilku płatnych miejsc parkingowych choćby po jednej stronie placu. Dobrze pan wie że tym miejscu nic nie ma, to jest betonowa pustynia Złotowskiego Zdroju, która rolę grzejnika smogowego spełnia szczególnie w okresie letnim. Przecież wyłączenie tego rejonu z płatnego parkowania, samo w sobie spowodowało by że w tym miejscu, pojazdami które tam by parkowały, były by samochody mieszkańców placu. Obecna sytuacja to horror zgotowany im prze tę królewską władzę. Władzę, którą nie interesuje to że mieszkańcy tego rejonu blokują ulice Mokra, Chrobrego, Wawrzyniaka, Półwiejską, Studzienną itd. To tam co rano po godz 9 tej odpalają swoje samochody, pomimo że w tym czasie parking płatny jest prawie pusty. Przecież to wszystko dzieje się w pobliżu pana, panie Mariuszu. Co do sytuacji na osiedlu za Rzeką to odrębna sprawa, tam pomimo dużego zadymienia, niedaleko jest jeszcze sporo miejsc naturalnej zieleni, której jeszcze nie udało się zniszczyć i to ona, jak może oczyszcza ten rejon bo nowych miejsc zielonych nie udało się utworzyć choć w niektórych miejscach zabawy w zielone, było co o Ho Ho.. W tym miejscu zastanawiać może to, że mieszkańcy tego rejonu pomimo trudności z zmianą ogrzewania swoich domów a mają uzasadnione trudności, to jednak godzą się na wciskanie bloków pomiędzy swoje domy jednorodzinne. Przecież ta nienormalna sytuacja, powoduje że i w tym rejonie przybywa i jeszcze więcej przybędzie rodzin produkujących smog samochodowy. Czy tam za rzeką jest ktoś, kto o tym myśli?, bo to że ,, Król " na taką zabudowę daje pozwolenie jest widoczne ,,gołym okiem ". Jeśli tak mają wyglądać Złotowskie Wielkopolskie Zdroje z dalszymi planami ich ro-zwoju, to można tylko pogratulować. Czego, niech każdy pomyśli sam.
Czy nowy odcinek drogi będzie tak samo zabrudzony błotem z pól jak do tej pory. Czy będzie ktoś to nadzorował i konsekwentnie egzekwował prawo o nie zabrudzaniu w sposób zamierzony czy nie drogi publicznej. Może sami użytkownicy i właściciele pól wpadną na wspaniały pomysł aby po sobie trochę posprzątać bo siłą rzeczy nie da się wyjechać z pola czystą stopą. Poddaję pod rozwagę i wieczorne przemyślenia przy kawie.
Hurra, Leon będzie jak dojechać. Tylko gdzie ta druga będzie się kończyła, czy będzie nią można dojechać do ostatniego domu w Poboczu?.
Kiedy starostwo weźmie się za drogę Święta- do skrzyżowania na Górkę Klasztorną przez Skic?
Panie Mariuszu z Palcem w Bucie, przepraszam że będzie długie ale jak pan zauważył sprawa dotyczy ważnego problemu. Pisze tu bo to też pana strona internetowa i choć wiadomo że droga do Poborcza jest potrzebna to jednak sprawa smogu wymaga poruszenia. Z racji zamieszkania powinno pana interesować, to co faktycznie dzieje się w całym mieście. Otóż, cóż może czuć autor pomysłu na Złotowskie Wielkopolskie Zdroje, ano zażenowanie i wstyd bo ile to już lat, jak ten autor kosztownych snów, ubiera Złotów w mgłę i sam nie wie że już ,, jest nagi ". Czy " Król " to zależy jak kto go postrzega, pewnie chciałby nim być co okazuje szczególnie w tej kadencji. Chciałby ale poddani, nie chcą ugiąć karku i bronią swoich praw. Nie piszę tu tylko o radnych, lecz mieszkańcach którzy też mają prawo poznać prawdę w jakiej mgle smogowej rozpłynęły się fundusze, przeznaczone na Złotowskie Wielkopolskie Zdroje. Już gdzieś napisano że radni powinni wyjść do mieszkańców i zapytać czy wiedzą na co ten sam autor, chce w tym roku i w dalszych latach wydać przyznane sporne fundusze wraz z jednostronnie ustalonym budżetem. Czy to znowu będą wydane pieniądze tylko na projekty i foldery, podobne do tych, które przesyłano nam do mieszkań bo przewidywały walkę ze smogiem, czy zarzuconą Rewitalizację Starego Miasta, która miała objąć szeroki jego obszar. Pieniądze wydano, Stare Miasto deweloperką zabudowano i diametralnie zmieniono jego dawne zabytkowe oblicze. Teraz to ono nawet nie mieści się w pojęciu ,, Rejonu wpisanego w rejestr zabytków " stąd czas się zastanowić, czy nie wystąpić o wykreślenie go z tego rejestru. Wypisać cały obszar w który przez ostatnie siedem lat, wprowadzono ogromny ruch samochodowy także dwukierunkowy na wewnętrznych drogach jednokierunkowych. To tam codziennie kierowcy łamią przepisy jeżdżąc po chodnikach z zagrożeniem 1500 zł mandatu co przewiduje nowy taryfikator, który już działa. Wiadomo że to nie ich wina a tego co z jednokierunkowej drogi zrobił dwukierunkową. Oni chcą jak najszybciej wyjechać z starego innego miasta. Dodatkowym aspektem przemawiającym za wykreśleniem go z rejestru jest to, że dla współwłaścicieli wiekowych budynków obecnie wpisanych w nową zabudowę deweloperska, wreszcie otworzy się możliwość ich odnowienia, tak aby nie straszyły. To co pan napisał po części jest słusznym spostrzeżeniem, jednak dzisiaj nie kominy w centrum są winne smogowi. Pewnie pan nie pamięta czasów, kiedy cały Złotów dymił a życie w nim było znośniejsze niż obecnie, choćby dlatego że miasto było zielone i przestrzenne. Przecież kominy ulic Starego Miasta już nie puszczają tyle czarnego dymu co jeszcze przed pięcioma laty i nie ma w tym żadnej zasługi tego, którego pan nazywa ,, Królem ". To zasluga samych mieszkańców, którzy z własnej inicjatywy przeszli na ogrzewanie od zagranicznego ZEC jak i gazowe. Powinien pan to zauważyć bo jest zauważalne też obok siedziby wydawnictwa. To co do tej pory było zmorą kominową, zamieniono na zmorę samochodową. Zmorę w której najmniej praw mają mieszkańcy tego rejonu szczególnie wtedy, kiedy chcą dojechać i zaparkować samochód w pobliżu swoich miejsc zamieszkania. Przecież sam pan widzi że cała ulica, włącznie z pobliskim placem to niekończący się płatny parking do którego tygodniowo, dociera kilka tysięcy samochodów. Kilka tysięcy samochodów, które parkują a mieszkańcy pomimo że mamy do czynienia z Strefą Zamieszkania, nie posiadają do nich swobodnego dostępu choćby w formie ,, tylko dla mieszkańców " co nie oznaczało by wyłączności do konkretnego miejsca parkingowego. Przecież parking na pl. Paderewskiego nie spełnia żadnych wymogów, aby w tym miejscu mógł istnieć jako płatny z sztucznie zwiększoną ilością miejsc parkingowych. Nie spełnia choćby dlatego że w tym rejonie, nie ma żadnych instytucji urzędowych ani większych punktów handlowych co uzasadniały by pozostawienie nawet kilku płatnych miejsc parkingowych choćby po jednej stronie placu. Dobrze pan wie że tym miejscu nic nie ma, to jest betonowa pustynia Złotowskiego Zdroju, która rolę grzejnika smogowego spełnia szczególnie w okresie letnim. Przecież wyłączenie tego rejonu z płatnego parkowania, samo w sobie spowodowało by że w tym miejscu, pojazdami które tam by parkowały, były by samochody mieszkańców placu. Obecna sytuacja to horror zgotowany im prze tę królewską władzę. Władzę, którą nie interesuje to że mieszkańcy tego rejonu blokują ulice Mokra, Chrobrego, Wawrzyniaka, Półwiejską, Studzienną itd. To tam co rano po godz 9 tej odpalają swoje samochody, pomimo że w tym czasie parking płatny jest prawie pusty. Przecież to wszystko dzieje się w pobliżu pana, panie Mariuszu. Co do sytuacji na osiedlu za Rzeką to odrębna sprawa, tam pomimo dużego zadymienia, niedaleko jest jeszcze sporo miejsc naturalnej zieleni, której jeszcze nie udało się zniszczyć i to ona, jak może oczyszcza ten rejon bo nowych miejsc zielonych nie udało się utworzyć choć w niektórych miejscach zabawy w zielone, było co o Ho Ho.. W tym miejscu zastanawiać może to, że mieszkańcy tego rejonu pomimo trudności z zmianą ogrzewania swoich domów a mają uzasadnione trudności, to jednak godzą się na wciskanie bloków pomiędzy swoje domy jednorodzinne. Przecież ta nienormalna sytuacja, powoduje że i w tym rejonie przybywa i jeszcze więcej przybędzie rodzin produkujących smog samochodowy. Czy tam za rzeką jest ktoś, kto o tym myśli?, bo to że ,, Król " na taką zabudowę daje pozwolenie jest widoczne ,,gołym okiem ". Jeśli tak mają wyglądać Złotowskie Wielkopolskie Zdroje z dalszymi planami ich ro-zwoju, to można tylko pogratulować. Czego, niech każdy pomyśli sam.