To koniec linii kolejowej ze Złotowa do Więcborka. Koleje państwowe rozbierają na tej trasie tory
Prace przy rozbiórce torów linii kolejowej nr 240 trwają od kilku tygodni. Prowadzi je firma RWS CETUS Rafał Safader ze Słupska. Po ich zakończeniu z nasypu kolejowego ze Złotowa w kierunku Więcborka zniknie 15 kilometrów torów i podkładów. - Rozebrane zostaną także tory boczne prowadzące do stacji Kujan i Nowa Święta – podaje Maciej Bułtowicz z biura prasowego PKP S.A. Oznacza to koniec tej linii kolejowej.
Nieopłacalna historia
Linia kolejowa na odcinku Więcbork – Złotów otwarta została 2 października 1906 roku. Była ona częścią trasy wiodącej ze Świecia nad Wisłą. Przez lata odbywał się na niej zarówno ruch pasażerski, jak i towarowy. Do czasu. - Ruch na tej linii został wstrzymany w 1998. Ponieważ przewoźnicy nie są zainteresowani korzystaniem z tej linii, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wystąpiła w maju 2005 r. z wnioskiem o jej likwidację – informuje M. Bułtowicz z PKP.
W 2002 roku, jak podaje ogólnopolska baza kolejowa, ten sam los spotkał ruch towarowy na trasie Złotów – Kujan. W 2006 roku nieprzejezdna była także linia w drugą stronę – do Terespola Pomorskiego, która została usunięta z ewidencji PKP Polskie Linie Kolejowe. Mimo doniesień prasowych, że wznowieniem ruchu na tej trasie zainteresowany był prywatny inwestor, linii nie udało się uratować. - Wcześniej PKP PLK S.A. o zamiarze likwidacji powiadomiła wszystkich zainteresowanych przewoźników kolejowych oraz wszystkie właściwe jednostki samorządu terytorialnego. Samorządy nie były zainteresowane przejęciem tej linii kolejowej – zapewnia pracownik kolei. Zgoda na likwidację linii kolejowej ze Złotowa w kierunku Więcborka wydana została 7 września 2005 roku.
Nasyp dla rowerów?
Szyny z rozbiórki zostaną pocięte i sprzedane na złom. Podkłady zostaną zutylizowane. Prace na torowisku potrwać mają do drugiego kwartału tego roku. Pozostaje pytanie, jak wykorzystany zostanie nasyp kolejowy. Kilka lat temu Platforma Obywatelska forsowała pomysł stworzenia na nim ścieżek rowerowych. W naszym powiecie obiecywali to były już działacz PO Tomasz Fidler oraz radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Henryk Szopiński. Ten drugi o demontażu torów dowiedział się od nas i teraz za wiele powiedzieć na ten temat nie może. Nadal jednak zainteresowanie przejęciem nasypu od PKP wyrażają samorządowcy z Zakrzewa. Chcieliby wykonać na nich ścieżki pieszo-rowerowe. Być może w projekt ten włączy się też gmina Złotów, bo nasyp w kierunku Więcborka przebiega przez Międzybłocie. - Jeśli będą prowadzone rozmowy na ten temat, to nie będziemy przeciwni – mówi asekuracyjnie wójt Piotr Lach. Zastrzega jednak, że w grę nie wchodzi przejęcie przez gminę wiaduktu kolejowego.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
I gdzie ta sciezka rowerowa?