Czy gmina Jastrowie zdecyduje się na zmianę miejsca, gdzie będzie wywozić swoje śmieci? - Spokojnie, cierpliwie poczekamy na rozwój wypadków - mówi burmistrz Jastrowia
Pod Złotowem trwa budowa zakładu zagospodarowania odpadów. Zakład ma ruszyć w drugiej połowie roku, jednak już dziś najczęściej stawianym pytaniem jest, czy do zakładu będą przywożone odpady z terenu gmin Krajenka, Okonek, Jastrowie. Burmistrz Jastrowia Piotr Wojtiuk żadnych deklaracji nie chce składać: - Musimy poczekać na ostateczną ofertę - mówi.
Spółka równie ważna
Obecnie odpady z gminy Jastrowie wywozi Związek Międzygminny Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi, który podzleca odbiór i wywóz śmieci jastrowskiej spółce Zakład Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych. - Nam ta współpraca bardzo odpowiada. Między innymi dzięki temu zleceniu spółka, której udziałowcem jest gmina, rozwija się. Ludzie mają pracę, w spółce odnotowano wzrost zatrudnienia, sytuacja ekonomiczna jest dobra. Inna sprawa, że spółka doskonale wywiązuje się ze swoich zadań - uważa Piotr Wojtiuk, odnosząc się do bieżącej sytuacji w zakresie wywozu odpadów. Czy można taniej i lepiej? - Stoję na stanowisku, że jeśli ktoś zaoferuje nam niższą cenę na składowanie odpadów, to jest to oferta godna rozpatrzenia. Ja jednak będę również brał pod uwagę los spółki. Dla mnie jest to tak samo ważna sprawa jak wywożenie i składowanie odpadów po jak najniższej cenie - twierdzi Wojtiuk.
Bez deklaracji
Burmistrz przyznaje, że prowadził rozmowy z władzami Związku Gmin Krajny na temat tego, by to ZG Krajny odbierał odpady i przewoził je do budowanego zakładu.
- Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdybyśmy to my jako gmina mogli sami obierać odpady od swoich mieszkańców i wywozić je tam, gdzie dla nas najkorzystniej. Póki co przepisy na to nie pozwalają, ale być może w przyszłości taka możliwość powstanie - przedstawia swoje stanowisko burmistrz Jastrowia. - W obecnej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać, aż wybudowany zostanie zakład i przedstawiona nam będzie konkretna cena za przyjmowanie do zakładu naszych odpadów. Jak podkreślam, mnie interesuje również to, jaką rolę miałby pełnić ZECiUK, bo jeśli kto inny miałby odbierać odpady, to takie rozwiązanie mnie jako burmistrza nie satysfakcjonuje. Muszę dbać o żywotne interesy jastrowskiej spółki - podkreśla stanowczo, dodając, że cierpliwie trzeba poczekać kilka kolejnych miesięcy na rozwój wypadków.
Komentarze