Tak długa wyprawa do USA może być przełomowym momentem w kilkuletniej obecności grupy na międzynarodowym rynku muzycznym. Boogie Boys chcą na dobre zaistnieć za wielką wodą
W miniony weekend w Człuchowie odbyła się jubileuszowa, dziesiąta edycja Polish Boogie Festival, organizowanego przez zespół Boogie Boys. Grupa ma gotowy materiał na wydanie kolejnej płyty, jednak wyjątkowo ambitne plany może zrealizować w przyszłym roku. Zespół niejednokrotnie występował już w Stanach Zjednoczonych, wyjeżdżał tam w trasy trwające trzy-cztery tygodnie. Wiele wskazuje jednak na to, że właśnie przyszłoroczna trasa będzie kilkakrotnie dłuższa, a potrwać może trzy - cztery miesiące. Zespół nie podpisał na razie żadnych kontraktów, ale, jak mówi Bartek Szopiński, występy na kilku festiwalach są już właściwie pewne. – Trwają rozmowy. Na dzisiaj mamy zapełnioną część maja i prawie cały czerwiec, a wyjazd może się rozciągnąć na kilka kolejnych tygodni – przyznaje lider grupy, wyliczając, że zespół ma zagrać w takich stanach jak: Tennessee, Floryda, Utah czy Colorado. Rekordowo długa jak dotychczas trasa zespołu będzie wynikiem rozpoczęcia współpracy – niewykluczone, że stałej – z jedną z największych amerykańskich agencji koncertowych. – Ze względu na lojalność w naszej współpracy nie chcę na razie zdradzać nazwy agencji, ponieważ nie mamy jeszcze podpisanych stosownych dokumentów – wyjaśnia B. Szopiński.
[[reklama]]
Zimowa rozgrzewka
Pianista przyznaje jednak, że jeśli wszystko potoczy się po myśli członków zespołu, wyjazd może być przełomowym momentem w kilkuletniej obecności grupy na międzynarodowym rynku muzycznym. – Ten wyjazd może być wielką szansą zaistnienia na amerykańskim rynku na dłuższy czas. Może okazać się prawdziwym złotym strzałem – mówi B. Szopiński, wyjaśniając, że wielotygodniowa obecność na festiwalach za oceanem da szansę Boys’om pokazania się w doborowym towarzystwie. Nasz rozmówca przyznaje wprost, że jeśli plany w pełni uda się zrealizować, grupa znajdzie się w przedsionku amerykańskiej najwyższej ligi tego gatunku muzyki.
Wiele wskazuje na to, że przyszłoroczny kalendarz w ogóle będzie dla zespołu wyjątkowo aktywny, bo wyprawę do USA poprzedzić ma zimowa trasa koncertowa m. in. w Nowej Zelandii. – Ta trasa miała być zrealizowana już w tym roku, ale kalendarz obfitował w wiele innych wydarzeń, stąd wyprawa przeniesie się najprawdopodobniej na początek 2015 roku – wyjaśnia B. Szopiński, który przez magazyn „Twój Blues” wielokrotnie wybierany był najlepszym pianistą w Polsce.
Piotr Steffen, fot. archiwum zespołu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze