O ponad 5,3 tysiąca złotych burmistrz Pulit podniósł miesięczne wynagrodzenie skarbnik Skórcz. - Wstydu nie mają – mówi pracownik miejskich jednostek
Taka skala podwyżki mogła się zdarzyć tylko w samorządowej instytucji. Podwyżka przypadła również innej, najbliższej współpracownicy burmistrza Złotowa. Niestety, nie dla wszystkich takie podwyżki pensji – pozostali pracownicy miejskich placówek muszą zadowolić się podwyżką w wysokości średnio 4 procent.
[paywall]
Skalę podwyżek poznaliśmy po odpowiedzi, nadesłanej na pytania zadane przez radnego Krzysztofa Koronkiewicza, który wprost zapytał, jak wyglądają wynagrodzenia osób z najbliższego kierownictwa urzędu w ostatnim czasie, wskazując zastępczynię burmistrza, skarbnika i sekretarza Urzędu Miejskiego w Złotowie.
– Chciałem poznać skalę podwyżek po wejściu w życie rozporządzenia, na mocy którego kilka miesięcy temu przyznaliśmy podwyżkę dla burmistrza, a które dotyczyło też innych urzędników – mówi nam Koronkiewicz. W rozporządzeniu, o którym mowa, określono maksymalne stawki dla urzędników. Złotów znalazł się w przedziale miast od 15 tysięcy do 100 tysięcy mieszkańców.
Po nadesłanej odpowiedzi okazało się, że burmistrz Pulit przydzielił maksymalną podwyżkę, przewidzianą przepisami, pani skarbnik Skórcz. Do tej pory skarbnik zarabiała 9.140 pln brutto co miesiąc. Wszystko zmieniło się wraz z nowym rokiem, kiedy to nastąpiła podwyżka wynagrodzenia do kwoty 14.498 pln brutto, wzrost o 5.358 złotych!
Na tak gigantyczny wzrost płacy nie mogła liczyć zastępczyni burmistrza, która również otrzymała maksymalny dodatek funkcyjny, ale już nie maksymalne wynagrodzenie, przewidziane przepisami. Jeśli w ubiegłym roku zarabiała wraz z osławionymi już dodatkami specjalnymi 9.340 zł brutto, teraz dodatków specjalnych już na liście wynagrodzenia Małgorzaty Chołodowskiej nie ma, ale mimo to jej obecne wynagrodzenie, obowiązujące od 1 lutego, to 12.050 pln brutto.
Na symboliczny wzrost płac, raptem o 108 złotych, mogła liczyć sekretarz Urzędu Miejskiego, która po podwyżce z początku roku zarabia 9.089 złotych brutto.
Koronkiewicz zapytał w swojej interpelacji również, jaki był wzrost wynagrodzenia innych pracowników Urzędu Miejskiego oraz placówek podległych gminie miasto Złotów. Burmistrz Pulit odpowiedział, że płace wzrosły średnio o... 4 procent. Jak to się ma do wzrostu wynagrodzenia skarbnika o blisko 60 procent!? Albo do 30–procentowej podwyżki dla swojej zastępczyni?
– Wstydu nie mają – usłyszeliśmy od pracownika jednej z miejskich instytucji.
Przypomnijmy, że podwyżki przyznano, zanim wyszła sprawa dodatków specjalnych, jakie były wypłacane przez lata Małgorzacie Chołodowskiej, a których prawidłowość po jednej z kontroli zakwestionowała Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu, uznając, że dodatki stały się stałym elementem wynagrodzenia zastępczyni, a nie de facto wynagrodzeniem za wyjątkowe czynności. O te czynności pytał także Koronkiewicz. Okazało się, że wszystkie czynności, za które wiceburmistrz otrzymywała dodatek specjalny, były wykonywane w podstawowych godzinach pracy Małgorzaty Chołodowskiej. Burmistrz tłumaczył, że były to dodatkowe zadania, tyle że do zadań zastępcy należy w szczególności sprawowanie nadzoru nad sprawami miasta dotyczącymi m.in. pozyskiwania funduszy. Jeden z dodatków, związany z termomodernizacją Szkoły Podstawowej Nr 3 w Złotowie, był przyznany za to, że M. Chołodowska prowadziła nadzór nad opracowaniem wniosku o dofinansowanie i nad prawidłową realizacją zamówienia, w tym planowaniem i ustalaniem zadań poszczególnym pracownikom, monitorowaniem terminowości i efektywności zadania –tak napisał w odpowiedzi na pytania radnego burmistrz Pulit.
Wraz z końcem marca skarbnik Skórcz przeszła na emeryturę. Nie wybrano jej następczyni. Nie wiadomo, czy w związku z tym nadal świadczy jakąkolwiek pracę na rzecz Urzędu Miejskiego w Złotowie.
Mariusz Leszczyński

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Był konkurs na skarbnika w Złotowie. Trzeba było startować.
Jak mi proponowano powrót do pracy po przejściu na emeryturę to zaznaczono, że nie otrzymam więcej a raczej trochę mniej. Ja nie skorzystałem z propozycji, bo odpoczynek i radość wolności w zdrowiu było dla mnie ważniejsze. Jak ktoś ma wnuki, dobrze zarabiającego męża to nie jest to nic innego jak MIŁOŚĆ do pieniędzy ponad wszystko. To moje zdanie
Brawo Burmistrzu. To co mamy to wiemy a to co byłoby to niewiadoma.Pani Skórcz siedzi w temacie i wie co to wieloletnie inwestycje itd... Jeszcze 5 lat może pracować ale na staż do niej należałoby przyjąć studentkę V roku Ekonomii lub po ukończeniu już studiów jako asystentkę pani skarbnik-głównej księgowej,potem tę studentkę wysłać na szkolenia do Stowarzyszenia księgowych aby uzyskała Dyplom biegłej księgowej. Będzie potem po odejściu pani Skórcz mogła zostać skarbnikiem UM po pani Skórcz.Ale musi podpisać tzw.lojalkę. Takie rozwiązanie byłoby najlepsze.
Urzędnicy mają się dobrze.
By żyło nam się lepiej. Slogan wyborczy z przed 6 lat dalej aktualny.
To nie jest nic odkrywczego. Plebs w firmach prywatnych ma pracować na swoich panów w urzędach, którzy mu pozwalają wyciąć drzewa na własnej działce. Zrozumcie to, ze ten system to wyzysk większości przez uprzywilejowana mniejszość.
Nie kumam jak to się ma do mojej emerytury 1300 złotych.
A taka była zmęczona, tak liczyła dni do emerytury! Po podwyżce pensji zmęczenie odeszło, jak ręką odjął. Hojny burmistrz dla swoich, oj hojny. Wtedy chętniej pracują dla niego i za niego.
Nikt nie spełnił kryterium wyboru skarbnika czy nie miał spełnić? To ja rozumiem taką podwyżkę. Nie ze swoich dał burmistrz ale swoim. KUMOTERSTWO. Brak więcej słów.
To już jest skur....ństwo w biały dzień.
ponad 5,3 tysiąca złotych to jakby utworzył nowy pełny etat
Kolejna manipulacja gazety, przecież Pani skarbnik decyzją rady została odwołana z funkcji od 1 kwietnia br. ponieważ przeszła na emeryturę i nie pełni funkcji skarbnika. Jak można pisać takie bzdury, że obecnie zarabia 15 tys.
Każdemu pracownikowi odchodzącemu na emeryturę burmistrz dodaje ponad 5,3 tysiąca złotych ?
To ciężka praca, a zaangażowanie Pani Skarbnik ogromne. Życzę dużo zdrowia. I proszę nie pracować za ciężko.
No brawo. Zwykły urzędnik, który robi robotę za panią skarbnik dostaje 80 zł podwyżki, a pani skarbnik 5000 zł? Co do kur... nędzy. Czy komuś się coś w głowie mocno nie poprzestawiało? O ile to prawda oczywiście.
"Zwykły urzędnik" żadnej roboty za Panią skarbnik nie robi. Chyba, że mówisz o czynnościach czysto technicznych. Jeżeli się mylę i jest tak jak mówisz, to dlaczego ten "zwykły urzędnik" nie staje do konkursu na stanowisko skarbnika?
Szła na eme to dołożył aby naliczyć było z czego i dobrze. A redaktur tez mógł zostać księgowym zamiast gryzipiorkiem i tyle.
Ty tak serio?? Inni pracownicy tez odchodzą na emeryturę i jakoś im nikt 5000 zł z kapelusza nie dokłada. No ale co tam. This is Złotów!! Co wolno wojewodzie...
Zra za nasze i pierdza w stolki bo inwestycji w Zlotowie to ja nie widze. Stagnacja.
Ja do wysokich zarobków nic nie mam ale powinny być adekwatne do stanowiska, efektywności pracy i korzystnego zarządzania. Tu niestety tego nie widać. Ewidentnie Pulit wykorzystuje swoje możliwości przed kończącą się kadencją. Tyle w temacie.
Jakie zaangażowanie, ponoszona odpowiedzialność takie wynagrodzenie. Konkurs na stanowisko skarbnika pewnie jeszcze nie jest rozstrzygnięty. Niech te osoby, które potrafią tak innych oczerniać pokażą co potrafią.
Wszyscy komentujący, zrozumcie że ten burmistrz wie co robi. On ma gdzieś Rząd PiS, Prezydenta ich programy, on ma swój świat, który przejawia się nocnym majaczeniem. Pewnie i myśli o ,, przyszłości, swojej " a nie o was czy innych mieszkańcach. To jest dopiero gość, który wie co chce i dlatego tworzy dziurawą siatkę plac obracajac waszymi pieniędzmi za to co po wielu latach jego ,, rządzenia " możecie dotknąć, zobaczyć, nie mylić z zabawkami w parkach i innych obiektach które już były kiedy tu przybył. On zgodnie z tym z czym obecnie wszyscy się borykają, czyli drożyzną ustala ile kto ma stracić i ile kto ma zyskać. Strach przed odejściem tych od których zależy jego bycie i inflacja jest jedynym wytłumaczalny powodem ustalania zarobków ,, najbliższych mu " pracowników. Ile każdy z nich zarobi, zależy od tego ile zażąda i czy może żądać. Tylko jak to się ma ze słowami pani z- czy, która w stronę mieszkańców na jednym z zebrań dot. OZE powiedziała ,, Urząd Miasta nie jest instytucją charytatywną i nie będzie dopłacał więcej do zmiany źródła ogrzewania bo urząd na to nie stać ". Teraz wiemy dlaczego powiedziała co komu nie da się jednorazowo a komu da się co miesiąc przez wiele lat. Urząd Miasta jest w stanie płacić prawie dwa razy więcej docenionym niż wynosi obecnie dotacja na ograniczoną ilość wniosków. Tak więc szanowni komentujący, gdzie wy jesteście?, OZE działa w czynie, czyli w realizacji planu Oczyszczania Złotowa Ekonomicznie. Dzisiaj są czasy że pracuje się tam gdzie płaca uzależniona jest od inflacji a nie jej wyników. Poza tym jak mówiła klasyk, wszyscy możemy przyjąć do wiadomości to że ,, kto jest w stanie wyżyć za dziesięć tysięcy złotych, tylko idiota będzie za takie pieniądze pracował ". No i i nie pracują dopóki do tej kwoty nie dostaną 5600 zł. więcej. Jaki będzie tego efekt, nie wiem.
Ale tendencyjne bzdury. Mama pracuje kilkanaście godzin tygodniowo, stawkę godzinową rzeczywiście ma wysoką, ale to nie jest pełna miesięczna pensja, jeśli już tu wszyscy chcą zaglądać do portfela. Pracuje tylko dlatego, żeby Urząd mógł jakoś funkcjonować dopóki nie zostanie zatrudniona osoba na jej miejsce. A nikt nie chce zająć tego stanowiska właśnie ze względu na takie wysrywy w lokalnej prasie i przepychanki w Radzie Miasta. Co to zresztą za podejście - czemu jeden z najlepszych skarbników w Polsce nie miałby dobrze zarabiać? Do obrażających: można aplikować na stanowisko, zapraszam!
Pragnę zwrócić uwagę na kilka faktów: -Pani mama jest oceniana po przez pryzmat Zarządu Miasta z którym się identyfikuje i zawsze będzie musiała zderzać się z tą rzeczywistością - wynagrodzenia są wypłacane z podatków mieszkańców i mają oni prawo do swoich spostrzeżeń i opinii bo tak po prawdzie urzędnicy właśnie żyją z pieniędzy podatników. Kwestią osobną jest to w jakiej formie są te opinie pisane. Język jaki jest używany jest daleki od naszego ojczystego ale to tylko świadczy o kulturze danej osoby. - tak wysoka podwyżka rodzi wiele wątpliwości i niesmak w czasach szalejącej inflacji i bezduszności banków, które kierują maksymalizacją zysków jak i pazerności polityków - jest pytanie dlaczego nikt nie zgłosił się do tej pory na objęcie stanowiska Skarbnika. A może jest to związane z faktem rozliczenia Funduszy Norweskich o które robił tyle hałasu Burmistrz i w nie do końca uczciwy sposób przedstawiał je mieszkańcom lobując swoje idea fix wizje.
Zgadzam się z tym i żal mi ludzi, którzy trwonią energię na drążenie czyjejś kieszeni. Niestety marne to zachowania, mające na celu wprowadzanie zamieszania w umysłach ludzkich. Dyryguje tym grupa słabych ludzi nie mających żadnych skrupułów.
No tak. Czyli dawajmy sobie podwyżki 60% i nikt nic nie może powiedzieć. Słuszne podejście. Jeśli wam nie wydaje się to przynajmniej "mało smaczne" to ja już nie wiem co mam napisać. Zwykły pracownik dostaje albo i nie dostaje ledwie 3-4 % podwyżki rocznie, co przy dzisiejszej inflacji jest śmieszne. Tutaj została przyznana podwyżka 60% i jeszcze wielkie oburzenie, że ktoś na to zwrócił uwagę. No poproszę troszkę umiaru . Lepiej było już nic nie pisać.
4 % ŚREDNIO dla pracowników i obliczone nie do podstawy tylko łącznie do wysługi lat, z premedytacji do zdobytego doświadczenia. Jedno jest pewne na doświadczeniu nikomu tu nie zależy a za wiedzę i umiejętności się nie nagradza. Nie każdy może się politycznie wykazać, tylko wybrańcy. Urzędy i instytucje państwowe są tylko po to aby PESUDO "zarządcy" mogli powadzić zorganizowaną indywidualną politykę kadrową. Nikomu tu nie zależy na czymś takim jak służba mieszkańcom, narodowi, państwu. Ideały to mrzonka, postawa etyczna to śmiech na sali, może jeszcze jedno zarządzonko o postawach etycznych, o godnym zachowaniu, szkolono z umiejętności interpersonalnych, obsługi klienta. Ten UM to jeden wielki sralnik polityczny nic się nie rożni od gówna starostowego oblaśnika. Srać się na tych hipochondryków umazanych własny gównem, aż nie chce.
Szeregowi pracownicy, jeśli dostali podwyżki, to wcale nie 4%, ale około 2-3%, bo rozliczane to jest z podziałem się na wynagrodzenie zasadnicze i dodatek stażowy.
Córka !!! Wreszcie napisałaś prawdę ,, mama rzeczywiście ma wysoką stawkę bo pracuje kilkanaście godzin tygodniowo ". Coś podobnego !!!! A czy ty ,, Córko"!!!! myślisz że inne mamy to w pracy leżą !!!!. Otóż nie one za kilkukrotnie niższą pensję w różnych instytucjach, firmach pracują kilkanaście godzin dziennie. Czy ty wiesz że są to mamy w podobnym wieku do twojej, ale im nim nigdy nikt nie zaproponuje takiej płacy w szczególności za kilka godzin tygodniowo. Czy ty wiesz że odsłoniłaś całą prawdę o pracy Urzędu Miasta za panowania obecnego władcy. Pewnie należysz do tych osób, które myślą że towary jakie ty i twoja mama kupujecie w sklepach, spadają z nieba. Nikt tych dóbr z których wy korzystacie ponad pojęcie ludzkiej miary w obecnych czasach nie wytwarza w takich warunkach pracy jakie ma twoja mama za takie wynagrodzenie. To co napisałaś trudno nazwać fa pa w sprawie, to jest żałosne i bezczelne. Bezczelne w obliczu tego co za swoją pracę przez dziesięciolecia, otrzymują i otrzymywały nasze mamy które każdy kocha nie mniej niż ty swoją. Oni je kochają nie za pieniądze i nie stają w obronie takich jak to zwiesz ,, wysokich stawek które ponoć im się należą ". Wiele kochanych matek, córek, ojców i synów, może tylko pomarzyć o ⅓ pensji twojej mamy. Nie dość tego bronisz zarobków w urzędzie, który stoi na krawędzi finansowej klapy co gołym okiem widać w mieście. Bronisz płacy wybranych urzędników wśród których znalazła się twoja mama a nie widzisz 4% podwyżki do płacy pozostałych urzędników i urzędniczek, którzy też są ojcami i mamami. Czy wg. ciebie oni, one są gorsze? Cała Polska oszczędza bo tego wymaga sytuacja a tu proszę, im drożej tym więcej i skutków tego co inni, się nie odczuje. Tak więc proszę więcej pokory i empatii do sytuacji ogółu, dla którego to twoja mama zdecydowała się pracować w burmistrzowskim zespole tak, aby tych uboższych mieszkańców nie zniechęcać do Urzędu w którym dzisiaj trudno spotkać osoby potrzebujące wsparcia. Dlaczego tak się dzieje, ano widzimy a tego się nie da obronić.
Pisząc warto sprawdzić fakty a nie gdybać, stan finansów miasta jest bardzo dobry na tle innych podobnych miejscowości, ponadto praca skarbnika nie ogranicza się jak ktoś pisze do kilku godzin tygodniowo, tych godzin jest zapewne często kilkanaście dziennie i znacznie więcej niż 40 tygodniowo. Dotychczasowe wynagrodzenie skarbnika miasta było nijednokrotnie niższe niż wynagrodzenia skarbników w innych podobnych wielkością i budżetem miejscowościach. A tak już na koniec Pani skarbnik od 1 kwietnia przeszła na emeryturę i otrzymuje emeryturę a nie wynagrodzenie za pracę. Warto nagradzać ludzi uczciwych i pracowitych.
Tak, uważam że za jej lata ciężkiej pracy, doświadczenia, studiów, studiów podyplomowych, lat siedzenia wieczorami w pracy, za odpowiedzialne stanowisko i ogólnopolski tytuł skarbnika roku - uważam, że zapracowała na wysoką pensję. Przecież jest otwarty nabór na stanowisko - jeśli tak łatwo byłoby ją zastąpić, ktoś już dawno by się znalazł. I też uważam, że wiele osób w kraju i mam i ojców, zarabia za mało.
Mylisz się, córka pani skarbnik sama napisała, że ona nadal pracuje, zapewne na jakąś umowę śmieciową. Może i dotychczasowe wynagrodzenie skarbnika było niższe od wynagrodzeń innych skarbników, ale wynagrodzenia pozostałych pracowników również są częstokroć niższe od wynagrodzeń pracowników innych porównywalnych urzędów, ale im jakoś nikt tego nie wyrównał. A pozostali pracownicy, gdyby byli odpowiednio docenieni finansowo, też zapewne bardziej identyfikowaliby się z pracodawcą i bez oporów zostawali po godzinach i kończyli kolejne podyplomówki, ale za pensję niewiele wyższą od minimalnej, gdzie dystans ten ciągle się kurczy a inflacja kilkukrotnie przekroczyła ostatnią nikłą podwyżkę, nikt nie zrobi więcej, niż do niego należy. A pewnie i niejeden po godzinach dorabia sobie, żeby podreperować budżet, więc i nawet czasu na darmowe nadgodziny nie ma. Na każdym stanowisku urzędniczym trzeba umieć posługiwać się przepisami prawa, na bieżąco śledzić jego zmiany, umieć obsługiwać wiele dedykowanych systemów komputerowych, poprawnie posługiwać się językiem polskim, mieć umiejętności interpersonalne, wiedzę merytoryczną, czasami specjalistyczną i również ponosi się odpowiedzialność. Ponadto wszyscy przyjmowani obecnie do urzędów pracownicy mają wykształcenie wyższe, bo takie są wymogi. Pewnie mogliby je jeszcze uzupełnić, ale za co? Za niemal najniższą krajową?
ABBA-" Money,Money,Money"...
Ku...w. ja też uważam że moja mama powinna mieć 25 tys dochody nie rocznego a tygodniowego. Nie na darmo studia robiła by się teraz po PUP ach włóczyła. Najbardziej wkurza to że ktoś pisze jako córka, potem jako syn i broni dziadostwa ile wlezie. Na miejscu Będzie mając takie poparcie Angaż Man już od maja podniósł bym wam wszystkim podatki, opłatę za wywóz śmieci i wszystkie opłaty urzędowe o 200%. Wtedy to dopiero byśmy byli jak napisano bogaci.
Pieniędzy każdy zazdrości ale odpowiedzialnej pracy to już nie.1/2 komentujących nie ma zielonego pojęcia co to jest odpowiedzialna i mrówcza praca w finansach.
Powiem więcej, większość komentujących nigdy nie wykonywała żadnej pracy umysłowej. Tym bardziej nie w budżetówce.
Czemu my sobie tak zazdrościmy pieniędzy? Lekarze, pielęgniarki, ratownicy chcą podwyżek?! Hurr durrr konowały. Nauczyciele strajkują? Nie należy im się, bo mają dwa miesiące wolnego. Kto ma nas leczyć, uczyć dzieci, dbać o finanse miasta - ludzie, którzy nigdzie się nie dostali czy właściwe osoby na właściwym stanowisku? A tu chodzi tylko o okres czasu do objęcia stanowiska przez kogoś innego
Xoxo. Nas wykształconych jest wielu i nikomu nie zaglądamy w portfele tak jak ty, ale czy wigole wiesz co piszesz. Dlaczego oni ci wymienieni mogą żądać więcej i więcej, a my nie. Tu nawet nie idzie o żądania lecz o sytuację polityczną która poprzez głupotę, drogo nas wszystkich kosztuje. W obecnej sytuacji tak wysokie podwyżki to strzał w plecy tym, którzy nie z własnej winy zarabiają mniej także na podobnym stanowisku. Niech każdy zarabia godnie i zgodnie z tym co dobrego robi tu i teraz a nie w nieznanej przyszłości. Nie sądzę aby którykolwiek pracodawca dzisiaj w takim momencie jakim jest Polska, jakiemukolwiek pracownikowi ot tak z własnej woli do uzgodnionej pensji, dołożył tak wysoką dodatkową kasę. Kto jak kto ale jeśli władza od której zależy dobro mieszkańców tego nie rozumie, to już nikt inny za nimi nie nadąży nawet ten który będzie miał kilka tytułów dr. Osobiście gratuluję tej pani podwyżki, tym samym będzie miała wyższa emeryturę i to dobrze, ale żeby wciskać nam kit, że to dzięki jej sukcesom moja rodzina może żyć w mieście, jest nie na miejscu. Wiem że w Złotowie jest wielu zdolnych którzy jak już zdecydują się na tę samą pracę w urzędzie to będą ją wykonywali w realnych dla czasów zarobkach, właśnie dla nas mieszkańców a nie dla dodatkowej kasy w kosmicznej rozpiętości płacy zasadniczej. Może było by to do przełknięcia gdyby w Polsce najniższa płaca wynosiła 5 tysięcy ale tyle nie wynosi. Trzeba tu dodać że za taką pracę jaką wykonuje ta pani i urzędnicy na zachodzie nie są tak atrakcyjnie nagradzani. No u nas z wszystkim jest inaczej ale, jeśli ta podwyżka pochodzi od przyjaciela Dobromira dzierżącego i tylko dzierżącego władzę w mieście to cóż, wdać że tak można.
Bo najlepszy urzędnik, to ten, który pracuje od rana do nocy za najniższą krajową. Przy tym musi być wykształcony, kompetentny, uśmiechnięty, zawsze wydawać decyzję po myśli wnioskodawcy i w ogóle powinien być zadowolony, że pracuje w urzędzie. Za nasze, podatników pieniądze. Oczywiście nie może mieć rodziny, bo jak ktoś z tej rodziny znajdzie dobrą pracę, to na pewno po znajomości, nie może mieć majątku, bo jak ma, to na pewno ukradł albo wziął w łapę. A teraz, drodzy czytelnicy, odpowiedzcie sobie na dwa pytania: Czy spełniacie te kryteria? Czy chcielibyście tak żyć i pracować?
Też jestem urzędnikiem, też jestem wykształcony, też mam duże doświadczenie, też pracuję ciężko... Ale jakoś 60% podwyżki nie dostałem.
Panie Leszczyński, czy tu RODO nie obowiązuje? Czy skarbnik wyraziła zgodę na publikację jej wizerunku? Ona sama sobie nie przyznała podwyżki. Może lepiej byłoby wstawić fotkę burmistrza Pulita?
Był konkurs na skarbnika w Złotowie. Trzeba było startować.
Jak mi proponowano powrót do pracy po przejściu na emeryturę to zaznaczono, że nie otrzymam więcej a raczej trochę mniej. Ja nie skorzystałem z propozycji, bo odpoczynek i radość wolności w zdrowiu było dla mnie ważniejsze. Jak ktoś ma wnuki, dobrze zarabiającego męża to nie jest to nic innego jak MIŁOŚĆ do pieniędzy ponad wszystko. To moje zdanie
Brawo Burmistrzu. To co mamy to wiemy a to co byłoby to niewiadoma.Pani Skórcz siedzi w temacie i wie co to wieloletnie inwestycje itd... Jeszcze 5 lat może pracować ale na staż do niej należałoby przyjąć studentkę V roku Ekonomii lub po ukończeniu już studiów jako asystentkę pani skarbnik-głównej księgowej,potem tę studentkę wysłać na szkolenia do Stowarzyszenia księgowych aby uzyskała Dyplom biegłej księgowej. Będzie potem po odejściu pani Skórcz mogła zostać skarbnikiem UM po pani Skórcz.Ale musi podpisać tzw.lojalkę. Takie rozwiązanie byłoby najlepsze.