Choć długie dyskusje toczone były już wcześniej na komisjach, temat wysokości taryf powrócił na sesji Rady Miejskiej w Krajence. Wywołał go radny Arkadiusz Michalski, który zaapelował do pozostałych rajców o poważne zastanowienie się przed podniesieniem ręki za podwyżkami. Jego zdaniem środowisko Krajenki i okolic jest ubogie i wzrost opłat może wywołać poważne spustoszenie w wielu domowych budżetach. Wypowiedź zakończył stwierdzeniem, że nie zgadza się na wzrost cen i będzie głosował przeciw. Do dyskusji włączył się przewodniczący Adam Klaryński, przypominając, że w stawkach do tej pory znajdowała się dotacja z gminnego budżetu na poziomie ponad 600 tysięcy złotych. 890 tys. złotych zaplanowano w nowym okresie obowiązywania taryf, co jest sporym obciążeniem dla gminnego budżetu. - Trzeba też głosować w trudnych sprawach i podejmować trudne decyzje – mówił A. Klaryński. Burmistrz Stefan Kitela stwierdził, że Zakład Usług Wodnych „Krajna”, który do końca 2014 roku był dostawcą wody, mógł sobie pozwolić na niskie ceny, bo nie partycypował w kosztach modernizacji sieci.
To potwierdził Stanisław Zamorski, dyrektor Komunalnego Zakładu Użyteczności Publicznej, mówiąc, że pierwsza awaria w jednej z przejętych hydroforni pojawiła się już 15 stycznia. Dodał też, że w KZUP odbyła się kontrola z Urzędu Dozoru Technicznego, która wykazała brak tzw. „paszportów” kilku zbiorników wodnych mieszczących się w hydroforniach. Problem jest o tyle poważny, że bez tych dopuszczeń do użytku, zbiorniki powinny być wymienione na nowe, a koszt jednego przekracza 10 tys. złotych. Niemożliwym może być też odtworzenie dokumentacji zbiorników wyprodukowanych najczęściej w latach 80., bowiem ich producenci dawno już zniknęli z rynku. St. Zamorski wskazał też, że od początku roku KZUP musiał wymienić również ponad 200 zdelegalizowanych wodomierzy i nie ma tygodnia, by nie zmagał się z jakimiś awariami, których usuwanie jest kosztowne. To nie przekonało radnego Michalskiego, który jeszcze raz stwierdził, że zaproponowane podwyżki są zbyt wysokie. Paweł Wróbel z kolei zauważył, że ceny może mogłyby być niższe, gdyby wszyscy podłączyli się do kanalizacji. Stwierdził też, że pewne koszty trzeba ponieść, by mieć wodę o odpowiedniej jakości i odbiór ścieków, co obecnie stoi na wyższym niż 10 lat temu poziomie.
Finalnie w głosowaniu przyjęto nowe, wyższe stawki przy trzech głosach przeciwnych. Nowe taryfy zaczną obowiązywać od sierpnia i wynoszą odpowiednio: 4,63 zł za m3 wody (było 4,32 zł za m3) oraz 7,45 zł za m3 ścieków z dopłatą 12,08 zł za m3 (było 5,43 zł za m3 z dopłatą 9,75 zł za m3).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze